<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605</id><updated>2012-02-15T10:15:00.876+01:00</updated><title type='text'>bzu</title><subtitle type='html'>20:33:04 uleczqa&lt;br&gt;
a dzisiaj jak pomyslalam, ze tak rzadko piszesz w klubie to doszlam do wniosku ze musisz juz miec innego bloga;&amp;gt;&lt;br&gt;
20:33:15 uleczqa&lt;br&gt;
no to co, pokazesz wujkowi markowi?;&amp;gt;&lt;br&gt;
20:33:39 kasia_bzu&lt;br&gt;
no wlasnie nie mam....ale chodzi to za mna od stuu lat:/&lt;br&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>153</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5215513791202683241</id><published>2012-02-03T00:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T00:30:55.769+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Och wrócily piekne czasy. Znow czyta mnie dziesiec osob, za to najfajniejszych pewnie! &lt;tryb lizus=""&gt;&lt;/tryb&gt;&lt;br /&gt;No to ja, na złość, siekne dziś kolejną noteczkę dla Was.&lt;br /&gt;O tym że los złośliwie rzuca mi pod nogi takich ludzi, no takich ludzi że nic tylko do prozy z nimi, najwprzódy przełknąwszy obrzydzenie bądź chichot. Nic tylko Księge Ludzi napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś była to na przykład Pani o Tłustych Włosach która opętańczo obgryzała paznokcie. Chrup chrup, jestem &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Muzzy_in_Gondoland" target="_blank"&gt;Mazi&lt;/a&gt;, jem zegarki. Zagarniała ręką całe swoje paznokciowe królestwo, co za oszczędność bytów, posiłek łyżka i talerz w jednym. Po wielu obserwacjach autobusowych i ludziowych ogólnie wiem już jak wygląda patologiczne napięcie mięśni i wyglądanie za okno, malutka nerwiczka natręctwek, bezwstydne lustrowanie góra dół sąsiadów. Wariatów. No więc tak gwałtownie najpierw mnie uderzyła oczami, potem chwila zaabsorbowania keratyną i za okno, za siebie, tak daleko że niemal dookoła sie głowa obraca, hm, coś ciekawego, może jakiś wariat, albo znajomy, albo znajomy wariat, o, PALEC. Chrup chrup łapczywie, jeszcze kawałeczek. Jeszcze tylko ten kawałeczek i już wszystkie moje problemy znikną. Z kciuka sobie zostawię na niedzielę. Mój brat tak robił z batonami, zjadał kęs, zawijał w papierek i było na później. Ja zjadam najpierw wodę zupową a potem warzywa, najlepsze, mniam.. Chrup chrup. A Pani o Tłustych Włosach wstanie w niedziele i po śniadaniu obgryzie sobie do krwi kciuk. &lt;br /&gt;No więc tak jechałam i lodowaciałam z ohydy za każdym razem jak rejestrowałam że Pani o Tłustych Włosach pcha ręke do ust. Nie to że mnie ludzie brzydzą (chociaż tak), brzydzi mnie dzwięk dłubania przy paznokciach, już o tym wspominałam. Tak jak szurania nimi po tablicy. Albo zaczepiania się ich świeżo obciętych o nitki ze swetra. FU i BRR.&lt;br /&gt;Ciekawe czy ktoś mnie oparska że jestem okropna. Że on obgryza i sie nie poczuwa do bycia obrzydliwym. To tylko obserwacja pod mikroskopem i subiektywny rysuneczek.&lt;br /&gt;Pozostając przy temacie jedzenia...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/694/img9904k.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img694.imageshack.us/img694/6675/img9904k.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Owsianka z jabłkiem podsmażonym z cynamonem, kardamonem, imbirem i chyba nawet masłem...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/94/img9910l.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img94.imageshack.us/img94/51/img9910l.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cudowny i prześliczny omlet z łososiem, pomidorem i mozarella...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/812/img0082ev.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img812.imageshack.us/img812/124/img0082ev.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drożdżowe ciasto z &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/01/Drozdzowe-ciasto-cytrynowe-do-odrywania.html" target="_blank"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/560/img0094ii.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img560.imageshack.us/img560/6642/img0094ii.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I genialny omlet z dzemem jablkowo-dyniowym z &lt;a href="http://wbrzuchu.blogspot.com/2012/01/sniadanie-do-ozka-30-kaiserschmarrn.html" target="_blank"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu, ale wszystkie przepisy nań podobne. Odkryłam prosty sekret puszystych omletów - sekret dla głupców - mała patelnia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze mam jedną refleksje. Zosia z zespołu Kasia i Zosia jest w ciąży. Byłoby mi to zupełnie obojętne gdyby nie zdanie które zamieściła u siebie na blogu: 'będę szczęśliwą mamą'.&lt;br /&gt;To jakieś groźne, tak jakby echo odwrotności gdzieś tam hukało. Ja bym sie bała wypowiedzieć takie słowa. A jak sie niedotleni? A jak będzie deprecha? A jak będzie miało kolki i się darło osiem dób z rzędu? A jak będzie jak Kevin z "musimy porozmawiać o Kevinie"? I nie to że należy histeryzować, ale tak zbyt pewnym że wszystko będzie dobrze...? No więc skąd?&lt;br /&gt;Skąd Zosia to wie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5215513791202683241?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5215513791202683241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/02/och-wrocily-piekne-czasy.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5215513791202683241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5215513791202683241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/02/och-wrocily-piekne-czasy.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8628022380194829461</id><published>2012-01-31T20:58:00.000+01:00</published><updated>2012-01-31T20:58:07.615+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Cześć dzieci i dorośli. Jedna dwunasta roku dwatysiącedwanaście za nami. No to się zlitowałam.&lt;br /&gt;Moje życie jest teraz mniej więcej tak ciekawe jak trwanie w pustce bez nowych noteczek, czyichkolwiek. Och bo moje życie jest&amp;nbsp; teraz trwaniem w pustce, no zapomniałam!&lt;br /&gt;Też tak chcecie? Oto prościutki przepis:&lt;br /&gt;Należy wstać o której się chce. Ale nie za wcześnie, bo wtedy nie ma co robić cały dzień, ani nie za późno, bo wtedy gniecie jeszcze więcej wyrzutów sumienia. Obudzić się uduszona katarem i leżeć z rozżalonym wzrokiem wbitym w sufit. Co ja będę dziś robić. Nierób pieprzony.&lt;br /&gt;Potem trzeba długo jeść śniadanie czytając internety albo pacząc w te we. Couch potato pierwszej klasy.&lt;br /&gt;Potem może trochę samoudręk. Jezu już prawie luty a tu niewiele napisane. Jezu, czemu ja nie mam pracy? Wszyscy mają a ja nie!? Wydawać pieniądz to potrafie, a zarobić nie ma komu! Tak, szukałam. Nie, nikt nie oddzwonił. Może jak wydaje z Lublina...Nie! Przecież nikt mnie nie zatrudni. Nic nie potrafie. Pewnie nadal będę bezrobotna, całe życie, w kawiarni pracować jak bóg da, w kinie,&amp;nbsp; na szczotce. Zero odpowiedzialności wymarzone, zero bucików łososia nowych jorków paryży dumy. To zatrzęsienie geniuszy, dzieci na amerykańskich wymianach, au pair, zagranicznych studentów, absolwentów sgh z grubymi portfelami już w sekunde po odbiorze dyplomu, już minute przed odbiorem dyplomu. O, nowa notka u &lt;a href="http://rodeo.net/niotillfem/" target="_blank"&gt;niotillfem&lt;/a&gt;! Zero sobie popatrzy, wytworzy marzenia na które szans nie ma, bo jest zerem.&lt;br /&gt;Należy też dużo jeść, co chwilę, wafelka ryżowego, jabłko, serek wiejski, znowu wafeleczka, czekolady pasek. Jeden długi posiłek. Tłusta świnka.&lt;br /&gt;Może do biblioteki skoczyć albo na francuski. Francuski to jasny punkt. Pani chwali ale za mało wymaga, więc jestem francuską kaleką. Nieuk.&lt;br /&gt;Potem być już tak bardzo zmęczoną że należy w pościeli przeleżeć pięć godzin. Dwie fazy obiadu, bezustanne kichanie i smarkanie, herbaty zielone, radio program trzeci, internety, ubranka sranka. Pustostan międzypółkulowy.&lt;br /&gt;Do końcalutego moje trzynaście stron pracy zamieni się w mam nadzieję koło 25 i wtedy będzie już jaśniej. O boże niech już będzie jaśniej bo oszaleje. A nie minus czterdzieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla tych którzy gardzą narzekaniem i zdrobnieniami, foty z analogów.&lt;br /&gt;Te są&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;span class="st"&gt; z odnalezionej na PAWLACZU (czad:D) Smeny, świąteczne:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/535/photo040a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img535.imageshack.us/img535/227/photo040a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nieco mściwe spojrzenie tatusia profesora i bohater drugiego planu. Creepy :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/694/photo106a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img694.imageshack.us/img694/6195/photo106a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Radość dziecka z banknotu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/837/photo1511a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img837.imageshack.us/img837/4309/photo1511a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;Kuchnia babuni i mroczny bracki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/577/photo1713a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img577.imageshack.us/img577/8070/photo1713a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zafrasowana mamula. Jak widać cała moja rodzina ma gdzieś jakiś problem wypisany na twarzy! ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;A te z Praktici(y?), starego aparatu mojego taty. Robione były przez cztery lata i wyszło ich z 7 nieczarnych jak smoła ;) Nic szczególnego, spontaniczne pstryki. Ale już znam moje błędy i powoli trzaskam kolejną rolkę. Fajna droga zabawa!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/267/photo2016a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img267.imageshack.us/img267/7/photo2016a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;Zmrożony widok z okna sprzed 4 lat. Teraz jest tu boisko Orlik i dzieci wrzeszczą całą dobę a potworne reflektory świecą mi w pokoje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/845/photo2420a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img845.imageshack.us/img845/6359/photo2420a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moje okno sprzed 2 lat. Teraz wszystko tak samo, tylko więcej kurzu, a trupek wrzosu już dawno się rozłożył.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/810/photo2521a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img810.imageshack.us/img810/1752/photo2521a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Happy place.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/26/photo2723a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img26.imageshack.us/img26/6333/photo2723a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nosaty tłustawy i o boże, wąsaty :D Marcelek kochanie. Będzie mu smutno że to wstawiłam bo myśli że jest bardzo brzydki. Ja też tak myślę o sobie, więc jesteśmy dobraną parą!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;Nie jest tak, że jest źle. W końcu słońce świeci. Studia kończę. Zdrowa jestem (się okaże w czwartek). Mam do kogo paszczę otworzyć. Ale ulżyć gdzieś trzeba.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;Kto chce radośniejszych wieści niech paczy sobie na twittera (bzubzu) lub instagram (także bzubzu, tylko dla ajfo i ajpo chyba?). Tam brykam. Tu jęczę. Całuski.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8628022380194829461?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8628022380194829461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/01/czesc-dzieci-i-dorosli.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8628022380194829461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8628022380194829461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/01/czesc-dzieci-i-dorosli.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5243220751536511349</id><published>2012-01-02T22:31:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T22:31:26.099+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div&gt;Jetem w rozowej bance. Rozowa banka jest we mnie. Zawieramy sie w sobie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prawie dwa miesiace temu zdarzyl sie maly cud. Jak to sie zwykle dzieje, wspolpraca z &amp;nbsp;jedna z najfajniejszych osób pod słońcem zaowocowała czymś ekscytującym. i teraz nosze w sercu sekrecik. Pod sercem tez. Dwa miesiace temu odczekac musialam troche ponad 9 miesiecy. Teraz jest ich tylko siedem. No bardziej osiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Maly slodki sekreciku, nikomu o Tobie nie powiem poki nie nadejdzie wlasciwy czas, mowilam sobie.. Zeby nikt Twojej fantastycznosci nie zniszczyl. Zeby nie pytali: po co Ci to!? Ale juz teraz? To droga sprawa...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oni nic nie wiedza. Nikt kto pyta "po co", nie zrozumie tego, kogo pyta. Nie ten sort.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeszcze siedem miesiecy i wszystko bedzie inaczej. Pojawi sie nagle mnostwo malych przedmiotow. Zmieni sie jadlospis, na taki zdrowiutki, mmm.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najpierw nie bede sie wysypiac. Bedzie mnie wszystko bolec ze zmeczenia. Ale nie bede zalowac - juz to czuje w każdej kosteczce.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przekrocze do tej pory dla mnie niewyobrazalne, chociaż brzmi to nad wyraz tandetnie. Nawet nie wysnione, potraktowane jako zbyt niesamowite i bezczelne. Jedno, troche jednak wysnione, przekroczylam pol roku temu. Wiec sie da.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bo gdy zobaczy sie swiatla miasta, cos w srodku wibruje i wykreca sie z radosci. Ciekawe co by to było gdybym pozwoliła temu czemuś wyskoczyć. Jakiś pewnie brokatowe jednoroże! Ale nie wyskoczy, będzie patrzeć spłoszone z setnego czy któregoś tam pietra, nocą. Między słowami. Jak Scarlett.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gdy pod sercem - w pojemnym mym zoladku, nazwijmy go przezuwacz - zagosci sushi i ramen, bede miala gesia skorke i słowotok&amp;nbsp; i nikt mi później nie uwierzy że to było takie dobre. Nigdy nie wierzą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Juz za siedem miesiecy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Za siedem (no prawie osiem) miesiecy lece z Ula do Tokio.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/11/img9962v.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img11.imageshack.us/img11/7079/img9962v.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/651/img9984a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img651.imageshack.us/img651/6097/img9984a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/688/img0041fk.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img688.imageshack.us/img688/3381/img0041fk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/6/img0047ty.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img6.imageshack.us/img6/1498/img0047ty.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/862/img0032ug.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img862.imageshack.us/img862/8001/img0032ug.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/3/img0038rn.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img3.imageshack.us/img3/1060/img0038rn.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;A zdjęcia niech zastąpią najeżone emocjonalnymi banałami opisy swiąteczno-sylwestrowe. No przecież wiadomo że było cudownie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gdyby ktoś chciał skomentować a nie wiedział jak, to może odpowiedzieć na moje bardzo proste pytanie: gdzie kupuje się ciepłe wełniane płaszcze? Bo wszędzie tylko śliski poliester, albo coś tak super stajlisz kwadratowe że aż wpuszcza powietrze lodowate od tyłka przez nerki po szyje :( &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5243220751536511349?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5243220751536511349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/01/jetem-w-rozowej-bance.html#comment-form' title='Komentarze (49)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5243220751536511349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5243220751536511349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2012/01/jetem-w-rozowej-bance.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>49</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5902441444937882219</id><published>2011-12-05T21:48:00.001+01:00</published><updated>2011-12-05T22:41:27.654+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś mikołajkowa&amp;nbsp; noc, jutro mikołajkowy dzień.&lt;br /&gt;Kilkanaście lat temu o tej porze leżałam w łóżku i serce mi waliło z podniecenia. Zawsze byłam następnego dnia niewyspana, no bo jak ktoś zdrowy na umyśle może normalnie zasnąć wiedząc że PRZYJDZIE MIKOŁAJ OJEZU!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilkanaście lat temu przychodził prawdziwy Mikołaj. Co pietnascie minut wychodziłam z łóżka, odchylałam roletę, za którą było zimne powietrze od zimnej szyby buchające i patrzyłam w niebo, licząc na łuczek z renków, nie wiem jakim cudem na to licząc. Boże jak wspaniale było nie wiedzieć że to wszystko kłamstwo. Potem znów się kładłam, zaciskałam oczy i błagałam żeby już było jutro, hej, wystarczy zasnąć, obudzić się i będzie jutro i MIKOŁAJKI O JEZUBORZE!!&lt;br /&gt;Mam wrażenie że wtedy bywał śnieg tego dnia. Szło się do szkoły i nie było błotnie tylko, no nie wiem, może człek ślepy był, ale jakoś tak ładnie i (cliche) magicznie.&lt;br /&gt;Któregoś razu dostałam flamastry comte, zginały się i chyba nawet trochę pachniały, albo były zmywalne, jakaś taka wielka i nigdy nie użyta atrakcyjna cecha ich dotyczyła. Zabrałam je do szkoły. Ktoś inny wtedy dostał szczoteczkę elektryczną i nie mogłam uwierzyć że mikołaj bywa taki tępy. Serio, szczoteczka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze budziłam się absurdalnie wcześnie, mój brat posapywał na dolnym piętrze rodzeństwowego łóżka a ja nie mogłam się ruszyć z przejęcia i szukałam wzrokiem paczuszki. Albo często reklamówki, w końcu to były lata 90. Już chyba na zawsze wdrukował mi się w mózg obraz ciemnego pokoju, jasnego paska szyby w łazience, szum wody, bo mama się kąpie (co z tymi mamami jest, że wstają o 5 i cały dzień są przytomne!) a na tle tej szyby siateczka... wielka książka o bambim, mała srebrna rózga (dla łotra mnie) i inne cuda, słodyczowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz dostałam list, na papierze sniadaniowym, co przyznam było dość pomysłowe. Że mam być grzeczna chyba, brata nie tłuc, tylko kochać, rodziców nie męczyć i nie stroić fochów. To tak z pamięci te moje dziecięce przywary, pewnie było tam coś miłego, mikołaj w końcu do chamów nie należy. No cóż. Zresztą kto by tam patrzył na list jeśli dostało się lalę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok w rok paczki ze słodyczami "z pracy taty". Ojej spotkałem po drodze mikołaja! Maskotka której nigdy nie dotkne po tym jak wyciągne ją z reklamówki z nadrukiem mikołaja. Słodycze zjadane systematycznie co niedziela aż do wiosny (mamusia dbała o uzębienie).&lt;br /&gt;Najgorzej było jak mikołajki wypadały w dzień szkolny. To skandal nie mieć czasu na rozpakowanie i obejrzenie każdego słodyczka i zabawki. Skandal.&lt;br /&gt;A najsłodziej gdy w weekend. Zobacz mamo, zobacz co dostałam!! Skąd on to wiedział skubany! A mama tak naturalnie udawała zdziwienie, do dziś to potrafi! Być mamą to sztuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój najlepszy mikołajkowy prezent to książka kucharska dla dzieci. Była sobota i dużo sniegu na dworze. I taki okres dziecięcości, że w weekendy wstaje sie koszmarnie rano, gdy mamusie i tatusie odsypiają znój. Poszerzałam paluszkiem dziurę w czerwonym papierze. Pachnąca książka. Do tej pory z niej gotuje.&lt;br /&gt;A potem człowiek dorósł troche i modlił się, żeby na mikołaja nie wpaść jak będzie szedł nocą siku. Serce nadal waliło. Dziś&amp;nbsp; też by waliło, gdybym była w domu.&lt;br /&gt;A jestem w pustym mieszkaniu, otoczona zimnymi kawami i herbatami i okruchami, kserówkami i książkami i notatkami, z ledwie uskrobanymi już siedmioma stronami magisterki. Jutro nie znajdę nic pod poduszką i ta myśl dotyka moją dziecięcą partycję. Troche wyciska nawet łzy z oczu, za utraconym czasem i takie tam. Ale no nie wiem, myślę że może coś zyskałam, dorastając (żenujące cliche nr dwa). Mikołaj nie istnieje, ale mama i tak kupi mi prezent i zapakuje i z pewną nieśmiałością wręczy. Jutro dzieci będą miały jasne twarze a ja będe zgadywać co dostały. Pewnie coś strasznego, hanamontana albo krwawo siekające wrogów roboty. No nie wiem, próbuję sobie przypomnieć co zyskałam dorastając, ale ten okres płaczu za dzieciństwem, już za mną i pewnie jakieś tam powody są. Acz magisterka i ciemna noc i nadchodząca poważna dorosłość i to że strasznie, ale to strasznie chce mi się siku, nie pomagają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/822/img9898s.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img822.imageshack.us/img822/3356/img9898s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę wcale mi nie jest smutno, jakoś tak wyszło kłamliwie. Ulżę pęcherzowi, wezmę gorącą przedsenną kąpiel z naoliwianiem się włącznie, poczytam nowiutką pachnącą książkę witkowskiego i będę mogła wstać jutro o 10, a nie jak za czasów szkolnych o 7. Kupie prezent dla mamy. Poslucham wywodów wymienionej w poprzedniej notce kretynki, olala. Porozmawiam ze swoim słodkim chłopakiem przez telefon. Ubiorę ładną sukienkę i zjem dobre śniadanie. Pani od francuskiego pochwali moją wymowę i moją ładną sukienkę. W środę pokaz future shorts, czyli krótkich metraży. W czwartek kawa z miłą osobą. No dzieci tego nie mogą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję że do Was mikołaj przyjdzie i obejdzie się bez takiego kwękania;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5902441444937882219?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5902441444937882219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/12/dzis-mikoajkowa-noc-jutro-mikoajkowy.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5902441444937882219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5902441444937882219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/12/dzis-mikoajkowa-noc-jutro-mikoajkowy.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7792733787060226251</id><published>2011-11-19T13:58:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T15:04:37.390+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;Siedzę w łóżku, otoczona tym gniazdkiem pościeli o którym sie marzy całe zimowe dnie i sie denerwuje. Wyłamuje palce i wzdycham. Oh jezu no niech już będzie osiemnasta. Oh boże no.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bo o osiemnastej w sali projekcyjnej Telewizji Polskiej Lubelskiej mam za zadanie być lektorem. Prawdziwym lektorem, jak krystyna czubówna czy tomasz knapik czy ten koszmarny pajac z "Ugotowanych". Zgłosiłam się w przypływie odwagi, zaprosili, przesłuchali i wręczyli film. Po włosku. Bardzo zboczony, taki że wszyscy latają z cycami na wierzchu, uprawiają seks z kakturami, z murzynami i z grzybami. Na szczęście tekstu w tym niewiele, więc może sobie poradze jakoś godnie. Projekcja odbywa się w ramach festiwalu filmowego Pełny Metraż, organizowanego przez Kinoteatr Projekt, który to Projekt organizuje też uwielbiane przeze mnie pokazy krótkich form Futureshorts, w Waszym mieście napewno też, więc polecam. Idźcie i cieszcie się. No więc siedzę w pościeli i wzdycham.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pewnie jesteście ciekawi co mnie ostatnio napawa obrzydzeniem. Otóż jest to komunikacja miejska, niezbyt oryginalnie. Niezawodnie odrażająca komunikacja miejska.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najgorszy sort w święta. Dziad z rudo-siwmi lokami (spływającymi na plecy, acz dla równowagi czoło bardzo wysokie, długie wręcz) wyciera się z potu i dłubie w paznokciu. Takim brudnym i żółtawym. Paznokcie ludzkie mnie brzydzą w zasadzie. Takie wyrastające poza palec, niepomalowane i pomalowane też, bo widzę je momentami od spodu i tam kryje się ta mroczna nieświeża żółtawość i przybrudzenie. Mam na uczelni taką jedną osóbkę do podglądania, która takimi paznokciami, odrapanymi i w paskudnych kolorach typu fiolet biskupi, macha jak szalona, wykonując swoje kokieteryjne geściki. Hipnotyzująca obrzydliwość. Turpizm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wróćmy do autobusu. Wielka kobieta, kobieta z cyrku w sfilcowanym plaszczu, który ma dokladnie taki kolor jaki miewają śmierdzące człowiekiem płaszcze. Nałożone na tego czlowieka o kilka razy za dużo. Kobieta popatruje, pogadałaby pewnie. Może o tym że zadek jej na krzesło nie wchodzi. A może o tym że marzy o wtranżoleniu słoika smalcu. Nie chcę poznać jej wartościowych przemyśleń. Już się tego nie wstydzę. Niech tylko przestanie śmierdzieć.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dalej. Disco polo mimo ze w sluchawkach to ryczące na caly glos. Tacy zwyczajniutcy ludzie jak ja, czy jakiś miły pan dziadzio, popatrują na dziewke z tymże disco polem, zdziwieni. Tego się da słuchać tak głośno? I co wtedy sobie czlowiek myśli? Wspomina piekne chwile spędzone przy disco polo? Czy zagłusza pustkę i ciszę panującą w mózgu? Podobno każdy człowiek, zwłaszcza młody, ma tak, że wypełnia pustkę i ciszę hałasem i ruchem. Pani mi tak na zajęciach powiedziała. Niby oczywiste.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No to chowam sie w bezpiecznym kolyszacym fleet foxes ktorych rozpoznam zawsze i wszedzie a ktorych nową plyte uslyszałam pierwszy raz w sklepie urban outfitters w nowym jorku. No i od tej pory to jest kolejna muzyka przy której załzawione oczy wlepiam w niebo. Czekamy na odjazd busa. Nie da się patrzeć nigdzie indziej, tylko w niebo.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bo lubelski dworzec jest koszmarny. Kazdy bus starszy i bardziej zardzewiały od poprzedniego, biegają cygańskie dzieci, kaleki przechodza przez ulice o lasce i maja w dupie to, że ulica ruchliwa. Ostatnio widzę takich kalek całe szeregi. Nigdy nie trzymam za nich kciuków. Niektorzy są widocznie urodzeni, by być kalekami. Wloke księgi do mgr i czuje sie jak Herrmiona (szkoda że nie wyglądam), 1500 stron pod pachą i wielkie tomiszcze przeglądane w ciaśniutkim busie o aromacie identycznym z naturalnym aromatem cuchnącej pachy. Zawsze w takim busie znajdzie się ktoś, komu wystaje strzęp waty z ucha. Chryste. Słońce nie daje czytac, świeci przed drzewa jak opętane a moja źrenica zaraz sie zrzyga.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No ale nie jest przecież znowu tak paskudnie. Są takie milutkie momenty.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lubię na przykład przejeżdżać koło klubu fitness i patrzeć jak ludzie skaczą. Jak jakaś telewizja trzy de, program z lat 90, albo spocony teatr, wyborny.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lubię odważnych rowerzystów ktorzy jeżdżą ulicami, na rowerkach o oponach tak cienkich że to wręcz niemożliwe żeby dało się utrzymać równowagę, to tak jak niemożliwym jest żeby samolot wielki ciężki latal. Nie wierze w tą czarną magię jakiegoś wiatru, sił i fizyki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No wierzę przecież, tylko w nią.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prawnicy mojego uniwersytetu napisali mi bezczelne pismo, w którym uznali, że skoro w sali z grzybem i gwoździami odbywają się zajęcia, to widocznie znaczy, że grzyba i gwożdzi nie ma, bo inaczej nie odbywałyby się. Żelazna logika. Tak więc nie oddzadzą mi za spodnie, bo, cytuje: "z przedstawionych informacji nie wynika, jakoby takie zdarzenie w ogole miało miejsce." Nie daruje Wam, siusiaki jedne. Nie daruję. Chociaż tą jedną winę odkupicie, a potem spłońcie, razem z tym pieprzonym zacofanym uniwersytetem. Koniec.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na uspokojenie trochę jedzonka, o które prosicie w komentarzach, czasami. Nie za specjalne, bo po pierwsze jak wiadomo nigdy nie jest teraz jasno, a po drugie, zimową porą jem brzydkie rzeczy. Zupy, mazie itd.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/710/img9871e.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img710.imageshack.us/img710/9691/img9871e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Owsianka z książki Sophie Dahl. Suszone morele gotowane w soku pomarańczowym z cynamonem, owsianka ze szklanki płatków i szklanki mleka, jogurt. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/257/img9882j.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img257.imageshack.us/img257/6928/img9882j.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Naleśnioki, nieudane. Celem były szwedzkie plattar. Widocznie kiepski przepis. Wszystko co posypane cukrem pudrem da się zjeść. Więc zjadłam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/832/img9875q.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img832.imageshack.us/img832/7296/img9875q.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nic ciekawego ale jakie cudnie pyszne - tagliatelle z sosem pomidorowym (plus puree paprykowe) z mielonym mięsem, a na wierzchu zamiast parmezanu litewski ser dziugas. Uwielbiam sposób w jaki twarde sery opadają na makaron, jak jakieś futerko &amp;lt;3&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/528/img9887d.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img528.imageshack.us/img528/6981/img9887d.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i wczorajsze śniadanie. Stare dobre pancakes. Jednak nastał w mym życiu taki czas, że produkty mączne nieodłącznie kojarzą się z wyrzutami sumienia, dlatego prędko tego śniadania nie powtórzę ;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Teraz pozwolę sobie przynieść do łóżka miske parującej zupy marchewkowej z cynamonem, imbirem, kuminem.... cymes prawie! Przepis chętnie podam, jeżeli&amp;nbsp; ktoś zapragnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Miłego weekendu, nie ważcie się wychodzić spod kocyków!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7792733787060226251?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7792733787060226251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/11/siedze-w-ozku-otoczona-tym-gniazdkiem.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7792733787060226251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7792733787060226251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/11/siedze-w-ozku-otoczona-tym-gniazdkiem.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5349800362558088594</id><published>2011-10-25T22:55:00.000+02:00</published><updated>2011-10-26T10:52:14.729+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ktoś tu się awanturujem jacyś komentujący, że trup! No to dobra, myśle sobie. Jak tak, to na złość napisze.&lt;br /&gt;A więc co u mnie!&lt;br /&gt;Przede wszystkim to, że dziś jest super fantastyczny dzień! Nic to że cały czas podwijała mi się spódniczka i majty wyzierały, nic to że pan prawnik nie przyszedł na zajęcia z prawa pracy żeby ponarzekać że sala śmierdzi (zgadzam się) i powiedzieć z nieco homoseksualna manierą w paluszku: a feeeeee, fujcia, jak tu paskudnieeee! Serio. Nie przyszedł, łobuziak. Nie ponarzekał. Nic to, że zjadłam potworny grzech, zjadłam kawałek zła, ogień piekielny w skondensowanej postaci HAMBURGERA z mcdonalda, czym potwierdziłam na zawsze swoją tłustość.&lt;br /&gt;Nie liczy się to wszystko, albowiem dziś dostałam przelew od PLL LOT aaalalalaala!&lt;br /&gt;Rekompensatę pieniężną za moje potworne krzywdy, których doznałam w maju, kiedy to mój lot odwołano i pozostawiono mnie samej sobie, bez krztyny troski. Uduszoną z radości.&lt;br /&gt;SZESET. EURO. Drżę.&lt;br /&gt;Polecam więc każdemu przygody z PLL LOT. Dobre bo polskie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, jako że jestem pieniacz, kolejna sprawa w toku! Za to, że moja koszmarna uczelnia porwała mi (jedyne włażące mi na dupe i nie łonowo niskie, idealnie sprano-czarne, perfekcyjnie przykrótkie) spodnie, używając do tego prastarego krzesła z wystającymi śrubami. Gdyby uczelnia podarła mi skórę, pewnie dostałabym wścieklizny tężca i zgorzeli gazowej. Także tak. Pozew dostarczony pani DEREKTOR, która niestety jest też moją promotorką. Obawiam się szantażu, coś w stylu: &lt;zmieniony głos=""&gt; "pierwszy rozdział pracy za odszkodowanie".&amp;nbsp;&lt;/zmieniony&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu przechodzimy&amp;nbsp; do mojego kolejnego problemu, czyli pracy magisterskiej.&lt;br /&gt;Problem od roku. I na następny rok. Wywołuje u mnie torsje. Zero słów. Rozpaczliwie miotam się po mieszkaniu, siadam przy komputerze, pisze: Dksfkkdsfdf. QWERTY. Po czym odpalam facebooka i przeróżne blogaski. Jestem na intelektualnym spodzie. Paraliż i kalectwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzę jednak z założenia, że "jeśli ma się zjeść kupę, nie ma co jej dzielić na kęsy"&lt;br /&gt;i czekam na moment, na piorun, na stos książek (to w piątek) i charakterystyczne dla mnie przypilenie. Tak było przed maturą (dwa miesiące nieprzytomnego rycia od rana do nocy), przed każdą sesją (nagle cios w skroń i notateczki, powtarzanki, zakreślacze) i tak będzie MAM NADZIEJĘ!? ;( teraz. Teraz teraz teraz teraz afjkdfsdfjsdf.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dużo wolnego. Czterodniowy weekend. Mam czas pisać. Ale też nie mam czasu, bo w weekendy przyjeżdża Marcelek, a w inne dni...się nie staram.&lt;br /&gt;Absolutnie wielbie dni w których nie muszę sie starać.&lt;br /&gt;Wstaje o 9, siku, mrug mrug, ziew, "jeszcze na chwileczke sie przytule, podusia nie ostygła", otwieram oczy i jest 11. Jeszcze bym pospała ale w sumie po co.&lt;br /&gt;Godzinne śniadanie, z krojeniem jabłka w kostke, jak jakaś pani z telewizji, i owsianką z cynamonem i miodem. Herbata, jedno zalanie, drugie zalanie. Ziew. Wzrok sfokusowany na nieskończoność (polubiłam to), stopy jak żółwiki morskie na oślep pełzną do swego przeznaczenia w postaci cieplutkiego zasilacza do kompa. Jeden koc, drugi koc, kołdrowe kapcie, gapienie sie w sufit, galop do łazienki bo przecież trzeba wysikać litr herbaty. Wieczne zamyślanie się. Gdybym była kierowcą, to bym kogoś niechybnie zabiła.&lt;br /&gt;Ide po warzywa w swetrze taty i wyglądam jak kocmołuch. Ulubioność. Szkoda tylko, że mi nie wolno.&lt;br /&gt;Ah jak pięknie będzie kiedyś poczuć wolność magisterską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciach moje kanapki. Weekendowe. Śniadanie w tygodniu to owsianka, działa cuda na wszelkie przewody, ręczę swoimi! Oraz moja urocza trzepaczka, prezent od Uli. Oraz koszula w której się potajemnie kocham. Oraz moje włosy, chwalę się, bo uważam że obecnie są w miarę super. Stosuje zupełnie szaloną super naturalną pielęgnację (szampon dla dzieci, olej kokosowy, ziołowy psikacz, żel aloesowy itd... zielarka i katechetka stajl) i byłoby to co najmniej zasmucające, gdyby nie działała.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/87/img9839m.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img87.imageshack.us/img87/4858/img9839m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/827/img9814a.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img827.imageshack.us/img827/6488/img9814a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/847/img9852i.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img847.imageshack.us/img847/2581/img9852i.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/827/img9860l.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img827.imageshack.us/img827/5072/img9860l.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nieostre ale to marcel robił. Nie krzyczmy bo będzie mu przykro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec małe pytanie, dylemacik, zagadnienie takie.&lt;br /&gt;Tło: Mam niewielką obsesję na punkcie &lt;a href="http://hellocampcomfort.com/wp-content/uploads/2011/10/ankleboots.png"&gt;takich&lt;/a&gt; bucików, troche kowbojkowatych botków do kostki na przyzwoitym obcasie. Ale też trochę na punkcie sztybletów.&lt;br /&gt;Didaskalia: moje upośledzone stopy muszą mieć wygodnie, więc byle barachła nie zniesą.&lt;br /&gt;Postaci: &lt;a href="http://www.vagabond.com/vagabond_product.aspx?ItemNr=3207-150&amp;amp;color=3220&amp;amp;isoCode=PL"&gt;vagabondy&lt;/a&gt;, pieruńsko drogie, ale bankowo porządne i wygodne; &lt;a href="http://media.topshop.com/wcsstore/TopShop/images/catalog/32A03ABLA_normal.jpg"&gt;topszopy&lt;/a&gt;, pieruńsko drogie i nie wiem czy wygodne; &lt;a href="http://www.vagabond.com/vagabond_product.aspx?ItemNr=3231-250&amp;amp;color=3220&amp;amp;isoCode=PL"&gt;vagabondy płaskie&lt;/a&gt; super mega wygodne ale płaskie = grubonogi karzeł; &lt;a href="http://images.asos.com/inv/media/0/1/6/6/1686610/black/image1xl.jpg"&gt;river islandy&lt;/a&gt; względnie tanie, ale jakość mi nieznana.&lt;br /&gt;EDIT: istnieje jakaś firma zbliżona jakością i komfortem do vagabondów? bo droga ta zabawa...&lt;br /&gt;i pytanie nr 2 - istnieje jakaś firma produkująca spodnie które nie rozwlekają się na dupie? White girl problems.&lt;br /&gt;Co poradzicie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5349800362558088594?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5349800362558088594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/10/ktos-tu-sie-awanturujem-jacys.html#comment-form' title='Komentarze (61)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5349800362558088594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5349800362558088594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/10/ktos-tu-sie-awanturujem-jacys.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>61</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4477600129105725388</id><published>2011-10-07T18:30:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T10:32:42.108+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Na wstępie pozdrowienia dla szpiegów, prawdziwych ludzi których znam, którzy mnie odnaleźli. Może jeszcze nie, ale kto niegłupi ten znajdzie po nitce do kłębka tego żenującego blogasa. Oh well.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto co mam dziś do powiedzenia:&lt;br /&gt;Zapach potrafi u mnie wywołać rzewny płacz. Wielkie łzy grochy spływające po policzkach zbierające po drodze puder łaskoczace&amp;nbsp; i kapiące na dekolt. &lt;br /&gt;Byle zapach.&lt;br /&gt;Wącham własną dłoń, na niej krem do rąk Kamil, czy coś. Nie wiem skąd się wziął w mojej głowie. Wącham własną dłoń i czuje jakbym wąchała swoją przeszłość, jakby moja ręka i ręka mojej mamy sprzed 15-18 lat były tą samą ręką. I czuje, że już tyle za mną i że to takie straszne. Czasem chce być niedorozwinięta i nie dorastać. Zakrywać oczy maminą chłodną ręką i mieć temperaturę wieczorem i absorbować sobą i nigdy nie mieć więcej niż osiem lat. Potrafie się z tęsknoty za tym pragnieniem zalać łzami na zawołanie. Durna. Życie mnie przeraża. Tchórz. Zaczęło się od kremu Kamil, czy coś, przypomnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wącham pranie i jestem jednocześnie panią domu z reklamy silanu i dzieckiem które pierze misia w coccolino i tą samą ośmiolatką która w niedziele po "kąpieli na pełno wody" ogląda kubusia puchatka zawinięta w świeżo zmienioną pościel. Om nom nom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wącham wszystko. Lubie wąchać. Slinię się jak wącham papier i drewno i tynk, pożułabym. Jak Remedios. (Rebeka, nie Remedios. Caly moj swiatopoglad runal ;()&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i dźwięk też potrafi. Jestem dosyć płaczliwą osobą, to fatalne. Muzyczna Poczta UKF. Teraz na przykład jakiś chłopiec zadzwonił do radia i poprosił o Imagine Johna Lennona. Oh please, to takie rzewne. Szary dzień, wszędzie półmrok, w ręku jabłko, wszędzie ten John Lennon i jego pianino. Co widze: najpierw siebie klęczącą przy Strawberry Fields,&amp;nbsp; w gardle gula, w okienku aparatu zdjęcie Lennona i paskudne białe adidasy anonimowego turysty. Więc za sekundę widzę siebie duszącą się z radości, gulgoczącą tą radością i kłusującą przez Central Park z radosną nowiną. A potem podobny też szary dzień i Ule i siebie w galerii na południowym Manhattanie. Oglądamy album o Lennonie i Yoko. A potem na chwileczke całą moją licealną klasę jak na angielskim śpiewamy cieniutkimi głosikami piosenkę z czytanki, tak ładną i mądrą że aż nam głupio i musimy pochichotać i się powydurniać.&lt;br /&gt;A teraz Epitaphium King Crimson! No litości. Widzę że nie tylko ja dziś zafiksowana na śmierć. Oh Steve, iSad...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/835/img449.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img835.imageshack.us/img835/3811/img449.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki tam piątek, pierwszy wolny od trzech miesięcy, pierwszy samotny od trzech miesięcy i bardzo mi to pasuje. Na zdjęciu dziwne zdjęcie, kurz ze skanera do slajdów i niebo. Widać przecież, komu ja to opowiadam, oj kasiakasia.&lt;br /&gt;No i co tak mało komentarzy, mam zacząć stosować tandetne tricki z poradników dla kasołasych bloggerów i konczyć notke pytaniem żebyście sie czuli włączeni? CZY TAK? Co o tym myślicie moi drodzy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4477600129105725388?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4477600129105725388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/10/na-wstepie-pozdrowienia-dla-szpiegow.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4477600129105725388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4477600129105725388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/10/na-wstepie-pozdrowienia-dla-szpiegow.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8305117378851218840</id><published>2011-09-27T22:31:00.000+02:00</published><updated>2011-09-27T22:31:21.975+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pamiętasz to uczucie?&lt;br /&gt;Idziesz z mamą pod koniec wakacji do sklepu papierniczego, albo w jakieś bazarowe gniazdko. Dzika pani handlara z odrostami wkłada do reklamówki kolejno zeszyty, które wybierałaś przez pół godziny: ten do polskiego, ten z bozią do religii. Kredki, gumkę do ścierania, ołówek, kolorowy papier, flamastry, okładki do książek i zeszytów. Wrzuca cienki paragonik. Niesiesz swoje zakupy i trzymasz mamę za palec a pasek jej płaszcza lekko obija Ci się o rekę. W domu wąchasz kredki &lt;a href="http://image.ceneo.pl/data/products/3259847/i-koh-i-noor-kredki-progresso-bezdrzewne-zestaw-24-kol-8758-24-006.jpg"&gt;w kolorowych lśniących skorupkach&lt;/a&gt; i potem już co jesień będziesz szukać tego zapachu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedzeniowo bym już chciała pisać, ale jedzeniowo u mnie biednie. Nagotowalam kaszy do pracy na trzy dni. Ze stu gram kurczaka trzy obiady. Zaczął się sezon kasz i zup. Jak wrocę do Lublina, bedę co dwa dni gotowała inną zupe i karmiła nimi swą duszę, siedzac pod kołdrą i płacząc, że nie chce pisać pracy magisterskiej. A kierwa, musze. Słychać dzwięki osób trzecich i czwartych zza sciany, ale dlaczego, kiedy ja nie chce, jak to się stało że mijają już trzy miesiące jak tu jestem? Jedna czwarta roku. Zaczynam ostatni rok studiów. Muszę sobie zanotować dlaczego chce je skończyć, bo powoli zaczynam zapominać i martwić się, że koniec studiów to przetotalny i ostateczny koniec bycia młodą niefrasobliwą osóbką. Za dziesięć lat wytocze z siebie łzawy potok słów dotyczacy tego jak pieknie było wstawać o 10 i niespiesznie szykować się na półtorej godziny zajęć, po czym wracać do domu bardzo okrężną drogą, przez pizzerie i bar, i księgarnie i czyjś dom, o północy zrzucać płaszcz i wskakiwać do zmierzwionego od rana łóżka. Już zaczynam go toczyć. Bo ja, jak widać, głównie narzekam, albo snuje wywody o tym co było kiedyś, lub co będzie kiedyś. Mam tę tą srą smutną swiadomość, że gdzie bym się nie znalazła, w końcu zacznę kwękać, że gdzie indziej trawa zieleńsza. Lub że chociaż czyjaś broda smuklejsza. Mam jednak też świadomość tego, i codziennie dostrzegam ją wyraźniej, że umiem znaleźć plusy w każdej możliwej sytuacji. Ciesze się, że idzie jesień i zima, bo można się schować w kłębie wełny i jeść krupnik na obiad. Pada deszcz? Wspaniale, powąchaj powietrze. Wieje wicher i kłaki do ust pcha (oby tylko własne, kto wie co by było gdyby człowiek podczas wichru szedł za jedną z tych pań z warkoczami do kolan, a końcówki z tych warkoczy pamiętają życie płodowe)? Ależ nic się nie stało, bo zaraz wejdę do cichego ciepłego pomarańczowego pomieszczenia, nie jestem przecież nomadem, droga z przystanku autobusowego kiedyś się skończy. Jeżeli tego tutaj nie widać to bardzo mi przykro, ale to nie jest historia moich wszystkich myśli jakie produkuje substancja biała i substancja szara, to jest historia myśli nienawistnie emocjonalnych i tych, które uważam za warte przelania w internet. No, co piąta taka, biorąc pod uwagę, że notki są co miesiąc. Rozanielenie ma to do siebie, że człowiek kwitnie daleko od komputera. I nie wiem dlaczego któryś anonimowy, czy tam jawny, uważa, że jak ktoś na świecie źle myśli o czymś co ja lubie, co w sercu mym, to mnie to boli. No nie wiem zupełnie. Przecież mnie jest wszystko jedno. Dusze mam martwą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Martwość jej pogłębi się już w sobote, kiedy to spakuje swój węzełek i wróce do Lublina. Prawie się ciesze, te zupy, własne mieszkanie, miasto które znam, znajomi (wiem, szok!). Ale co ja zrobie bez codziennego wstawania do pracy? Bez Warszawy, wielkiego cmentarzyska gdzie wszyscy biegną jak przystało na mieszkańców wielkiego miasta. Bez Marcelka codziennie. Jak to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przerwa, przerwa w tekście. Na zdjęciach dwa ulubione place - zbawienia i grzyba, oraz dwa ślicznochłoptasiowe (może kojarzycie buzie?) momenty z sesji zdjęciowej na której robiłam backstage'owe foty i wyjadałam katering.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/35/img9445g.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img35.imageshack.us/img35/6346/img9445g.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/38/img9467s.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img38.imageshack.us/img38/9928/img9467s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/820/img9695c.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img820.imageshack.us/img820/7473/img9695c.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://imageshack.us/photo/my-images/844/img9775n.jpg/" target="_blank" title="ImageShack - Image And Video Hosting"&gt;&lt;img border="0" src="http://img844.imageshack.us/img844/755/img9775n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując temat mnie (nie)narzekającej: nadal i wciąż ukochaną mą jest Warszawa. Jako osóbka wielce podatna na wzruszenia, albo też osóbka o gigantycznej amplitudzie zmiany nastrojów, jadę co rano przez to miasto, powietrze jest jak kryształ odkąd nastała jesień, w uszach jakaś Lykke Li, czy cokolwiek, co duszę porusza. Jadę i widzę film, oczami nagrywam, o tu ptaszki się całują, o tu kolorowe ręczniki łopoczą na balkonie, dzieci biegną do szkoły, pieprzony serial na polsacie z podkręconym kontrastem! Wysiadam przystanek dalej niż muszę i jestem tym ślepcem którego prowadziła Amelia przez paryską ulicę. Tutaj pani kwiaciarka układa bukiecik, uwaga na nogi, pieseczek dokazuje! Sklepikarka zamiata chodnik, chłopcy garniturowcy zamaszysci, skręcamy! Dwóch bobów budowniczych zrzuca śmieszne rzeczy z dachu domu. Stary Mokotów w złotej mgle. Zawsze to samo przeładne dziewcze mijane zawsze w tym samym miejscu. Wille winem oplecione stoją i w oknach niemal widzę jakąś Beate Tyszkiewicz nad Wyborczą, z porcelanową kawą i krłasantem. Tandeta. Cliche. Ścieżka dźwiękowa tylko w mojej głowie, a szkoda. Sekunde później jestem już w pachnącym kawą i papierem biurze gdzie szemrzą komputery a ludzie mają gładkie twarze i gładkie włosy.&lt;br /&gt;Było, mija.&lt;br /&gt;Fajnie jest sobie przez jakiś czas pożyć z dala od siebie. Od ciepłego grajdołka.&lt;br /&gt;Mam zrobione 530 godzin praktyk. Moi koledzy psychologowie umowne "100" - w urzędach i hufcach pracy. Jestem heroiną, a jak ktoś powie: pfff, hehe, ja to se poszedłem dwa razy i zaliczone, hehe, to na niego zwrócę. Jego własnym odbiciem miglanca i trutnia go spaskudze. Tak, czuje się lepsza, że wzięłam swoją karierę zawodową w swoje ręce. &lt;br /&gt;Tak.&lt;br /&gt;A więc to koniec wakacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8305117378851218840?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8305117378851218840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/09/pamietasz-to-uczucie-idziesz-z-mama-pod.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8305117378851218840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8305117378851218840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/09/pamietasz-to-uczucie-idziesz-z-mama-pod.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8825304525421271440</id><published>2011-08-31T12:20:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T12:24:59.123+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Przed Wami i za mną notka w stylu mojej osobistej blogowej królowej. O roboczym tytule: Wybuch serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Codziennie budzę się i czegoś chce, czegoś mi brak, na coś czekam, na większość rzeczy która mnie czeka nie mam wcale a wcale ochoty. Nie chce mi się wstać z łózka, bo to takie trudne, wyrwać się ze snu, zaczerpnąć głęboko powietrza tak, że każdy balonik w płucu trzeszczy. Nie mam chęci iść pod prysznic, by pokonując obrzydzenie stanąć na zimnych kałużach wody która spłynęła z czyjegoś ciała wykonać ten sam szereg ruchów, po czym zmarznąć i ledwo wynieść głowę pełną ciężkich mokrych kapiących włosów prosto w frottowy świat ręczniczka i szlafroczka (hejtersi od zdrobnień podkarmieni). Nie chcę dotknąć cudzej ręki przypadkiem w autobusie, obce ciepło jest jak zimna ślina na gumie do żucia przyklejonej do papierka na potem, fu fu fu. Nie lubię musieć iść po zakupy i w ciągu tej samej sekundy podczas której to planuje, czuje już wyciągnięte do ziemi ręce i kłujący w udo przez reklamówkę róg kartonu z mlekiem. Ogólnie jestem zgorzkniała, pełna dezaprobaty do świata i tęskniąca za rajem nigdy nie posiadanym. Ale czasem taka nie jestem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy taka nie jestem:&lt;br /&gt;- gdy jem pyszną rzecz i mam jej jeszcze dużo na talerzu&lt;br /&gt;- gdy idę ulicą w najładniejszej sukience świata i moje włosy są klasa błysk i lok&lt;br /&gt;- gdy stąpam w bucikach krok za krokiem ostrożnie bo nie wierzę że pod moimi stopami jest Prawdziwe Miasto Marzeń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzyło mi się to w życiu trzy razy w trzech miastach. Sztokholm, Paryż i Nowy Jork.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztokholm na wiosnę 2009. Pierwsze krótkie wakacje wyrwane z nudnego jak bura zupa uczelnianego kieratu. Pierwsze z Marcelim, pierwsze samolotowe, pierwsze zagraniczne samodzielne. Jedliśmy przez trzy dni głównie hot dogi i cukierki, bo były najtańsze. Spaliśmy w pachnącym drewnem hostelu i opatuleni we wszystkie ubrania jakie przywieźliśmy, chodziliśmy ulicami i zaglądaliśmy ludziom w talerze i w okna. Wszystko jak marzenie. Twarze, ciuchy, czysta prosta zwykła jasna CUDZA codzienność wypełniona robieniem tego, na co się ma ochotę (bo jest się przebogatym i żyje się w przebogatym mieście). Powietrze kryształ. Mgła nad łąkami i czerwono-białe domki, a w nich mieszka Underbara Clara i inne rumiane eko dziewki. Też tak chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paryż, jesień rok temu. Jesień najbardziej jesienna i wyryta już na zawsze jako archetyp jesieni idealnej. Złote liście, ciepłe światło, słońce jeszcze myśli, że jest lato, powietrze daje oddychać i skakać z radości. Każdy budynek zaprojektowany przez moje serce♥. Każde słowo jak płateczek dzikiej róży przerobionej na dżem do pączków przesłodkie i wonne. Każdy człowiek w beżu, szalu i zadbaniu. Też tak chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy Jork. Wiadomo. Słowo klucz: wszystko. Wszystko można, wszystko tu. Miasto marzeń. Język, którym operuję. Poziom życia, na który zasługuje psia mać każdy kto się wysila i ma czelność sobie tak zamarzyć! Polska brzydota dla kontrastu przelewa czarę goryczy. Dość, pierdole to. Też tak chcę i będę. BĘDĘ i wtedy zaśmieje sie w twarz sobie tchórzliwej. Nie jestem nieudacznikiem, to te paskudne studia zaszczepiły we mnie rozżalenie, że jak to, jestem?:( Tak ma być. Dość mam codziennego niepocieszenia. Między teraz a przyszłym wtedy jest tylko kurczący się odcinek czasu. Bedę kiedyś chodzić codziennie do pracy a pod stopami będę mieć miasto, które będę kochać. Będę siedzieć nad jakimś brzegiem czegoś, brzegi są zawsze dobre do rozmyślań, i gapić się w niebo i dusić ze szczęścia. Będę znów stać w metrze, trzymać się lepkiej rurki i znów powstrzymywać łzy, tak jak wtedy gdy z walizką ważącą 2/3 mnie stałam a za oknem błyskawicznie zniknęła Ula, a ludzie wokół mnie znudzeni senni zmęczeni spoceni i być może rozgoryczeni swoim życiem nie wiedzieli, że jestem tu w takim wagonie ostatni raz. Będę powstrzymywać łzy radośniejsze, z których każda będzie wypełniona maleńkimi wilgotnymi literkami układającymi się w jaki tandetny napis typu: 'marzenie spełnione', albo 'zesraj sie a nie daj sie: checked'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/14/paris2t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img14.imageshack.us/img14/8831/paris2t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc codziennie (metaforycznie oczywiście, gdzie tam ja i wysiłek fizyczny, pfi) biegnę nie bacząc na mą strzaskaną trzeszczkę, prę do przodu i odhaczam w myślach rzeczy do zrobienia: skończyć pieprzone srakostudia. Napisać obronić. Swój francuski doprowadzić poziom dalej. Angielski też. Nadrukować sobie na soczewce oka obrazek i jak Terminator widzieć go ciągle, żeby ciągnął do przodu. Nie jestem przegrańcem. Ja Wam jeszcze pokaże. I sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz niech sobie będzie cudna żółtolistna jesień i niech powietrze pachnie jak nowy piórnik i kasztan. Jesień to nie zgnilizna, jesień to pas startowy, bezpiecznie się rozbiegnę i fruuu. Tak będzie.&lt;br /&gt;Cheers.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8825304525421271440?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8825304525421271440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/08/przed-wami-i-za-mna-notka-w-stylu-mojej.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8825304525421271440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8825304525421271440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/08/przed-wami-i-za-mna-notka-w-stylu-mojej.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-990679110011195864</id><published>2011-08-22T22:55:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T22:59:20.327+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jako że jest sporo do nadrobienia oto czas przeszły, teraźniejszy i przyszły mojej skromnej osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzeniem z przeszłości niech będzie moja podróż busikowa z miasta stołecznego do miasta rodzinnego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(muzyka, pełna grozy!)&lt;br /&gt;Wlochata lydka brzuchatego sennego misia bezlitosnie lepiła sie do mojej nogi. Misio przysypiał rozlewajac sie na okolicznych siedzeniach i w zadnym razie nie baczył na to czy ktos na nich siedzi. Misio po usunieciu mozgu, nie kontrolujacy swojego ciala i jak ciele zasypiajacy wszedzie tam gdzie spoczywa jego dupa.&lt;br /&gt;Zylasty krzepki budowlaniec do dzwoniacego telefonu za kazdym razem wrzeszczał jak jakas postac z kreskowki: witaj, moj przyjacielu!! Moze mentor budowlanej sekty. &lt;br /&gt;Slonce naiwne swieciło przez brudna szybe. Radio sret dudniło piosenkami z lat 90. Sierpniowy zapach prac polowych i spalenizny. Bus toczył sie przez krzaczory i klepiska. Zupy nie zjesz. Moczu nie utrzymasz. Wstrzasnienie mozgu miec bedziesz. Sto kilometrow na godzine pedzi bo zdazyc musi. Bo zupy nie zje. &lt;br /&gt;Atmosfera biesiadna. Wszyscy jedziemy na tym samym wozku. Wjezdzamy w powodz, patrzymy przez szyby busa zdjeci niema trwoga. Jak przez sciany tunelu pod dnem morskim. Przeplywa wielki zolw, macha do nas lapa. Matki wskazuja dzieciom na co nalezy patrzec i z czego radosc czerpac. Plaska plaszczka plaszczy sie nad nami i ma w nosie powodzie i korki na trasie lublin warszawa. Klamie. Plaska trawa lezy na powierzchi wody i patrzy jak wolno jada brudne samochody. Pelne spoconych misiow z urazona mina. Zerkajacych lakomie na swoja wielka butelke pelna slodziutkiej owocowej ice tea. Andrzej lepper nie zyje. Powiesil sie. Wszyscy jedziemy na tym samym wozku. Dzwonia do nas telefony w tej sprawie. Wczoraj zyl a dzis nie zyje. Nie zobaczy malinowego nieba nad warszawa. Nic nie zobaczy bo nie zyje. Misio musi miec miejsce dla swojej moszny, lepkosc mosznie szkodzi. Rozklada nogi. Ziewa, skrobie sie po czuprynie. Jego bury tiszert jest cały cieplutki i soczysty, wiem to, bo przytula sie do mnie ramieniem. Słodko. Było przesłodko. &lt;br /&gt;(muzyka cichnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż jeszcze... odbyliśmy kolejną podróż do Serocka (co za idiotyczna nazwa, niby polska, ale moja głowa usilnie próbuje mi wmówić, że angielska!). Zebraliśmy sto kilo kurek i zjedliśmy steki na sto dwa. Pewna zdrowa doza wiejskich wakacji. Co więcej, powrót odbył się STATKIEM. Statkiem kurna. Z wykładziną dywanową i prosze ja was grylem na pokładzie. Woń kiełbasy, obmierzły wujek w burej podkoszuli z ryżymi przyklepanymi włosami i przedziałkiem dokładnie na środku głowy... Tańce do muzyki disco polo. Tańce, takie weselne, a każdy zakończony owacją tych wstydliwych, którzy też by chcieli. Nie znajduje słów komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraźniejszość przedstawia się następująco:&lt;br /&gt;Zastanawialiście sie pewnie nie raz i nie dwa jak wygląda mój dzień. No wiem że się nie zastanawialiście, ale Wam opowiem, bo dawno nie miałam takich regularnych dni.&lt;br /&gt;Wstaje o 7.15 budzona 'like a rainbow' rolling stonesów. Idealny budzik, nie wywoluje panicznego strachu ('ojezu, oborze, jest szosta rano zima i musze isc do szkoły' ;(((). Przeglądam twittera i niezliczone gówna jakie przesyła mi groupon i okazik. Następnie jest czas na higienę, śniadanie i różne duperele. Wybiegam do pracy. Docieram do pracy. Coś robić trzeba, więc przeważnie przyjmuje płyny.&lt;br /&gt;W między czasie troche pracy a troche opieprzania się. Nie wiem czy już to pisałam, ale jestem teraz w dziale kontaktów w klientami i mam służbowy telefon :&gt; siedzę w ślicznym pokoiku i jest fajnie. Zostanę tu do końca września i być może, ale SZAAA, dostanę za to jakiś grosz :&gt; No w każdym razie póki co klepie sobie w dziwnie skonstruowaną klawiature applową (serio? japko robi polskie znaki i kopiuje!? moje palce są zdezorientowane za każdym razem gdy siadam do jakiegokolwiek komputera, nie wiem kiedy dojdą do siebie) i patrze na applowy monitor cztery razy większy niz ten w moim netbooku. Galanto.&lt;br /&gt;Pach pach pach i jest godzina siedemnasta, wybiegam radośnie. Z Marcelim trzymamy się za ręce i jemy, pijemy, albo liżemy (lody, świntuszki! miętowe z fragoli... &lt; zakochany &gt;). Chodzimy sobie tu i tam, czarująco szczebiocząc. Sen złoty spływa na me oczęta o 23 i poczynam smacznie chrapać w swoim łóżeczku. Fast forward button klik i już poranek, otwieram szeroko okno i wdycham poranek śpiewając piosenkę musicalową a pościel pachnie płynem do płukania silan BLA BLA BLA.&lt;br /&gt;No dobra, już się popodniecałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraźniejszość mą zawsze obrazuje też potworna tęsknota i rwanie serca (wiem, że powtarzam to milionowy raz ale ja naprawde potrafie się zakochać w mieście! :(). Wczoraj w Berschce usłyszałam piosenkę 'empire state of mind' i łzy jak grochy stanęły mi w oczach. Ambaras :( Nie wiem co poczne jeśli dostanę odszkodowanie od LOTu. Nie wiem czy nie wydam wzystkiego na bilet żeby pobyć bezdomną przez kilka dni w najfajniejszym mieście świata. Nie wiem tylko które miasto jest fajniejsze - Nowy Jork czy Paryż? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To było to, co jest. Teraz będzie to, co będzie (wiem, mogłabym być ghost writerem paulo coelho!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie fajnie, bo przyjedzie do mnie do Warszawy Ula Celebrytka! Spędzimy zupełnie szalone kilka dni jak jakas Blair i Serena. Sza - lo - ne. Oprócz tego, do 15 września powinnam oddać jakąś część pracy magisterskiej a mam... no zgadnijcie. To nie trudne. No dobra, dla tych którzy nie zgadli: ZERO słów :( I coraz bardziej mnie to gniecie. I upośledza moją zdolność pisania CZEGOKOLWIEK, jak widać. Oh crap.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To było to, co będzie. Teraz będzie to, co chcę żeby było, tradycyjny element frustracyjny.&lt;br /&gt;Chce rzucić wszystko w cholere, pieprznąć o ziemię więzami typu studia praca i Polska i wyjechać. Tylko nie umiem i ciągle mam wrażenie, że ci, którym się to udało, byli w lepszej sytuacji, lepiej znali język, mieli wykształcenie odpowiednie do rzucenia wszystkim co znane o ziemię i szukania pracy tam, gdzie sie marzy. No i co ja mam zrobić, skoro bla bla życie sie ma jedno i bla bla kiedyś będziemy żałować tego, czego nie zrobiliśmy, a nie tego, co zrobiliśmy. Potrzebuję brata syjama, drugiej głowy wyrastającej z ramienia która mnie będzie kopać w dupe (nie wiem jak ona to zrobi) i popychać do przodu i kiedyś sobie powiem: no ładnie. Próbowałaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z takich bardziej irracjonalnych rzeczy...&lt;br /&gt;Chcialabym kiedyś obciąć sobie sama włosy nożycami i czuć się beztrosko z tym swoim nowym krzywym i uroczym uczesaniem. Póki co codziennie rano wypowiadam liczne przekleństwa gdy próbuje dojść do ładu z wszechpuchem który sterczy mi z każdej strony.&lt;br /&gt;Powiedziec komus kto sie gapi: co sie gapisz baranie jeden!? Zwłaszcza jeśli jest to paskudny dziobaty dresiarz rozkraczony w autobusie, albo starsza pani o wrednym wyrazie wąsa. Uwolnić swe frustracje w momencie ich narodzenia. Zawsze boje się riposty która zetnie mnie z nóg albo nabije śliwkowe oko.&lt;br /&gt;Zapytać kogoś z dawnych czasów czy też o mnie czasem myśli tak jak ja o nim. Koleżance która zwymiotowała w pierwszej klasie na swoje ćwiczenia ze "środowiska". Koledze z liceum który mnie denerwował, a teraz chętnie bym się z nim spotkała i pogadała a sie wstydze poprosić. Takich osób jest z milion i jestem jedna ja aspołeczna i będę o nich sobie przypominać do końca świata i jeśli los nas nie zetknie na jakimś przejsciu dla pieszych to już nigdy z nimi nie porozmawiam. Czy ktoś też tak ma? Czy może normalni ludzie dzwonią do swoich starych znajomych kiedy tylko im przyjdzie na to ochota?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak wogóle to mnie sie juz ta blogowa zabawa nie podoba. Zawsze jest ktoś lepszy i to mnie denerwuje, bo jestem w pewnych sferach nadambitna i chce być nikt inny tylko master. Chcę codziennie radosnie znajdować czas na wrzucanie noteczek blyskotliwie napisanych tak ze nic tylko obsikać sobie nogi. Chce w każdej z nich mieć przynajmniej trzy zdjęcia ostre jak brzytewka przedstawiające szczupłą kibić, smakowite śliczności i rozświetloną chmure nad moim wiejskim domem. Chce wrzucać to co chce, czyli totalne duperele, one photo every hour, nową torbę i lakier do paznokci, a czuję się zobligowana do intelektualnych wypocin i to mnie taaaaak męęęczy i powoduje, że pisze raz na sto lat, a każdy głos krytyki to drżąca broda. Gdzie te czasy, kiedy bloga czytało pięć osób w tym ja i Marcel! Dla zobrazowania, chce być &lt;a href="http://accordingtoannika.blogspot.com/"&gt;taka&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://rodeo.net/niotillfem/"&gt;taka&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://adelinerapon.blogspot.com/"&gt;taka&lt;/a&gt; jednocześnie. No dobra, już się natłumaczyłam i nausprawiedliwiałam. Z czystym sumieniem mogę udać się na wypoczynek na drugim boku, bo innego wypoczynku to ja w te wakacje nie zaznaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deserek moje śliczne czerwcowe śniadanie (ah te bezrobotne, mają czas smażyć pancakes co rano...), moja śliczna torba i śliczne perfumy urodzinowe, śliczna leśna kura i parszywa ja i śliczny Marceli.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/546/img9272y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img546.imageshack.us/img546/3567/img9272y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/233/img9305h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img233.imageshack.us/img233/4750/img9305h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/51/img9340c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img51.imageshack.us/img51/4682/img9340c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/844/img9330x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img844.imageshack.us/img844/5223/img9330x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/191/img9415f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img191.imageshack.us/img191/6543/img9415f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/706/img9397ru.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img706.imageshack.us/img706/9587/img9397ru.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w następnej noteczce, o ile nie nastąpi wcześniej koniec świata, podzielę się z Wami sekretem naszych babć. Otóż dowiecie się, jak uwaga uwaga, make poop easier! : - ) Będzie fotostory (ja w eleganckiej-ponadczasowej-odpowiedniej-na-spotkanie-i-kolacje-z-przyjaciolmi-kupionej-na-wyprzedaży bluzce, musowo), a efekt koncowy zamieszcze na fejsbuku i będzie można kliknąć "lubie to"! Czyż to nie kuszące? Pomyślcie tylko... &lt; rozmarzona na amen &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnej noteczce pewnie będzie jesień i będe jeść buraczki i nosić buraczkowe swetry i będzie CUDNIE. O ile nie zacznie padać śnieg pierwszego września. To możliwe. Wszyscy to wiemy.&lt;br /&gt;Dziękuje za cierpliwość. Całusy.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-990679110011195864?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/990679110011195864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/08/jako-ze-jest-sporo-do-nadrobienia-oto.html#comment-form' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/990679110011195864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/990679110011195864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/08/jako-ze-jest-sporo-do-nadrobienia-oto.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4918538020104593727</id><published>2011-07-15T22:55:00.003+02:00</published><updated>2011-07-19T10:51:09.192+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Och, hej, halo! A co to za krzyki! A odkąd to ja regularnie pisze! Witamy 200 obserwatora, dla niego specjalna notka o niczym. Im was więcej tym mnie mniej jak to mawiała jakaś marna piosenkarka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, ostatnio wygotowałam się za wszystkie czasy. Doskonała kuchnia z wielkim piekarnikiem, może nie idealnie wyposażona w rzeczy typu mikser, no ale od czego mam ręce! Burritos (mielone mięso w ostrym sosie pomidorowym z fasolą, tarty ser, moje najlepsze w życiu guacamole, szczypiorek, do tego sałatka z mokrych surowych warzyw), wielokrotnie pieczone chocolate chip cookies z przepisu z moich wypieków - właściciel kuchni i mój własny chłopiec błagalnie patrzyli i prosili. Poszli w deszcz po składniki. Wyszłam z pokoju z kostką masła w jednej ręce i tabliczką czekolady w drugiej. Po 25 minutach weszłam z talerzem ciastek. Magia. Sałatka szopska, czyli wariacja na temat greckiej. Ochhh. A potem przestałam gotować, bo mi żal czasu. W pracy jakieś cudactwa, po pracy chińczyk na pół z marcelim albo lody albo ciabatta z kozim serem z kerfura. Wieczorem porcja żywności dla kosmonautów w postaci patyków otrębowych. Ale nadal jestem subiektywnie tłusta, nie martwmy się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, wcale nie jestem taka znowu kreatywna. Smutno mi troche, że nie umiem pisać pod publiczke, tzn pod klienta. Pod dorosłego człowieka i pod masy dorosłych ludzi - konsumentów. No ale może się wyrobie i zeszmace i stanę kukiełką! A może wchłonie mnie inna działka, otulająca poczuciem bezpieczeństwa. W każdym razie jestem podekscytowana tym co robię. Do czego się przyuczam. Jestem czeladnik agencyjny. Nie wierzę że to sie dzieje. Mam najprawdziwsze praktyki w agencji reklamowej na starym mokotowie i codziennie jadę do pracy metrem. Marzyłam o tym ze trzy lata! Szkoda tylko że jestem taka biedna, a te praktyki są bezpłatne. Warszawa to miasto pokus (powiedziała posiadaczka czterech nowych rzeczy w kolorze cipkowym). Minus jest taki, że mam wygniłe oczy, a dziś nawet solidnie pulsuje mi lewa gałka. To wszystko dlatego że przedwczoraj przeczytałam na komputerze w pięć godzin (tryb: duma) doskonałą książkę o reklamie, o &lt;a href="http://merlin.pl/Zgniec-Pan-to-Panie-Whipple-czyli-jak-robic-swietne-reklamy_Luke-Sullivan/browse/product/1,261666.html"&gt;TĄ&lt;/a&gt;. Przesmakowita. Widocznie wywarła na mnie jakiś cudowny wpływ, gdyż dziś prosze ja Was, napisałam sama samiuteńka trzy reklamy radiowe które spodobały się copywriterowi z biurka obok więc NIE POGADASZ! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym kocham Warszawe. Kocham Cie, biedne miasto. Miłość ta została spotęgowana wizytą w muzeum powstania, wizytą na wystawie o odbudowie wawy i ogólnie, ogólnie. Nie wiem nic o polityce i historii i to jest żenujące, ale nie zabrania mi mieć złamanego serca z powodu krzywd ruin i ludzkich historii. Koszulin przedziurawionych kulą. Zdjęcia miałej tłustawej dziewczynki sprzedającej kwiaty na kupie gruzu. Moja mama urodziła się kilkanaście lat później. Niewiarygodne. Zamek królewski w zasadzie nie ma nawet stu lat. Niewiarygodne jak sobie to człowiek uzmysłowi. No więc kocham Cie warszawo i będzie mi smutno jak wyjade do paskudnego lublina. Miętole karte miejską. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotykam celebrytów, na przykład 157(cm) (tak, numer to osoba), z którą gadało mi się tak dobrze jak dawno z nikim (i teraz zagwozdka, co na to 157?), albo dziś w metrze &lt;a href="http://evutza.blogspot.com/"&gt;ewe_b&lt;/a&gt;. Z tych mniej znanych niejaką Mariette Żukowską, starawą aktorke o twarzy psa, którą to twarz mam przed oczami a nie umiem nazwać;/, oraz Łukasza Garlickiego. Bywam w super ekstra miejscach, tak tak, bywam w nich. W planie b, w chlebie i winie, w ufo &lt; wymienia porozumiewawcze spojrzenia z warszawiakami &gt;. No powiem państwu że naprawde europejska i z klasą ta wasza warszawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Och, a o nowym jorku już nic nie pamiętam... połowa z Was widziała foty na fejsbuku. Druga połowa ma je w nosie. No ale wstawie, bo to niehonorowo bez zdjęć notke trzasnąć.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/638/img8261b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/1796/img8261b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/37/img8351t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img37.imageshack.us/img37/845/img8351t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/811/img8372px.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img811.imageshack.us/img811/222/img8372px.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/814/img8343ym.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img814.imageshack.us/img814/3467/img8343ym.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/691/img8399h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img691.imageshack.us/img691/3771/img8399h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/707/img8483z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img707.imageshack.us/img707/8716/img8483z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fizycznie boli mnie serce jak na to patrze. Dlatego nie patrze, nie rozmyślam, bo bym beczała i beczała. Na co komu beczenie. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/231/img9216a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img231.imageshack.us/img231/6606/img9216a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/600/img8635q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img600.imageshack.us/img600/8692/img8635q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/51/img8650j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img51.imageshack.us/img51/984/img8650j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/9/img8749gz.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img9.imageshack.us/img9/4703/img8749gz.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/813/img8890j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img813.imageshack.us/img813/1074/img8890j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/194/img8852t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img194.imageshack.us/img194/6398/img8852t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/849/img8843q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img849.imageshack.us/img849/7283/img8843q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/820/img8906v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img820.imageshack.us/img820/7016/img8906v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/801/img8952j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img801.imageshack.us/img801/8766/img8952j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/713/img8995nd.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img713.imageshack.us/img713/6108/img8995nd.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/18/img9139v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img18.imageshack.us/img18/9743/img9139v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/856/img9143t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img856.imageshack.us/img856/2950/img9143t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/189/img9145r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img189.imageshack.us/img189/3940/img9145r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Matka Boska Flirtująca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż mogę rzec. Oprócz tego że drugi tydzień mojego pobytu był także wypełniony jedzeniem, bieganiem po mieście, ale już spokojniejszy. Most brooklynski, MET, muzeum historii naturalnej, brooklyn ogólnie, lower east side z całym swoim dobrodziejstwem. Kampus Columbii (przygotowywany do wielkiej imprezy pod tytułem class of 2011 gdzie wszyscy rzucają czarnymi czapkami z kutasikiem :&lt;), przypadkowy spacer po harlemie (i fenomen: CAŁOBOWE PRZEDSZKOLE....). I wielki finał tygodnia: ja, biegająca z drżącą brodą i łzami w oczach po mieście, 'co by tu jeszcze, gdzie jeszcze nie byłam!? ile mam czasu, o, godzina, co wybrać, strawberry fields czy może, no nie wiem, no nie wiem, zaraz wybuchnie mi głowa'. Wybrałam strawberry fields. Z kamieniem u duszy uwieszonym robie fote, zaślepiona rozpaczą nie baczę na białe fatalne adldasy, aż tu nagle...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...dzwoni telefon. Pani mówi że mój lot został odwołany. Że wracam do polski dopiero za trzy dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe czy jeszcze kiedyś się tak poczuje, tak udusze ze szczęścia, tak będe biec przed siebie jak durna byle szybciej komuś o tym powiedzieć, tak chichotać w garść i parskać i mdleć z radości. A do tego mogę jeszcze dostać odszkodowanie i to niemałe, bo LOT nie raczył zaproponować hotelu, wyżywienia, lotu z przesiadkami. Należy mi się, za te potworne emocje sprzeczne targające mym wątłym ciałem! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dusi mnie ze smutku jak przypomne sobie tegoroczną wielkanoc i gorączkowe planowanie, niedowierzanie, maślane spojrzenia rzucane na oślep bo w głowie tylko to co mnie czeka. A teraz to wszystko za mną. Czemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ostatnia niedziela była kolejnym magicznym dniem. Niespieszne a wręcz nonszalanckie wyjście z pieknego domu w świat w którym czubki drapaczy chmur schowane są we mgle. Panie z psami ubranymi w ubrania, dzieci jedzące z rodzicami obiad w restauracjach. Codzienność i oczywistość. Prażony kokos, migdały i nerkowce chrupane pod Hotelem Plaza, bo pada. MoMA i znów przedziwne rodzaje sztuki, w postaci przekrojonej ściany domu, albo telewizora z filmem o ludziach przerzucających pustynie. Oh, pewnie, jesteśmy tutaj już któryś raz, nie musimy biegać z przewodnikiem, chodzimy machając parasolką i patrzymy na to, na co chcemy, ile chcemy. Niesamowicie jest mieć TAKIE muzeum pod nosem. Potem jedzenie w chińskiej restauracji. Pierożki z zupą w środku, jako jedna z tych rzeczy, o których marzy się i śni podczas zasypiania, gdy w brzuchu burczy a sadło sterczy. Zupa z makaronem ryżowym i wołowiną, jedzona pałeczkami. Kilka tygodni temu nie przypuszczałam że będę wiedzieć jak zjeść zupę pałeczkami. A jednak, Kasia! Łakomstwo czyni cuda! Wrzeszczące o napiwek a jednocześnie oszukujące o dolara kelnereczki nie operujące żadnym innym językiem poza własnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni dzień, deszcz od rana, pusty dom i ja w piżamie na cudzym krześle przy cudzym komputerze jem kanapkę z masłem orzechowym i dżemem. Jestem Meg Ryan. Kawa jest zdecydowanie za słaba, ale pobudza mózg do pisania pracy zaliczeniowej na za dwa dni. Później leniwa wyprawa do chinatown po wietnamską kanapkę bahn-mi i krótka wizyta w najfajnieszym sklepie z akcesoriami kuchennymi - sur la table. Pierwsze wyjście z domu bez aparatu i już czuje się calkowicie nowojorsko. Jadę metrem i nikt nie wie, że za dwa dni będę w lublinie. Że nie jestem stamtąd. Nikt nie jest stamtąd, wszyscy siebie napisali od nowa, zrobili nowojorskiego siebie z modeliny. Jestem białą kartą i mogę wszystko. To uczucie przeszywa mnie nieskończoną ilość razy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I odjazd i już po wszystkim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i tak się kończy nowojorska historia. Wiem, słaba archiwistyka. Cóż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrót był koszmarem. Siedziałam w środku środków a między mną dwie sapiące grube kobiety. Jedna z nich nazywała się (wiem, bo spojrzałam na bilet) Halina Kozibrzuch i miała przegub ręki szerszy niż złoty zegareczek. Na pewno wiecie o czym mówię. Każdy zna taką osobę. Spałam trzy godziny, a jak już sie obudziłam, to nie mogłam rozprostować karku. Obie grube baby zasneły, więc przepłukanie ust wodą stało sie marzeniem nie do spełnienia. Do końca lotu były trzy godziny. Dyskomfort milion....&lt;br /&gt;A następnego dnia w nowej ślicznej sukience i kowbojskich bucikach poszłam na uczelnie ze smutkiem wyzierającym z każdego otworu ciała. Śmierdziało potem, było szaro brzydko i paskudnie, a wieczorem zobaczyłam kwintesencję młodzieży wiejskiej bawiącą się na juwenaliowym koncercie niejakiego Abradaba. W pamięci mam obraz dresa w czarnym polo, białych szeleszczacych spodenkach, białych skarpetach i białych adidasach tańczącego pijacki taniec ze swoją dziewczyną w kurteczke z dermy i za ciasnych przecieranych dzinsach..............&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zdecydowanie polecam wybierającym się do Nowego Jorku? Trzy rzeczy.&lt;br /&gt;Pierwej, telefon z tanim dostępem do internetu. Ja takiego nie mam, ale mam ipoda, który łaczy się przez wifi, jeśli gdzieś takie poczuje. Płatał jednak figle i czasem nie łączył, a czasem za wifi biegłam przez 10 ulic. Był pot i były łzy, gdy próbowałam kupić tatusiowi torbe do aparatu o którą mnie poprosił (a która i tak nie zmieściłaby się do mojej walizy) i musiałam się z nim konsultować klęcząc na podłodze w biurze FedExu. Przydaje się jako mapa, jako wyszukiwacz knajp i atrakcji, jako drogowskaz. Jako narzędzie do tweetowania, niezbędne do notowania widzianych ciekawostek. No może kiedyś będe miała trendi ajfona! Może następnym razem!&lt;br /&gt;Następnie, książkę 'Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny' Kamili Sławińskiej. Dzięki niej przestałam się wstydzić tego, że nie rozumiem co do mnie mówią ludzie, mimo tego, że znam angielski. Zaczęłam ich prosić po pięć razy o powtórzenie i mieć w dupie co sobie pomyślą. Cudowne jest to uczucie, mieć w dupie co ktoś sobie pomyśli, dojrzewam do niego powoli ;)&lt;br /&gt;Po trzecie - dużo pieniąszków. Dużo. Jeśli nie chcecie czuć się jak ubodzy krewni. W tym mieście jest wszystko. Warto tego wszystkiego spróbować!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Predko niczego nowego nie wydusze, bo nie mam czasu, jestem w koncu dorosła. Żeby nie było że nie uprzedzałam. A może, tak dla draki, właśnie że napisze. Los pokaże. Las pokaże (bo jutro jedziemy z marcelim na wieś wygrzać mieszczańskie kości).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, jeszcze polecam&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8r5VMkZFC-Y"&gt;TO&lt;/a&gt;. Nawet tym niechętnym otwieraniu linków. Nalegam, obejrzyjcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wyrazami miłości,&lt;br /&gt;bzu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4918538020104593727?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4918538020104593727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/och-hej-halo-co-to-za-krzyki-odkad-to.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4918538020104593727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4918538020104593727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/och-hej-halo-co-to-za-krzyki-odkad-to.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6516235379388594216</id><published>2011-06-16T22:20:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T22:25:13.207+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ula dziś na mnie nakrzyczała że jestem frajer i żaden ze mnie bloger. I miała racje. I niech sobie krzyczy ile chce. Jam frajer jest. Zarobiony po łokcie (leży w pościeli i duma nad miarowym stukaniem od sąsiadów), przywalony księgami do magisterki (nie ma żadnej), problemami życiowymi (nie ma się w co ubrać na jutrzejszą imprezę), drobnymi nienawistkami (jego włosy to durny, popieprzony twór który robi mu na złość najgorzej na świecie). Nie chce mi się już pisać o Nowym Jorku, bo co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. No ale popisze. Ale nie teraz. Teraz zgrzytam zębami bo mam zły dzień i zwijam włosy w rulon i wyciągam te pojedyncze które wypadły i licze. Zastanawiam się czy oddawanie krwi boli. Moją motywacją jest czekolada, nie jestem dobra, mam udokumentowany poziom empatii 1 sten, czyli ZERO. Nie chwale sie tym. &lt;br /&gt;Pociągam nosem bo lipa pyli i krople zakraplane w różne błony ciała nie działają i zastanawiam się jak bardzo bym siebie wkurzała, gdybym koło siebie usiadła, zwłaszcza dziś. Miarowe hałasy doprowadzają mnie do szewskiej pasji, zwłaszcza dziś. &lt;br /&gt;Oglądam od nowa Friendsów. Nieważne ile lat minie, serio.&lt;br /&gt;Zadaje sobie pytania:&lt;br /&gt;Czy da się zkursywować kropkę? &lt;br /&gt;Czy człowiek może śmierdzieć jednocześnie spod pach i z ust? To już wiem. Może. Może też śmierdzieć świńskim kwaśnym potem, nawet jeśli jest dziewczyną. Nie umiem ukryć niesmaku, to nie ja powinnam się wstydzić. To świat powinien się myć, albo leczyć swoją tajemniczą smrodliwą dolegliwość.&lt;br /&gt;Czy nie powinno być tak, że już na początku ktoś mówi, że pracę magisterską da się napisać w miesiąc, zamiast przez półtora roku ugniatać moje sumienie i męczyć do usrania zmuszać i katować, skoro wiadomo że da się pracę magisterską napisać w miesiąc. A ja się poddaje katorgom bo jestem dobrym dzieckiem i grzeczną uczennicą. Z wrzodami.&lt;br /&gt;Znalazłam pokój na mokotowie i wakacje spędzę właśnie tam. Ciekawa jestem bardzo jak to będzie mieszkać w warszawie. Zacieram rączki. Pozdrawiam właściciela pokoju, jeśli akurat postanowił sprawdzić czy nie jestem morderczynią która rozchlapie krew swej ofiary po tapetach w kwiatowy rzucik. Pozdrawiam jego siostrę, która mu powiedziała, że szukam pokoju. Nie wiem kim jesteście ale to wspaniale że dzięki Wam mam gdzie mieszkać! &lt;br /&gt;Nie mam nic do powiedzenia. Presja milionów czytelników sprawia że wachluję się rączką i wzdycham całymi dniami myśląc nad tym co by tu ciekawego napisać. Żeby z butów wywaliło. Żart. Opisywanie wydarzeń to nuda, zwłaszcza gdy jest się nudnym człowiekiem. Na deser zdjęcia z aparatów lomo, fisheye'a którego dostałam od uli na gwiazdkę i holgi, którą nabyłam w NYC za 20 dolarów. Radość szczęście. Ludzie których znam z imienia i nazwiska już je widzieli i polubili, na fejsbuku. Może i Wy polubicie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/535/img339n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img535.imageshack.us/img535/3851/img339n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/841/img407w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img841.imageshack.us/img841/4629/img407w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/193/img420z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img193.imageshack.us/img193/1319/img420z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/641/img428b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img641.imageshack.us/img641/1905/img428b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/534/img430n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img534.imageshack.us/img534/9979/img430n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/87/img431r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img87.imageshack.us/img87/3494/img431r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/828/img432w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img828.imageshack.us/img828/6149/img432w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Hot dog i frytki z serem w PŁYNIE. 1500 kcal. Akurat dla kogoś kto dzień spędza w pościeli i jedynym ćwiczeniem fizycznym jest klikanie "następny odcinek" na stronie zalukaj.pl.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/849/img433.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img849.imageshack.us/img849/1785/img433.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/51/img435.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img51.imageshack.us/img51/2061/img435.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/69/img439w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img69.imageshack.us/img69/8773/img439w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/607/img440j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img607.imageshack.us/img607/2294/img440j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/59/img444t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img59.imageshack.us/img59/3521/img444t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/821/img445k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img821.imageshack.us/img821/2448/img445k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Łeb przycięty ale i tak wspaniale ilustruje beztroskę. Dziewcze rozparte na gorących deskach molo na wschodnim wybrzeżu.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/695/img447n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img695.imageshack.us/img695/4471/img447n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/4/img448e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img4.imageshack.us/img4/765/img448e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/694/img451a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img694.imageshack.us/img694/3610/img451a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak ktoś nie pała sympatią do lomo albo do marudnych notek, to zapraszam niebawem, może się natężę i wycisnę z siebie jakąś super ekscytującą a zarazem zabawną i wzruszającą noteczkę o mojej szalonej podróży do ameryki. Wszyscy będziemy klaskali.&lt;br /&gt;A póki co, trzymajmy kciuki, żebym dostała odszkodowanie od LOTu i mogła jechać na wakacje. I kupić sobie skórzane sznurowane buciki i skórzaną torbę. I zapłacić komuś żeby napisal za mnie prace magisterskąąąą!! ;(&lt;br /&gt;&lt; zatyka uszy i śpiewa zagłuszając caaały świaat &gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6516235379388594216?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6516235379388594216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/06/ula-dzis-na-mnie-nakrzyczaa-ze-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6516235379388594216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6516235379388594216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/06/ula-dzis-na-mnie-nakrzyczaa-ze-jestem.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7496302778345262909</id><published>2011-05-28T21:40:00.003+02:00</published><updated>2011-05-29T15:46:22.524+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Witam Was nowi. Nowi którzy przyszli od Uli celebrytki. Nowi którzy nabili mi rekordową ilość komentarzy. Nowi którzy widzieli super duper filmiczek z moim słowotokiem. Nowi którzy mnie nienawidzą. Witajcie! &lt;rozkłada ręce, tuli do fartucha&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia trzeciego z rana pełna obaw o swe życie, bez mapy (bez komentarza), z pakunkiem śniadaniowym od Uli, ze stopami odzianymi w kolory stoiska z lodami kręconymi prosto z maszyny produkcji P.P.H. "Sopel" wyruszyłam w kierunku Penn Station, która była w remoncie, jak wszystko co chciałam zobaczyć. Zapociłam się z nerwów już w metrze, kiedy to pojechało nie tam gdzie ja zaplanowałam że pojedzie. Widziałam swojego pierwszego nowojorskiego szczurka, który milutko poruszał na mnie wąsikami gdy szłam korytarzem. Przesiałam truchcikiem cały kwadrat mapy aż w końcu znalazłam autobusowe miejsce. Wokół mnie ludzie biegli z kawą (rodzą się z tym darem? ja biegłam raz a kawa wybiegła z kubka:(), stara szalona osoba o czarnej skórze wrzeszczała że wszyscy jesteśmy zwierzętami. Lodowaty wiatr przewiewał moje krótkie gatki. W końcu autobus nadjechał. Obiecane wifi nie działało, lecz nie była to tragedia. Były to cztery godziny spokoju, pierwszy raz od kilku dni! Każda kępa drzew wyglądała zupełnie inaczej niż kępy drzew które dotąd poznałam. Każdy domeczek po drodze, cmentarz. Wszystko jak z filmu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waszyngton przywitał mnie lodowatym wiatrem a ja przywitałam Waszyngton wkurwem. Ulice nie miały numerów, tylko litery. Wszędzie było daleko. Nie dało się wypożyczyć roweru. Znów przerwa na lodowaty wicher. Zgubienie się razy milion. Aż wreszcie nagle spłynął na mnie spokój. Mapa znalazła się w jakimś miłym hosteliku. Zjadłam najlepszy na świecie frozen yoghurt. Zdarłam stopy do mięsa łażąc łażąc łażąc. Przestrzeń, czystość i normalność.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a w remoncie były: poletko przed białym domem, oraz jeziorko przed pomnikiem groźnego Lincolna. Całe były: wzruszający nawet taką skałe jak ja pomnik upamiętniający II wojne światową. Amerykanie mają talent do rycia ckliwości w kamieniu! Washington monument, którego dotknęłam z niedowierzaniem, że oto ja tu jestem, gdzie ktoś ważny kiedyś coś zrobił. Coś upamiętnił. Niesamowicie jest być w pępku pępków świata. Leżałam na trawie wolnej od psich gówien i wpatrywałam się w samoloty które kursowały raz za razem. W niebo takie jak wszędzie, a inne. Kapitol, do którego ledwo się dokuśtykałam, po drodze zaczepiona przez ekipe filmową i kogoś bardzo podobnego do michaela moora pytającego mnie czy chciałabym wypowiedzieć się do kamery na jakiś tam temat. Serio? Zostałam też potrącona przez niezliczonych uczestników wycieczek szkolnych, małych grubasków obżerających się lodami i złotowłosych bialozębych chłopców ciągnących za warkocze opalone dziewczęta. Biedni umęczeni uczniowie zaciągnięci siłą do Waszyngtonu. To jak wycieczka szkolna do Wolbromia. Pozdrawiam wszystkich wolbromian. Powrotny autobus uraczył mnie wifi, lodowatą klimatyzacją i niemożnością zjedzenia kanapki ze śmierdzącym serem, bo wokół było pełno ludzi. I tu zaczął się najsmutniejszy moment.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/695/img7707h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img695.imageshack.us/img695/719/img7707h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/850/img7711k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img850.imageshack.us/img850/1272/img7711k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/842/img7717m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img842.imageshack.us/img842/9919/img7717m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kto ogląda Mad men, ten od teraz także wie, że chrupki Utz naprawde istnieją! Tak jak te wszystkie żydowskie domy handlowe i inne cuda.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/848/img7724.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img848.imageshack.us/img848/2484/img7724.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/543/img7729a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img543.imageshack.us/img543/7804/img7729a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/832/img7732b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img832.imageshack.us/img832/4707/img7732b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/34/img7758kt.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img34.imageshack.us/img34/5485/img7758kt.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Instytucja frozen yoghurt powinna rozprzestrzenic sie na cały świat. To typowe dla amerykanów łączenie wszystkiego co słodkie i bezwartościowe, no plus całoroczne owocki. Lody jogurtowe o roznych smakach sryt sryt do kubełka, na to łopatka tego i owego (tu truskawki, borówki, kruszone wafelki duńskie, minimarshmallows, orzechy macadamia i kolorowa posypka), całość na wage i za kilka dolarów moja najulubieńsza RÓŻNORODNOŚĆ &lt;3&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/860/img7787k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img860.imageshack.us/img860/1669/img7787k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/215/img7819d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img215.imageshack.us/img215/7945/img7819d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/263/img7821j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img263.imageshack.us/img263/7004/img7821j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Plany były takie, że jeżdże na rowerze i wszystko jest super. Rzeczywistość wytrąciła mi rower z rąk, więc zapisałam jak mam iść, żeby dojść. Now you know.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/5/img7827u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img5.imageshack.us/img5/2158/img7827u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziadku, dziadku poczytaj nam bajke!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/805/img7867q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img805.imageshack.us/img805/8740/img7867q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głód i lodowatość. &lt;br /&gt;Wysiadłam oczywiście nie tam gdzie miałam, bo WIADOMO. REMONT. Z Ulą nijak nie mogłam się skontaktować, bo ipod neta wszędzie nie złapie, a złotówkę na smsa wydać to dużo. Poszłam pod madison square garden i trzęsłam się i chciało mi się płakać, a jednocześnie ta obcość i anonimowość głaskała mnie swoją dobrą rączką. Gdy przyszła ula wspiełam się na nią jak mała małpka i pobiegłyśmy ochoczo zjeść japońską zupę ramen. I to było niebo. A potem tunę który jakoś tam się w tej ichniej terminologii nazywał. I to była moja pierwsza surowa ryba w życiu i drugie niebo tego wieczoru. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/834/img7873t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img834.imageshack.us/img834/9747/img7873t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/405/img7876pm.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img405.imageshack.us/img405/7866/img7876pm.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spałam jak durna, nieświadoma tego, co czeka mnie na śniadanie. A czekał mnie... bajgiel z kremowym serkiem, łososiem i czerwoną cebulą. Do tego awokado skropione sokiem z limonki. Czy muszę mówić więcej? Proste jedzenie to sens mojego życia. &lt;br /&gt;Piątek spędziłam w dzielnicy finansowej, nostalgicznie spogladając na Miejsce Po WTC, które jest wielkim placem budowy, okoliczne budynki które Tamtego Dnia Oberwały, pierdyliardy turystów w sportowych sandałach z dzikim pędem w oczach tłoczące się w century21. Wąziutka wall street. Śmierdzące miejsce po targu rybnym. Życie pulsujące. Tego mi brak.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/846/img7887.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img846.imageshack.us/img846/1609/img7887.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;OJEZU, wiem że ostrość nie całej bułce:/&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/828/img7899j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img828.imageshack.us/img828/1724/img7899j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/832/img7919v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img832.imageshack.us/img832/1083/img7919v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/26/img7924i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img26.imageshack.us/img26/443/img7924i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rower nie hipsterski, ale wiadomo o co chodzi. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/198/img7936j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img198.imageshack.us/img198/6392/img7936j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/819/img7941hd.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img819.imageshack.us/img819/2061/img7941hd.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wybrałam się też jako rasowa turystka zobaczyć statuę przez brudną szybę promu. Niebo było dokładnie w tym samym burym kolorze co woda, co statua, co statek i co każdziutki drapacz na horyzoncie. Żadne tam fajerwery. Życie. Odrapana kula spod WTC w Battery Parku. Muffin z malinami i jablko w płynie. W żyłach to życie, które teraz taki bełkot ze mnie wyciska. Nie do opisania. Co było wieczorem, mój aparat nie pamięta. Za to aparat Uli pamięta, że wtedy czekałyśmy dwie godziny żeby zjeść w meatball shop. Miękka slodkawa bułka, klopsiki z wołowiny, niesamowity sos pomidorowy i mozarella. Plus sałatka z rukoli i jabłka. To jeden z tych smaków które będę pamiętać na łożu śmierci i charczeć: dajcie, ah dajcie mi klopsiki!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/832/img7956hd.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img832.imageshack.us/img832/7036/img7956hd.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/684/img7993k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img684.imageshack.us/img684/9511/img7993k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/219/img8005x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img219.imageshack.us/img219/2787/img8005x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/708/img8031b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img708.imageshack.us/img708/8000/img8031b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Weekend opisała Ula. Żarcie żarcie żarcie! W sobotę rano brooklyn, wizyta w Eat, koszmarne polskie okna z papierowym wyblakłym papieżem i niezliczonymi flagami. Wielki secondhand w którym kupiłam pierścień mocy. Sklepy z płytami i książkami. Leniwość. A potem najlepsze tacos mojego życia, mimo że z podłej sieciówki. I placek z jabłkiem i cheddarem. &lt;br /&gt;Co było wieczorem, nie pamiętam. Może chodziłyśmy jasną nocą noga za nogą, ja w cudzym śnie. Może to wtedy spotkałyśmy szalonego pana który mówił do siebie i chciał wiedzieć czy skoro mówimy po polsku to tańczymy polkę. Nie, ale coś tańczymy. Mam nadzieję że niedługo zobaczycie, jak Uli nie trafi szlag przez was, hejterzy!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/715/img8062h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img715.imageshack.us/img715/2479/img8062h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/64/img8077z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img64.imageshack.us/img64/4503/img8077z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hoshttp://www.blogger.com/img/blank.gifting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/217/img8088o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img217.imageshack.us/img217/5354/img8088o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moja interpretacja drzewka wyrastającego z rury ;)a &lt;a href="http://farm3.static.flickr.com/2354/5707820816_8c83eb17eb.jpg"&gt;tu&lt;/a&gt; ulowa.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/600/img8116s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img600.imageshack.us/img600/6064/img8116s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/228/img8139c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img228.imageshack.us/img228/3042/img8139c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/3/img8152y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img3.imageshack.us/img3/681/img8152y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/831/img8154k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img831.imageshack.us/img831/5088/img8154k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/838/img8157l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img838.imageshack.us/img838/9243/img8157l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/195/img8162v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img195.imageshack.us/img195/5060/img8162v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedzielny poranek na pchlim targu. Potem sklep fotograficzny pełen Eliaszy i Jonatanów, gdzie rozdawali darmowe prosze ja was precle i napoje. Luks. Wypełniłyśmy kieszenie materiałami światłoczułymi i pobiegłyśmy dalej. Na manicure na upper east side. Na koncert do Lincoln Center. Żeby gęsia skóra zabiła mnie i moją emocjonalną duszyczkę. Do west willage. A wieczorem poczyniłyśmy nasze pierwsze barmanowe tete a tete. Ciekawe czy jeszcze kiedykolwiek złapię nić porozumienia z jakimkolwiek barmanem świata. No raczej nie tu gdzie jestem. Jak już wspominał koszałek opałek archiwista, zostałyśmy obdarzone darmowymi margharitami ze względu na żałość jaką stanowiłyśmy, nie mogąc wydać na nie 18 dolarów. W naszych żołądkach spoczęły nieziemskie kukurydze: grillowane, posmarowane śmietaną? i serem, posypane papryką. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/38/img8172b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img38.imageshack.us/img38/2863/img8172b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Och. &lt;br /&gt;Każda nocna minuta była warta tyle, co dwie dzienne. Stukot obcasów, inspirująco ładni ludzie, wszędzie pełno wszystkiego. Wszyscy mogą wszystko. Mają na to pieniądze i ochotę. Mokre ulice i taksówki. Tuż obok jakieś gwiazdeczki świata kina muzyki i literatury. No bo gdzie jak nie tu? Gdzie? Nie znam ich twarzy ale wiem że tam są. Nadal tam są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam. Chcetam. Tu nastąpi moje zgnuśnienie a następnie zgon z nudów. Smutek i żal. Praca magisterska. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha 1, u mnie coś jest nie tak z fotami. Są ucięte. Są jakieś wielkie. Jeśli komuś też ucina, niech da znać. Ah kurda;/&lt;br /&gt;Aha 2, tu mnie możecie zapytać o te wszystkie cudactwa typu okulary, sukienki, włosy, które Was frapowały u Uli a na które Ula nie znała odpowiedzi. Serdeczne pozdrowienia, moi milusińscy pupile.&lt;br /&gt;Aha 3, dla spragnionych &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BPNkJDqePiM"&gt;link do filmiczka&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7496302778345262909?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7496302778345262909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/witam-was-nowi.html#comment-form' title='Komentarze (57)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7496302778345262909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7496302778345262909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/witam-was-nowi.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>57</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4478158027698848121</id><published>2011-05-20T00:50:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T00:58:37.389+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wrócilam, wiadomo. Depresja milion, tak jak się spodziewałam. Wyglądam za okno i nie widze schodów przeciwpożarowych i czerwonego napisu pick-a-bagel. Widze miasto wulgarnych grafitti, brzydkich ludzi, paskudnego jedzenia i żelbetu. O losie słodki. Czasem myślę, że lepiej byłoby nie zaznać nic, niż zaznać i tak koszmarnie tęsknić do wszystkiego co piękne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ah, dzięki tej wyprawie odkryłam nowy rodzaj ludzi, których nie lubię. Ludzi, którzy mówią: 'a fe, te amerykany...co one tam jedzą, fastfoody jakies, tępe są i grube...nowy jork, pfi, beton i żydzi, litości... WCALE bym nie chciała.' Biedni, ograniczeni umysłowo. Wybaczcie, ale jak można NIE CHCIEĆ zobaczyć Nowego Jorku i do tego podając taką argumentację? Widać można. Nie polubimy się, nowa rzeszo ludzka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No jak ja mam znaleźć słowa niby, hee? Nie wynaleziono, o ile wiem, żadnych nowych niż: niesamowitość, cudowność, wszechogarniająca radość. Skaczące serce, wiecznie otwarte usta i oczy tak szeroko, że aż obeschły. Powtórzę za Ulą, zazdroszcze każdemu z Was, który jeszcze nie widział Nowego Jorku. Żałuję, że ten moment jest za mną, bo wrył mi się w dno oka i non stop go tam widze. Manhattan nocą z okna samolotu. Świetliste aleje i wysokie, mieniące się budynki. Manhattan nocą widziany z chodnika na 42 ulicy, momentalnie skręcony kręgosłup. Para wodna unosząca się ze studzienki przy Grand Central i wszystko tak wielkie, tak niesamowicie wielkie, że aż wydaje się być nieprawdziwe, z kartonu czy co. I Ula. Zupełnie obok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze dni to była tandetna wręcz plątanina emocji i moich prywatnych strachów. Metro nie do ogarnięcia, poplątane jak słuchawki do ipoda, wypełnione tryliardem ludzi. Wszyscy gonią. Nigdy nie wiedziałam gdzie jestem ani gdzie mam iść, więc też goniłam, żeby przypadkiem się tam nie spóźnić i nie stracić super cennych minut w Nowym Jorku, które prędko się nie powtórzą. Ula była ze mną tylko do 12, potem sama pobiegłam w miasto, wypełniona najcudowniejszymi pancakes w moim życiu, otrąbiona przez samochód, pozbawiona mapy i pewności siebie. Pierwszego dnia przeszłam ponad 75 przecznic. Pukając do drzwi mieszkania na Upper East Side czułam się jak dziecko, które pierwszy raz samodzielnie wysikało się do sedesu. Duma z czegoś oczywistego. O 20 zmorzył mnie jetlagowy sen. O 4 zbudził mnie głos Franka Sinatry śpiewającego w mojej głowie: I want to wake up in that city. That never sleeps.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/859/img7442w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img859.imageshack.us/img859/8793/img7442w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widok z okna. Bury i niezwykły.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/847/img7487.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img847.imageshack.us/img847/7324/img7487.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pancakes z jagodami i flaszką stopionego masła wymieszanego z syropem klonowym.....to była jedna z pyszniejszych rzeczy jakie jadłam w życiu! Porcja dla ośmioosobowej rodziny. Podołałam, z pomocą Uli.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/585/img7489m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img585.imageshack.us/img585/6102/img7489m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/98/img7500f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img98.imageshack.us/img98/9475/img7500f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/10/img7509g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img10.imageshack.us/img10/9683/img7509g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia padało. Ula marudziła i rzucała rzeczami w dzieci (żart), a ja patrzyłam jak deszcz zalewa ulice i ludzi i kochałam każdziutką kropelkę. Mój pierwszy nowojorski zanieczyszczony deszcz. Musicie wiedzieć, że gdybym miała wybrać co ma mi dokuczać do końca życia: deszcz, czy wiatr, bez wątpienia wybrałabym deszcz. Tam pachnie jeszcze inaczej niż wszędzie. Dzień zaczęłyśmy od niesamowitej wietnamskiej kanapki banh mi, którą wszyscy znamy z blogaska Uli celebrytki, oraz vitamin water o moim jak się miało dopiero okazać ulubionym smaku, dragonfruit. Pan wietnamczyk turlał kanapke nucąc jednocześnie jakąś zapewne sławną wietnamską piosenkę z telewizora, deszcz lał na beton, potworna kopara i jakaś asfalciara wyły i rzęziły, a w Kasi...wiadomo. Wiadomo. Serce roście. Dwa tygodnie serca które roście może skończyć się jakąś smutną chorobą, nie wiadomo kiedy odczuję jej skutki! :(&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/163/img7540c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img163.imageshack.us/img163/7400/img7540c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/560/img7542p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img560.imageshack.us/img560/828/img7542p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kanapce spędziłyśmy długie minuty pod dachami różnych sklepideł w china town bo Ulenia szukała na ajfonie miejsca gdzie dają soup dumplings. Wiedz Ulenia, że nie mam Ci tego za złe. Mi wystarczyło stanie i trwanie. Gdy już ich nie znalazłyśmy na amen, poszłyśmy na sernik i moją pierwszą nowojorską kawę. Gdy Ula mnie zostawiła na rzecz swoich pupili, pojechałam do MoMA i po raz kolejny umarłam z radości i nadmiaru inspiracji. Wszystkie cudaki świata i ich twory zgromadzone na kilku piętrach Muzeum Sztuki Nowoczesnej! To zdecydowanie najfajniejsze muzeum w jakim kiedykolwiek byłam. I wspaniale zaopatrzony sklepik muzealny, z wieloma tzw. 'idea books', albumami foto, designerskimi duperelami do domu... Mrau. Nabyłam wielce podniecający książko - notatnik o którym może jeszcze będzie mówione. W ogóle nabyłam miliard rzeczy, gdy przybywałam, moja walizka ważyła 13 kilo, a w niej były ciężkie gazety dla Uli i cuksy dla jej host papów. Gdy wyjeżdżałam, miałam dwa kilo nadbagażu. 25 kilo żywej wagi szmat butów książek kosmetyków i duperel potrzebnych każdej miłośniczce Ogólnie Pojętych Różnych Rzeczy. Po wyjściu z MoMY płynęłam nad ziemią prościutko do domku, szóstą aleją, już wiedząc, że MY NOWOJORCZYCY nie czekamy jak frajerzy na zielone światło (którego nota bene nie ma, jest białe. czerwone i białe. ah te amerykany!), tylko idziemy jak jest szansa że nic nas nie zabije. Szłam i się dziwowałam. Że tam jestem. Dziwowanie pozostało mi do ostateńkiego dnia i nawet teraz nie wierzę, że tam byłam. W domu dostałam od Uli karmicielki w nagrodę za to że jestem taka wspaniała, czarne tortille z bardzo śmierdzącym serem, guacamole i salsą. Będę o nich czasem śnić. Mistrzowska przekąseczka. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/828/img7544ax.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img828.imageshack.us/img828/6089/img7544ax.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/195/img7547i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img195.imageshack.us/img195/6982/img7547i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/560/img7556.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img560.imageshack.us/img560/8541/img7556.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/7/img7559p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img7.imageshack.us/img7/5619/img7559p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mus z białej czekolady i maliny....Jezu Kryste.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/171/img7576k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img171.imageshack.us/img171/7658/img7576k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/717/img7583p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img717.imageshack.us/img717/3575/img7583p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/862/img7585q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img862.imageshack.us/img862/1038/img7585q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam książczynę z prawej. Notatnik, w którym tłem są ściany nowojorskie. Inspirujące, zwłaszcza dla osoby, która bazgrze przez absolutne sto procent czasu spędzanego na uczelni.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/52/img7593z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img52.imageshack.us/img52/5126/img7593z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/687/img7603v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img687.imageshack.us/img687/8081/img7603v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miłość do makietek!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/851/img7604e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img851.imageshack.us/img851/2308/img7604e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/808/img7608v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img808.imageshack.us/img808/7923/img7608v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/18/img7616vi.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img18.imageshack.us/img18/860/img7616vi.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/831/img7617s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img831.imageshack.us/img831/9877/img7617s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/36/img7618c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img36.imageshack.us/img36/893/img7618c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/153/img7625b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img153.imageshack.us/img153/2822/img7625b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widok z MoMAowego okna, przy którym przysiadłam żeby posapać ze zmęczenia.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/571/img7648x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img571.imageshack.us/img571/8092/img7648x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A gdzie panie zgubiły sutki?:(&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/42/img7656l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img42.imageshack.us/img42/7172/img7656l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/807/img7662.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img807.imageshack.us/img807/4659/img7662.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/837/img7665k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img837.imageshack.us/img837/3210/img7665k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/577/img7673c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img577.imageshack.us/img577/2665/img7673c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia miałam jechać do Waszyngtonu i wcale mi się to nie uśmiechało, nie teraz, gdy już wiedziałam jak przechodzić przez ulicę. Co działo się dalej, dowiecie się w następnym poście, misie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję, że cierpliwie czekacie. Przepraszam za foty, nie są zbyt ładne, ale tak mam, że jak jestem w miejscu do zachłyśnięcia wręcz pięknym, nie umiem zapanować nad aparatem. Nie obiecuje również, że nagle stane się fantastycznym krasnoludem koszałem opałem i swym piórkiem skrob skrob wypisze wszystko godzina po godzinie. Od tego jest Ula celebrytka, MOJA PRZYJACIÓŁKA (a pewnie). Ja to jestem taka bardziej EMO. A do tego zawalona robotą, tzn rozpakowywaniem walizy, zmywaniem krzaków pleśni z kubków po herbacie, pisaniem prac zaliczeniowych i skupianiem się nad rozpoczęciem magisterki. Nic nie ruszone, no ok, pleśń zmyłam. Eh życie. Dusi mnie to muszenie. &lt;br /&gt;No, to do zobaczenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4478158027698848121?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4478158027698848121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/wrocilam-wiadomo.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4478158027698848121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4478158027698848121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/05/wrocilam-wiadomo.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7235046428217817121</id><published>2011-04-27T21:21:00.000+02:00</published><updated>2011-04-27T21:26:31.560+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Trolololo! Ohohoho!&lt;br /&gt;Nie mam nic do napisania.&lt;br /&gt;Mam dużo ochoty do skasowania, no bo tak bez sensu, albo do zamilknięcia, ale focenie też nie wychodzi, więc cóż. Do skasowania.&lt;br /&gt;Ale potem takie miłe osoby jak Ola, ostatni komentator ostatniej notki, piszą że dobrze im, no to co mam zrobić.&lt;br /&gt;Nie, to nie jest użalanie się, ani wymuszanie głasków, ani nawet kokieteria. No może ODROBINE. &lt;br /&gt;Zaczytuje się w &lt;a href="http://www.vintage-hunters.com/"&gt;tym&lt;/a&gt;, a na balkonie przy niezliczonej ilości kubków czerwonej herbaty także &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/A_Spot_of_Bother"&gt;tym&lt;/a&gt;, żeby poćwiczyć jęzor. KtóregoBędeUżywaćZaTydzieńObożeAcoJakSięZBłaźnię!? &lt;br /&gt;Już za tydzień będę biegać ochoczo po Manhattanie. Już za dwa, łkać. Za trzy przybiorę pozycję embriona i nie będe miała siły stawić czoła napływającemu gównu w postaci dwóch wielkich prac z testami do zinterpretowania i do napisania przez trzy dni i jednej pracy magisterskiej. Do końca lipca część teoretyczna, mówiłam już? A mówiłam że nie mam tematu? Pewno tak, lubię się powtarzać i pławić we własnym nieszczęściu.&lt;br /&gt;Jutro natomiast jakimś cudem idę do fryzjera. Anonimową klientkę spotkało jakieś nieszczęście i odwołała wizytę wyczekiwaną zapewne od miesiąca. Ku mej radości, cóż, niestety. Dzięki, zasado równowagi w przepływie materii i energii we wszechświecie. Będę podekscytowana jeszcze rano, im bliżej godziny trzynastej bardziej płaczliwa, usiądę na fotel wchodząc w rolę małej rezolutnej dzieweczki z lokami. Wyjaśnię co chce a czego nie. Pani pokiwa głową i zrobi co uważa. Bowiem są na świecie dwa rodzaje ludzi ignorujących moje rozbudowane wypowiedzi. Typ zniesmaczony, który zilustrować można przykładem sprzedawczyni z hurtowni rajtuz: śmiertelnie się na mnie obraziła gdy powiedziałam, że rajtuzy które wyjęła z jednego z kartonów ułożonych w pryzmę wypełniającą malutką suterenę ze ścianami pokrytymi pleśnią, są za błyszczące. Uniosła swe namalowane brwi ku niebu i od tej pory zwracała się tylko do mojej rodzicielki, uprzednio dociekając w kogo aby się ta córcia wdała że TAKA JEST WYBREDNA. Ileż powietrza przy tym wyfukała ze swoich szerokich nozdrzy, tylko ja jedna wiem. Nie było to łatwe. Typ drugi natomiast, to typ dobrotliwy: taka jest moja pani fryzjerka. Kiwając głową przyjmie do wiadomości a nawet setnie się ubawi. Nie znam jednak lepszej. Zmiana fryzjera to trauma. A włosie me potrzebuje ratunku. Tak więc jutro. Jak coś spieprzy, wezme nożyce i zetnę się na chłopca, płacząc do lustra. A płytki w łazience pokryją pierścionki i łzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta były super. Choć nie tak super jak te wszystkie święta, które już kiedyś przeżyłam. Mam wrażenie, że świat rośnie razem ze mną i nikt już nie maluje pisanek, nie oblewa się wodą, nie chodzi do kościoła. Byłam w kościele święcić koszyk i miało to wymiar ludowy. Zero uczuć wobec kukły leżącej w styropianowym ukwieconym grobie. Chłodne miejsce pełne ludzi o minach pt. "niechże to się skończy. niech pochlapie już, w imie ojca i syna, chce do domu. chce na dwór, zimno mi. (matka) mazurki trzeba piec. (ojciec) od obowiązków uciekać trzeba. (rodzina)ale jesteśmy wierzący : - )". Kiedyś to się działo, od stołu trzeba wstać było przed 13 i stać godzinę w pachnącym czosnkową kiełbasą i wódką z cudzych gardeł kościele. Byle do komunii, potem z górki, ogłoszenia, terefere i do stołu. Tydzień wcześniej spowiedź z tych samych czterech  grzechów co pare miesięcy. Taka moja wiara. Wyznaje. Takie brudy piere publicznie. Może ktoś też tak ma. W tym roku jadłam, do nieprzytomności niemalże, zdecydowanie za dobre jedzenie. Teraz mam wstręt do majonezu. Bawiłam się ze szczeniętami, ale żadne zdjęcie dokumentujące ten proces nie wyszło. Podziwiałam projekt nagrobka który sporządził sobie i babci swą precyzyjną ręką mój dziadzio inżynier, żebyśmy mu jakiegoś barachła nie postawili!:D Ah dziadziowie to to, co kocham szczerze:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, takżetak. Całkiem nieźle jak na nic do napisania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img35.imageshack.us/i/img7370o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img35.imageshack.us/img35/7805/img7370o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img696.imageshack.us/i/img7391n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img696.imageshack.us/img696/5990/img7391n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jezus z Simpsonów troche. Uważam że mazurek na temat.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img687.imageshack.us/i/img7379kk.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img687.imageshack.us/img687/3330/img7379kk.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img845.imageshack.us/i/img7404f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img845.imageshack.us/img845/294/img7404f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img842.imageshack.us/i/img7427x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img842.imageshack.us/img842/7734/img7427x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pascha z migdałami! Te święta są cudowne jeśli chodzi o żarcie. Wszystko co lubię. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img10.imageshack.us/i/img7434h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img10.imageshack.us/img10/7808/img7434h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A potem wróciliśmy do domu. Wszyscy mają prawo jazdy tylko nie ja i czuję się upokorzona i gorsza. Nie zrobię, bo przekracza to moje psychiczne możliwości.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img156.imageshack.us/i/img7436so.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img156.imageshack.us/img156/8508/img7436so.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img64.imageshack.us/i/img7441h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img64.imageshack.us/img64/4386/img7441h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Majówka marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tata zagroził że mnie znajdzie w internecie.&lt;br /&gt;Ojezu, tato...&lt;br /&gt;Cześć tato.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7235046428217817121?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7235046428217817121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/trolololo-ohohoho-nie-mam-nic-do.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7235046428217817121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7235046428217817121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/trolololo-ohohoho-nie-mam-nic-do.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2450898820350460353</id><published>2011-04-17T22:40:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T23:03:51.686+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Mam prawie tyle postów co obserwatorów. Cóż za odkrycie! Jedno i drugie będzie rosło powoli, gdyż nie zamierzam wyłudzać obserwowania przez organizacje rozdań całusów w pierścień, oraz nie jestem w stanie pisać częściej. Teraz też mi sie nie chce. Już to kiedyś mówiłam, ale idealnie byłoby móc pisać głową. Na przykład podczas powrotu do domu ostatnim autobusem, który wygląda jak wagonik metra w berlinie w latach 90, pełen narkomanów o szarych twarzach. A na siedzeniach napisane markerem, lub wydrapane kluczem, że wszyscy jesteśmy chuje i że jot pe na sto procent. Pobudza mnie wtedy lykke li i po raz tysięczny gapie się przez brudną szybę na brudne miasto, na przaśne twarze, spalone kosze na śmieci, sikającego pijaka, rozwrzeszczane którym-czegoś-brakuje-ale-to-tłamszą-i-idą-pić-a-potem-markotnieją grupy "studentów". Och to szalone życie studenta, któremu wystarczą dwa piwa, żeby był radosny i się chwiał. To już ja. Wtedy nawet sarmaci nie powodują że zgrzytam zębami. Nie rozlewam się w plame, tylko trzymam konturów. Po prostu na nich nie patrze. Jest pięknie, w zasadzie, bo patrze w niebo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie ogarniam swoich wakacjątek. Zrobiłam listę rzeczy, które chce zjeść i muzeów do których wejde, ale na tym koniec. Musze sie dorwać do porządnego przewodnika. Jak się domyślam, EKUZ czyli europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego nie obowiązuje za oceanami?;/ Jesli tak, to czy musze iść do pzu? Jak ja nie lubie musieć. A perspektywa świąt rozbija mi całkiem plany i planowania. Co sie jeszcze robi przed wycieczkami? :O Czy ktoś mógłby się ze mną podzielić wiedzą o super miejscach które zna w Nowym Jorku, a najlepiej też w Bostonie i Waszyngtonie? Albo super radami. Och jaka byłabym wdzięczna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych nieciekawostek:&lt;br /&gt;1. Pijany sinoczerwony pan cały w dżinsie zapytał mnie w windzie: Ty tu mieszkasz? Czy do koleżanki przyszłaś? A powiedz, lubisz brzydkie dowcipy? Łypnął oczkiem. Jestem niema. Nie mam rączek ani nóżek ani swojego zdania w sprawie brzydkich dowcipów. Czasem jestem też taka wobec normalnych ludzi, przezroczysta. Żeby nie pytali i nie wymagali odpowiedzi.&lt;br /&gt;2. Poparzyłam sobie rękę niosąc zbyt ciężki kubas białej herbaty z meniskiem wypukłym. Spałam z ręką w misce z lodowatą wodą, która z godziny na godzine robiła się coraz mniej lodowata. Mam dwie blizny w kształcie trójkątów. Wojenne niemal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nie wiem co jeszcze miałam do napisania. Ogólnie wszyscy znamy to uczucie. &lt;br /&gt;Wiosna jest cacana.&lt;br /&gt;Patrzysz na trawe, która wygląda jak wyrwana żywcem z polany w środku lasu. Na wielkie i za ciężkie pąki, śliskie i błyszczące, na szczytach patyków. Gołębie sie pieprzą, ich szyje dostają erekcji, a ich kobiety uciekają wtedy w popłochu. Każdy dzień ma swój czas przeznaczony tylko dla powietrza. Nigdy nie jest zimno. Piwo inaczej smakuje. Wielkie różowe słońce wisi nad horyzontem, pocięte przez kable trolejbusowe. Tandeta. Wiosna to tandeta, jak zakochanie, albo jak pastelowa kokarda. Wspaniała. Rozglądanie się dookoła zajmuje dużo więcej czasu niż jakąkolwiek inną porą roku. To miasto mimo że obleśne do potęgi, wyciska w człowieku jakieś stemple, takie których się nigdy nie zapomni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam taki nastrój, jaki panuje w nowym filmie Coppoli: Somewhere. Długie, chłonięte zmysłami chwile w których nic się nie dzieje. I takie też pisanie. Na życzenie niejakiej clumsy i ku ukojeniu jej frustracji, chociaż wątpie żebym pomogła ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img12.imageshack.us/i/img6432d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img12.imageshack.us/img12/3839/img6432d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy każdy człowiek tak ma, że w środku siebie, sobie wydaje się ładny, a potem jak patrzy w szybę to jest przez ułamek sekundy zdziwiony? Że on nie taki. Że szkoda. Ja tak mam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2450898820350460353?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2450898820350460353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/mam-prawie-tyle-postow-co-obserwatorow.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2450898820350460353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2450898820350460353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/mam-prawie-tyle-postow-co-obserwatorow.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5958032413495911011</id><published>2011-04-02T12:45:00.002+02:00</published><updated>2011-04-02T13:00:22.264+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Weekend.&lt;br /&gt;Weekendy nabierają wiosną nowego znaczenia. Dość zapoconych dni w pościeli, wykrzywienia malującego się na twarzy w każdej sekundzie spaceru, dość wełny. W weekendy wiosną nawet to straszne miasto okazuje serce. Gapię się na niebo, takie samo niebo jak nad całym światem. Świeci słońce w plecy. Ptaszory na gałęzi uprawiają seks tak, że całe drzewo się trzęsie, a potem udają że się nie znają i dziobią każde swój kawałek kory. Złoto piwo, chce się biegać w majtach i podskakiwać i klaskać piętami. Oddychać. Gapię się na drzewa łyse. Biegam nocą jak dzikus. Rysuję złe osoby, złe części ciała, złe zwierzęta. Pije wino i mam czerwone usta. Nie moge uwierzyć w to, że za miesiąc będę wsiadać do samolotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No bo tak, gdyby ktoś jeszcze o tym nie słyszał na całym świecie, to potwierdzam, za miesiąc lecę na niecałe dwa tygodnie do Nowego Jorku. No ale to wszyscy wiecie. Jednak miło to powtarzać, wypowiadać smakowicie. Już czuje, że dużo nie zrobię, chce wchłonąć każde miasto w którym jestem, a to takie wielkie... Nie wiem od czego zacząć cieszenie się, więc już się martwię, że nie starczy mi pieniędzy. Że będę kulić ramiona w swym polskim ciele. Że będę kwękać że już teraz nic mnie nie czeka, tylko pisanie pracy magisterskiej. Życie mnie przeraża, czasami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj było wilgotne ciepło. Duchota autobusowa. Moja ulubiona płyta Becka, 'modern guilt'. I już bach, jestem ja sprzed trzech lat, moje pierwsze własnoręcznie zarobione poważne pieniądze, moje wakacje w Pradze z och-pewnie-że-na-zawsze przyjaciółkami. Codziennie jeżdżenie do pracy autobusem linii dwadzieścia sześć i gapienie się na ludzi w dziwnej wspólnocie i solidarności. Najgrubsze czasy, obcy chłopcy obijający się spojrzeniami jako lek na bóle wszelakie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zaspałam. Szósta rano powitała mnie ciemną wilgocią w pokoju, wyłączyłam budzik, westchnęłam. Drugi raz obudził mnie sms i już było przed dziesiątą. Od tej pory nie wiem ufać jakiemukolwiek budzikowi! Albo sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj były Improwizacje Teatralne. Prawdziwe durnie na scenie. A potem nieskończone spacery od drzwi do drzwi. Dzisiaj jest bezruch i obezwładniająca płyta 'Zamyślenie', Wojciech Majewski Quintet. Podkurczam palce. Chce fascynująco rozmawiać. Jutro scrabble.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img854.imageshack.us/i/199020060021.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img854.imageshack.us/img854/1705/199020060021.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5958032413495911011?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5958032413495911011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/weekend_02.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5958032413495911011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5958032413495911011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/04/weekend_02.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-175593574824404062</id><published>2011-03-24T21:50:00.001+01:00</published><updated>2011-03-24T22:49:53.274+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wiosna lato jesień zima wiosna. Ku naszemu zdziwieniu, nadeszła. Nie słyszę jęków, że zimno i wieje! To wieje wiosna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna jest biedna, przedziwnym trafem wszystkie pieniądze skończyły mi się w okolicach drugiego czwartku miesiąca i teraz żebram u matuli o paczki żywnościowe, uruchamiam żelazne zapasy mięsa mrożonego z zamrażarki i chłepce mleko na śniadanie. Mleko to jest to, kasza manna, zupa mleczna z makaronem, lane kluchy na mleku. Mleko z sokiem malinowym. Mleko z miodem. Czarne kakao. Wielka dupa i trzy podbródki? :C Czy ktoś zna tajne miejsce gdzie w tych strasznych czasach okropnego rudego tuska i super mądrych pomarszczonych siwaków, Lub Też Odwrotnie Ale I Tak Poutyskujmy oh booże, oj dana dana, mleko kosztuje mniej niż 1,89? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna jest zawalona pracą, której nie robie, niezaczętą magisterką. Stosem nieprzetłumaczonych artykułów naukowych, bowiem nie ma takich artykułów po polsku - polscy pożal się boże naukowcy strzegą swoich dzieci przed kradzieżą, utrudniając mi tym samym żywot. Zajęciami z, nie bójmy się tego słowa, najprawdziwszymi KRETYNAMI. Jak bowiem nazwać dorosłego człowieka, który obraża się i wścieka, gdy coś idzie nie po jego myśli, a student (nie ja, o nie nie, ja pozostaje w swojej bezpiecznej cichej i ciepłej komie) próbuje dyskutować; człowieka który robi na złość; gdy ja pokornie i usłużnie jako jedyna dziewczynka w zespole wydelegowana do szaleńca pytam o radę, ten zaciska gniewnie usta, ciska się i miota, nie odpowiada na żadne pytania i fuka. No chryste. Dzień w którym opuszczę ową uczelnię raz na zawsze, będzie jednym z najjaśniejszych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna będzie niesamowita już za miesiąc, kiedy to spakuje trzydziestokilowy węzełek, zarzuce go na plecy i wyrusze w wielką podróż za ocean ku Uli Celebrytce, która już grzeje mi łóżko! Bowiem dziś, dziś otrzymałam promese wizową (wspaniałe słowo, promesa). Czekałam godzinę, przestępując z nóżki na nóżkę. Gdy na wielkiej tablicy maleńkie diody LED ułożyły swe łebki w napis A113, strzepnęłam spódniczkę dla kurażu i poszłam  wojować. Po minutowej rozmowie z uroczą Ważną Panią, odeszłam cała w skowronach. Nie wyjęłam nawet ani ani jednego papierka z mojej skrupulatnie uzupełnianej przez ostatnie dwa tygodnie teczuszki człowieka, który wróci z podróży i można mu na nią pozwolić. Rach ciach i już. Wszyscy pracownicy ambasady byli śliczniutcy, jeden pan wyglądał jak świętej pamięci Heath Ledger, a moja Ważna Pani jak Sophie Marceau. Nie przeszkadzało im, że swoje potwierdzenie wypełnienia wniosku wydrukowałam na kartce, która z drugiej strony miała skrypt współczesnych teorii płci i jakąś tabele o funkcjach ego...ot niedopatrzenie, a oni zrozumieli! Moje serce nawet nie zdążyło zatrzepotać ze strachu, gdy nagle zorientowało się, że jest po wszystkim. Teraz szukam biletów i tanio nie jest :[ Tata płaci więc tata twierdzi że jesienią taniej...no i co tera!? ;C ;C??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, to notka bardziej pod tytułem co u Ciebie kasiu niż oh kasiu błyśnij pierdyliardem przymiotników....nie lubie rzucać ochłapów, ale Marcelek bardzo prosił o notkę więc oto jest. I bardzo dziękuje Wam wszystkim, którzy komentujecie i którzy piszecie że tak, oh ja też tak mam, też to czuje! Dzięki temu własne szaleństwo i mizantropia bledną. Toż to prawda znana w świecie, że wspólne narzekanie pomaga i otula duszyczkę grubą pierzyną. Dziękuje również tym niemym i niepiszącym, czuje waszą obecność królisie, dzięki licznikowi odwiedzin. Dziękuje także moim rodzicom, za to, że mnie spłodzili. A co, jak dziękować to już naprawde...wszystkim zasłużonym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser zdjęcia moich śniadań. Odkąd mam tą piekną błękitną miseczke, cenie sobie pastelowe jedzenie. Ale nie tylko. Zapewne nie znajdę zrozumienia w swej miłości do wszelakich pulp... Trudno. Ja i pulpy bardzo się lubimy na śniadania. Kasza manna z kakao i migdałami (to nie jest kupa, wbrew pozorom) oraz kasza mannna z malinami i z pysznymi grudami. Oraz serek wiejski z pomarańczą. Lubie śniadania, najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img534.imageshack.us/i/img7324l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img534.imageshack.us/img534/7382/img7324l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img863.imageshack.us/i/img7336.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img863.imageshack.us/img863/8013/img7336.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img222.imageshack.us/i/img7323u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img222.imageshack.us/img222/5948/img7323u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser deseru - mały bobas który wyrósł mojemu storku. Mam nadzieje że nie zdechnie, jak wiele roślin przed nim :[&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img638.imageshack.us/i/img7332o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/5557/img7332o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprawdę powiadam Wam, oglądajcie Mad Men. Niesamowicie dopieszczony serial.&lt;br /&gt;A także, Warszawa jest piękna. Nie mogę się doczekać mojego wakacyjnego pomieszkania i posmakowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-175593574824404062?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/175593574824404062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/wiosna-lato-jesien-zima-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/175593574824404062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/175593574824404062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/wiosna-lato-jesien-zima-wiosna.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2716717330880809201</id><published>2011-03-10T19:30:00.000+01:00</published><updated>2011-03-10T19:38:57.145+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Kipię. Kipi ze mnie bura zawiesina. O chryste jaki ODRAŻAJĄCY DZIEŃ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzenie nr.1.&lt;br /&gt;Wstałam rano i znowu był listopad. Psie gówno rozmazane po połamanych chodnikowych niegdyś płytach. Wilgoć i pleśń w powietrzu. Ciężkie wściekłe niebo. Oh boże święty. No dobrze, nie wstałam rano, wreszcie się wspaniale wyspałam. Ale z momentem wybudzenia było już tylko paskudniej. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img842.imageshack.us/i/img7317i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img842.imageshack.us/img842/9862/img7317i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, śniadanie też mi się udało. Hedonistyczne pancakes waniliowe. W trakcie jedzenia przeczytałam fantastycznego maila od czytelniczki, który dał mi nadzieje, że następne kilka godzin będą miłe. Pozdrawiam Cię dziewczę! Odpisze niebawem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszłam z domu w pluchę. Zaczął sypać mokry upierdliwy śnieg, prosto w okulary, prosto w tusz na rzęsach, w szczeline szalika. Pojechałam do miasta pustawym autobusem w celu przygotowywania projektów na zajęcia. Spędziłam 5 godzin z mężczyzną o twarzy kobiety. Spędziłam 5 godzin w chmurze biesiadności. Nie jestem w stanie tego wyjaśnić. Uwielbienie do pożal się boże knajp w mieście lublinie, z których każda serwuje tak samo obleśne jedzenie, ale widocznie nie dla mnie. Maniera w głosie i ruchach ręki. "Ej jezu słuchajcie!". Niewiarygodne jak inny może być drugi człowiek. Jak bardzo może lubić wszystko to czego ja nie znoszę. Odbicie i odwrotność. Nie jest to dla mnie przygoda, odkrywanie inności. Jest to dla mnie męczarnia. Ugodowość utożsamiam z pustką w oczach. Jedzenie w knajpach z jedzeniem niedobrym lub przynajmniej przeciętnym. Odchudzanie to nie jest wlewanie w siebie coli light. Bycie lubelskim sarmatą i bywalcem nie może być imponujące, czemu więc jest za takie uważane? Tu nie chodzi o gust, tu chodzi o jakieś umysłowe zasady rządzące zachowaniem. Czy ktoś mnie rozumie? ;C Uczę się dyskusji w każdym razie. Spokojnej rozmowy z osobą, która reprezentuje sobą to, czego nie lubię. No ale nieważne. Nie jestem w stanie ująć w słowa swoich uczuć. Potrzebuje kakao. Potrzebuje emocjonalnej rozmowy z osobą, która reprezentuje sobą to, co kocham. Czemu powszechna jest opinia że ludzie to dobro i fajność, skoro wcale tak nie jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzenie nr.2. &lt;br /&gt;Wydałam 15 złotych na naprawde niedobre pierogi czosnkowe i jest mi smutno. Nienawidzę marnować pieniądza, zwłaszcza robiąc coś co duszyczka odczuwa jako sprzeczne z zasadami i szepcze z głębi klatki piersiowej (bo tam one chyba są?), że nie będą one Ci smakować zapewne, kasiu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzenie nr.3.&lt;br /&gt;Miejsce akcji: deptak w centrum Lublina, nieopodal wejścia do wielgachnego kościoła&lt;br /&gt;Osoby: całe stado robotów idących w obie strony, żebracy, wcale nie taka stara pani w futrze, umalowana w dziwny sposób, ja, kolega europejczyk, kolega sarmata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Roboty idą jak co dzień, z oczami wpatrzonymi w punkt na horyzoncie. Ja i koledzy idziemy także, zajadle rozprawiając na temat marnej jakości lubelskich knajp. Wcale nie taka stara pani idzie także, ale powolutku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale nie taka stara pani: O boże! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Roboty, ja i koledzy oraz żebracy patrzą na wcale nie taką starą panią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale nie taka stara pani: O jezus maryja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Roboty, ja i koledzy oraz żebracy patrzą po sobie. &lt;br /&gt;Szukają wyjaśnienia: czy pani umiera, czuje we wnętrzu pękający tętniak. Czy pani jest szalona i lubi pokrzykiwać bluźnierczo. Czy pani rozmawia przez mikrosłuchawkie, jak to ludzie mają w zwyczaju. Czy dostała może ważny telefon dwie przecznice temu i do teraz przeżywa, międle wiadomość. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja i koledzy pytamy ją wzrokiem: Ale co!&lt;br /&gt;Ktoś z tłumu, werbalnie: Ale co!&lt;br /&gt;Wcale nie taka stara pani: No zrzygał się, zrzygał się pod kościołem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Roboty, pani, ja oraz koledzy patrzymy na wejście do wielgachnego kościoła. Żebracy pąsowieją. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale nie taka stara pani: No zrzygał się, o tamten.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rzygi błyszczą w świetle ludzkich spojrzeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzenie nr.4.&lt;br /&gt;Umęczon i niemalże pogrzebion w zgniliźnie pełznie obywatel do domu. Wywleka się z autobusu linii 57 po dwóch kwadransach grania w angry birds. Jest przekonany, że droga do domu to ostatni wysiłek jaki musi teraz podjąć, a potem zagrzebie się w pościeli i zapłacze nad jutrzejszym wstawaniem o 6. Jednak, czeka go ostatnia niespodzianka. W wieżowcu w którym mieszka obywatel, jest wiele pięter. Są więc też zsypy na śmieci, żeby mieszkańcy wielu pięter nie musieli się fatygować do śmietnika. Zsypy są jak centralny układ nerwowy. Mózgiem jest malutkie groźne pomieszczenie na parterze, gdzie docierają wszystkie śmieciowe impulsy. W pomieszczeniu tym śmierdzi tak, jak tylko mogą śmierdzieć zużyte podpachy, zgniłe obierki, zasrane pieluchy, popsuty tłuszcz z surowego kurczaka, no nie wiem co jeszcze. &lt;br /&gt;I to pomieszczenie zastał obywatel otwarte, gdy wracał. Siedziały w nim tzw. bumy. Śmierdziele, brudasy i patologia tego wieżowca spotkała się tuż obok kontenerów na śmieci, by wypić wódkę z czerwoną kartką i zapalić wiceroja. Dwudziestu chłopa. Obok tych podpasek i obierków. Szare twarze, wieloletnia odzież, smrody brudnych rąk, zębów, pach i dupsk (fantastycznie sie wymawia to słowo!). Małe popołudniowe spotkanie. Nie wiem czemu mnie to tak poruszyło, nie wiem. To miasto jest straszne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musiałam się wypisać, bo bym była zwariowała i rozpękła się z nagromadzenia emocji negatywnych. Urósłby mi wrzód i zalał kwasem wnętrzności. &lt;br /&gt;Niech więc będzie, że dziś to miasto definiuję niniejszym czterema scenami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2716717330880809201?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2716717330880809201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/kipie.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2716717330880809201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2716717330880809201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/kipie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-523781264499077295</id><published>2011-03-03T19:46:00.002+01:00</published><updated>2011-03-03T20:00:32.479+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Foty z liszaja! O przepraszam fisz aja.&lt;br /&gt;Połowa nie wyszła w ogóle, pięć fot przedstawia wnętrze nakładki na obiektyw która mówi aby zawsze wyłączyć lampę po zakończonej zabawie. Ale te które wyszły sprawiają, że chce focić i focić. Szkoda że to takie drogie HOBY ta cała analogia...&lt;br /&gt;Osoby:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img836.imageshack.us/i/pagefy.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img836.imageshack.us/img836/3295/pagefy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fallizmy:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img839.imageshack.us/i/page1zt.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img839.imageshack.us/img839/5948/page1zt.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widoczki - chyba moje ulubione, jakieś takie nostalgiczne! Wiosna i zima:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img130.imageshack.us/i/photo2925.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img130.imageshack.us/img130/3783/photo2925.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img716.imageshack.us/i/photo3733.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img716.imageshack.us/img716/1249/photo3733.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I moje ulubieńsze, przesłodki nosaty Marceli i jego loczęta:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img713.imageshack.us/i/photo2723.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img713.imageshack.us/img713/2548/photo2723.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego zrobiłam dziś zdjęcia do wizy, więc jestem jedną nogą na nowym kontynencie! A także zjadłam trzy pączki więc czuje się jak gruba odrażająca świnia. Jutro zajęcia od ósmej do dwudziestej, musze już zacząć majstrować kanapki żeby nie zemrzeć. Także tak.&lt;br /&gt;A do tego powiem jeszcze, że przewspaniale jest iść i słuchać płyty tiersena, nieskażonej ludzkim głosem, a w torbie mieć trzy kilo książek do francuskiego, a w perspektywie wiosnę i Nowy Jork. Nawet błoto i gówno nie straszne. Zupełna harmonia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-523781264499077295?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/523781264499077295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/foty-z-liszaja-o-przepraszam-fisz-aja.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/523781264499077295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/523781264499077295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/03/foty-z-liszaja-o-przepraszam-fisz-aja.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5268219984224192542</id><published>2011-02-28T22:00:00.002+01:00</published><updated>2011-02-28T22:19:44.614+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ah jak miło byłoby być systematycznym człowiekiem który często pisze, regularnie się uczy, krok po kroku tworzy z dumą swoją pracę magisterską, każdego poranka naciera w kąpieli ciało szorstką rękawicą przy otwartych drzwiach balkonowych. Być rześkim i szparkim. Ah jak miło gdy się nie jest. Jest się gnuśnością nieprzebraną. Z tego się wyrasta? Nie wiem kim chcę być. Chce być wszystkim. Chcę coś umieć. Chcę pracować w korpo i kosić grubą kasę i wracać do 150 strony katalogu IKEA. W weekend chodzić do kina, dwa razy w tygodniu na jogę, wracać z niej z zakupami w papierowej torbie z której zawsze będzie wystawał por. Chcę już mieć to życie postaci z serialu :[ &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i co u mnie, co u mnie...&lt;br /&gt;Kto uważnie czyta twittera, wie że doskwierał mi popsuty tak zwany KIBEL. Było to przykre. Naprawde zlewałam treści wodą z wiadra. Okrutnie wulgarne, ale prawdziwe. &lt;br /&gt;Przyjechał małżonek i naprawił. Mój dzielny mistrz. Małżonkowie to jednak jest to. Można razem iść do tesco po lody (truskawkowy grycan - 'the kids are all right', pistacjowy grycan - 'buddy'; truskawkowy lepszy). Można tańczyć w salonie do melodii własnego nucenia, taniec bolka i lolka, głupi taniec kreskówki której kolana zginają się w nadprzyrodzony sposób. Można nie iść na imprezę tylko leżeć i opowiadać sobie historie z dzieciństwa. Jestem do szaleństwa zakochana, może po części dlatego, że muszę tęsknić ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam we Warszawie i okazało się coś smutnego. Przejechałam wiele mil ciasnym busem koło pani z pląsawicą huntingtona, która dwie godziny non stop trzepała głową, ubrana li i jedynie w wiskozowy z gracją lejący się tiszert i marynarkę oraz paletko przeszłam wiele mil we mrozie minus dwajścia tylko po to, żeby odbyć ośmiominutową rozmowę z innym niż poprzednio pracownikiem mojego wymarzonego miejsca praktyk i dowiedzieć się, że mi nie zapłacą. Trochę przykro, ale i tak trwam przy swoim. Przy swojej wyśnionej ścieżce kariery która najpewniej wpędzi mnie w narkotyki, albo we wdychanie oparów kleju. Cóż. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dogadzałam sobie. Jakiś anonimowy dopraszał się o jedzenie, no więc proszę bardzo. Sprawa jest taka, jestem za biedna lub też zbyt wiele pieniędzy wydaje na łachy i alkohol, żeby mieć na pełnowartościowe albo chociaż ciekawe produkty typu mięso, czy inwencja. Uruchamiam zamrażarkę, albo robię rzeczy składające się z mleka i jajek. Moim odkryciem końca lutego ogłaszam kakao, jest fascynujące w swej czerni i mocy. Zupełnie znudziła mi się okropna papierosowa kawa która wysusza wnętrze moich ust. Teraz jest moda na kakao. Czarny nieslodki mocny gruby grzejący ręce pancake, to jest to. Oprócz tego wspaniałość znana nam wszystkim z disneya chyba, czy to chip i dale kradli sterty pancakes z syropem i masłem? Nie wiem kto, ale chwała mu za to. Kawałek masła na ciepłym, smażonym na suchej patelni naleśniku, polanym syropem... Aż chce się wić i krzyczeć i pozostać grubą świnią już na wieki...&lt;br /&gt;(przerwa na jedzenie kanapki z klopsikami w sosie paprykowym i buraczkami, wytrącająca z rytmu i sprawiająca że autor chce skasować to co napisał do tej pory)&lt;br /&gt;No więc this is why i'm fat:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img62.imageshack.us/i/img7217f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img62.imageshack.us/img62/9405/img7217f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rzeczone pancakes, wybaczcie wręcz do granic przyzwoitości obsceniczne zdjęcie ale musicie wiedzieć, że uchwycić ześlizgujące się masło jest bardzo trudno.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img339.imageshack.us/i/img7291e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img339.imageshack.us/img339/4609/img7291e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Muffiny kakaowe z bananem, przepis &lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/2011/02/na-ponocy-bez-zmianm.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img163.imageshack.us/i/img7305j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img163.imageshack.us/img163/6281/img7305j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sobotnie śniadanie do łóżka. Miło jest wstać wcześniej i się krzątać w swetrze, na włosach mieć zawiązaną chusteczkę, która tworzy na czubku mnie śmigło, robić po cichutku konstelacje z naczyń na jednoosobowej tacy i czochrać złote loki opadające na czoło przerośniętego cherubina który furkocze gdy oddycha nosem. Mogłabym być kobietą zniewoloną przez kurestwo domowe.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img42.imageshack.us/i/img7296x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img42.imageshack.us/img42/3104/img7296x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sobotni obiad, szalony dzień dziecka. Najlepsze lody truskawkowe świata, rzeczony grycan, posypane kruszonymi ciastkami 'przez maszynkę' wyrobu mojej babuni. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img823.imageshack.us/i/img7307c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img823.imageshack.us/img823/2484/img7307c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I dzisiejsze kakao. Obłędne. Czy kakao, samo kakao bez cukru, tuczy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Także tak. Dziękuje wszystkim wspaniałym osóbkom z dobrymi serduszkami. Komentującym i czytającym. Nieczytającym też, za to że mnie inspirują. Swoim smrodem, lub swoimi słodkimi życiami. Dziękuję wszystkim, którzy kiedykolwiek napisali do mnie maila i tym, którzy pytają się jak to jest w Paryżu, bo oh, czuje się wtedy jak mały specjalista. Dziękuję Ci boziu że już jutro marzec a więc wiosna i wreszcie będę może mogła nosić moje nowe-i-jak-zwykle-ponad-stan-konta-i-kośćca-stóp buciki. Dziekuję Ci rossmanie że przeceniłeś róż bourjois i mam nadzieję że jutro przy świetle dziennym okaże się, że to dobry odcień i sie nie pogniewamy.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Jestem taka miła, bo ćwiczę przed występem w szkole. Mamy bowiem akredytację, a więc umyto podłogi, wypastowano outsourcingowym sprzątaczkom buciki, naprawiono kibel (ironiczny los), nakazano nie przynosić kserówek i wypowiadać się zacnie na temat uczelni. Niech no tylko ich spotkam. Niech no tylko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5268219984224192542?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5268219984224192542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/ah-jak-mio-byoby-byc-systematycznym.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5268219984224192542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5268219984224192542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/ah-jak-mio-byoby-byc-systematycznym.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4629689641569621010</id><published>2011-02-12T18:20:00.001+01:00</published><updated>2011-02-12T18:32:03.090+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ostatnia sobota ferii. Druga sobota ferii. Od siedmiu godzin zmuszam się do napisania choćby słowa na temat jądra ciemności. Te cierpienia niewarte są pieniędzy jakie otrzymam, bo i tak będę musiała wydać je na paskudnie wysokie rachunki zabijajace mnie w tym miesiącu. Gotuje pomidorową, ruda zupa z kawałkami kurczaka, marchewką, ryżem i koperkiem, mieszkanie pachnie jak przedszkole. Na świecie burza śnieżna, w domu żółto ciepło i kawa w filiżanie (to nie kubek, prosze, uwierzcie mi...). Od momentu przywleczenia do domu, nie mogę od niej odkleić ust. Wypustki masujące robią swoje ;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia soboto ferii. Pozwól mi napisać te trzy strony, no dzisiaj chociaż dwie. Przegrzebuje się przez literaturę podmiotu przedmiotu i wymiotu, to najlżejsza praca. Nie umiem formułować zdań dla dorosłych. Szukam w internecie kogoś, kto sprzeda mi diane mini z fleszem, marze o niej i śnię, a jest za droga by ot tak ją sobie dostać. Nie mogę przestać wzdychać. Oh boże jezu, czemu ja zawsze coś musze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Męty niziny i doły społeczne drą sie na klatce schodowej, w mieszkaniu nade mną i w mieszkaniu pode mną. Nie sprzyja to procesowi tworzenia, jak widać. Nie bawi mnie już gossip girl, nadal bawi mnie the office. Jak bardzo trzeba się nastękać żeby urodzić trzy strony a cztery maszynopisu. Na deser zrobię galaretki truskawkowe obtaczane w cukrze. Będę długo i pracowicie tłukła kryształ w moździerzu aż stanie się pyłem, aż nic innego do roboty nie zostanie jak tylko siąść i pisać o josephie conradzie i jego polskich korzeniach. Polski korzeń to pietruszka, a nie każden jeden pisarz, kurcze blade! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img821.imageshack.us/i/img5893q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img821.imageshack.us/img821/522/img5893q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzinę szukaj zdjęcia, no przecież nie weźmiesz się do roboty, a wakacje wspominać tak miło, zwłaszcza gdy śnieg na zewnątrz pokrywa psie kupy nie dość cieniutką warstwą by je unicestwić, a na tyle grubą by zamoczyć buty. Niech będzie moja poziomka, którą kupilam w paryżu, której wszyscy dotykają i mówią: oh jaka ładna truskawka, moge dotknąć? Ślepi niczym świeże kocię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4629689641569621010?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4629689641569621010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/ostatnia-sobota-ferii.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4629689641569621010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4629689641569621010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/ostatnia-sobota-ferii.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2049686537742383678</id><published>2011-02-10T21:52:00.000+01:00</published><updated>2011-02-10T21:59:42.754+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Słodkie ferie, słodkie jak gofr prosto z gofrownicy, na białym talerzu. Serio, słodkie. Najpierw wszechogarniająca ulga, gdy wszystkie nikomu nie potrzebne raporty i protokoły zostały oddane na czcigodne ręce magistrów z zajadami w kątach ust i siwych szalonych kobiet w tym samym różowym żakiecie w każdą środę. Rozkoszna pustka aż na całe 10 dni. Co za dar od losu. Mogłoby się mimo to całe to szczurło które dowodzi, powstrzymać od wysyłania mi na początku, w środku i na końcu wypoczynku maili na temat zapisów (piątek 7 rano. to kurna jest empatia pożal sie boże psychologa. 7 rano w ferie.), czy też planu (w piątki zajęcia do 17, to właśnie chciałam usłyszeć!). Potem pojechałam do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu jak to bywa, głównie gotowałam i jadłam. Na przykład chocohotpot nigelli. Zdjęcie niewarte uwagi. Odwiedzałam babcie i dziadków i u nich też jadłam. Nic ciekawego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem przyjechał do mnie w odwiedziny mój małżonek Marceli. Epicentrum słodkości u mnie w domu, to łatwiutkie jak nie wiem co. Wystarczy mieć słodkiego chłopaka ze złotymi kędziorami opadającymi na czoło, wygodny materac na którym można się stykać i oglądać caaaałe sezony the office, nalewka wiśniowa maminej roboty. Kawał wołowiny. Ciasto cytrynowe z najkoszmarniejszym zakalcem świata. 'Lars and the real girl'. Kino i film o królu, miejsca w samiuśkim rogu gdzie śmierdzi potem, ale to nic, to nic. Lubie w filmach dbałość o kadr. I już po śródtygodniowym weekendzie, Marceli pojechał. Tęsknota :C Na pocieszenie nowa filiżana która wygląda i jest w dotyku jak liczi. I spodnie starego dziada kupione na resztkach wyprzedaży, moje pierwsze spodnie od czerwca 2009. I czerwony metalowy durszlak w którym już za parę miesięcy spoczną truskawy i jagody, który wygląda jak lato, jak dzieło sztuki. Nienawidze tego jak łatwo wydaje się pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img51.imageshack.us/i/img7208.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img51.imageshack.us/img51/7465/img7208.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz oglądam, jak się domyślam niezbyt uważnie, czas apokalipsy. Taaak, dopiero teraz. Taak, jest wiele filmów które każdy w swoich latach dwudziestych powinien już mieć wyuczone na pamięć i moralnie opracowane. Tak, nie widziałam zbyt wielu z nich. Oglądam go dlatego, że pisze w celach zarobkowych prezentację maturalną. W domu unosi się zapach foliowych okładek ze szkolnej biblioteki. Wącham i widzę siebie dziesięć lat młodszą, która jeszcze czyta. Oglądam i myśle sobie, że to wcale nie rozwlekły film, tylko taki przestrzenny. Oglądam i myśle i nic mi nie umyka. Film dla zmęczonego człowieka którego fascynuje wojna, ale nie wie nawet w którym roku się zaczęła. Lubi patrzeć na twarze. Zawsze jakaś zapłakana matka wciska żołnierzowi niemowlaka. No z jądra ciemności to tu niewiele i to jest moja jedyna myśl jeśli chodzi o prezentację. Którą mam oddać do niedzieli.&lt;br /&gt;[EDIT: jednak był rozwlekły, wszystko mi umknęło i nic nie rozumiem. widziałam tylko że na końcu zabili krowe.]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjadłabym kawał sernika.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2049686537742383678?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2049686537742383678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/sodkie-ferie-sodkie-jak-gofr-prosto-z.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2049686537742383678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2049686537742383678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/02/sodkie-ferie-sodkie-jak-gofr-prosto-z.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6341441609134146680</id><published>2011-01-29T13:25:00.000+01:00</published><updated>2011-01-29T13:34:07.564+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Miałam to zrobić wieczorem, a teraz przygotowywać kolejną prezentację multimedialną, gdyż jestem królową powerpointa, ale przecież nie będę się uczyć o 13 w sobotę. Więc, ku waszej uciesze, moje małe próżne kocięta, oto i zawartość wielkiej paki bożonarodzeniowej od uli celebrytki!! Która, nota bene, była wielkości dużego telewizora, jak na moje standardy telewizorów. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img19.imageshack.us/i/img7123y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img19.imageshack.us/img19/9786/img7123y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jestem urzeczona. Rośnie moja kolekcja Ślicznych Rzeczy Na Ściany a ilosc wiertarek i gwozdzi w scianach stoi w punkcie zerowym. Obrazunio postawiono w kuchni! &lt;3&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img823.imageshack.us/i/img7120m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img823.imageshack.us/img823/5522/img7120m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teczki z tulącymi się królisiami i kociętami...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img15.imageshack.us/i/img7117y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img15.imageshack.us/img15/4026/img7117y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Foremka do wypieku gigantycznego cupcake'a! Będzie się działo. Będe gruba jak beka. Do foremki dołączona jest tak zwana książeczka pomysłów, w której wszystkie przepisy brzmią mniej więcej tak: weż paczkę miksu ciasta białego, połącz z torbą wilgoci ciasta białego, udekoruj paczką kolorowych farfocli :D&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img440.imageshack.us/i/img7125g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img440.imageshack.us/img440/9485/img7125g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tęczunia....bożu jakie ładne rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img513.imageshack.us/i/img7124o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img513.imageshack.us/img513/8352/img7124o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak, będę gruba jak beka. Morze cukru, syropu kukurydzianego i czystej radości. Mam ochote to podrzucać i patrzeć jak spada i śmiać się w głos.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img443.imageshack.us/i/img7122l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img443.imageshack.us/img443/4931/img7122l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I gwiazda... mój pierwszy aparat lomo. Fisheye. Jestem....wzruszona. Gdy tylko wygrzebię się z piernatów, ide kupić film i drżącymi rękami go wypstrykać. &lt;br /&gt;Święta na raty... to powinno być ustawowo uregulowane.&lt;br /&gt;Ulu, Ty wiesz co ja do Ciebie czuje.&lt;br /&gt;Jesteśmy sobie przeznaczone. &lt;br /&gt;Dziękuje! &lt; ściska rękę, roni łzy, zakrywa oczy, znowu ściska rękę, nadal roni łzy &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjadłam na śniadanie pierogi z kapustą i kotleta z indyka, świeżutko przywiezonego przez mamulę. Nie będę przecież opuszczać moich nowych zabawek i iść do sklepu. A teraz oglądam żenujący familijny film w którym siostrzyczki Olsen mają ledwo co pączkujące piersi i są w paryżu. W paryżu siostrzyczek Olsen wszyscy nazywają się Ąri, Frąsła. Siostrzyczki kategorycznie odmawiają jedzenia fłagra i żabich udek i zamawiają pizze z pepperoni. Skacżą po łóżku i przyklejają wszędzie plakaty wyclefa, ktokolwiek. Siostrzyczki jeżdżą po paryżu w sposób zupełnie sprzeczny z mapą i śmieją się z gulgotu. Chce wrócić tam w przeszłości i wgnieść im twarzyczki w ziemię ogrodów luksemburskich. Aha ha, tak się znam, taka jestem. Tęsknie. Niech mnie ktoś tam zabierze w ferie, za trzy dni. Proszę :(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6341441609134146680?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6341441609134146680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/miaam-to-zrobic-wieczorem-teraz.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6341441609134146680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6341441609134146680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/miaam-to-zrobic-wieczorem-teraz.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-298772606097880055</id><published>2011-01-23T22:30:00.001+01:00</published><updated>2011-01-23T22:40:18.784+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>O jezu boże.&lt;br /&gt;Przeżyłam dziś traume miesiąca, bo nie powiem że roku, na to zbyt wcześnie, a moje szalone życie zwariowanej nastolatki lubi mi rzucać tęczowe kłody pod nogi. Więc traume miesiąca, ale to nie umniejsza jej traumatyczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałam pociągiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zacznijmy od początku. Początek miał miejsce w piątek, kiedy to włożyłam swój pensjonarski płaszczyk, okręciłam migdałki szalikiem i wyruszyłam na wycieczkę do Warszawy. Gdyż w Warszawie mieszka teraz mój chłopiec mąż partner o wdzięcznym imieniu Marceli, może go pamiętacie. Mieszka tam u bogobojnej cioci, pracuje jako wieszakowy w riwerwd i ogólnie spełnia swoją kosmiczną misje stawania się dorosłym człowiekiem. Uprzedzam pytania (bądź nie), owszem było mi smutno, owszem zaniosłam się mokrym rykiem pare razy, ale teraz doceniam drobne przyjemności jakie płyną z łóżka w którym NIE MA piasku, jedzenia przez okrągły tydzień gulaszu (a nie tylko przez pół tygodnia), domytych naczyń. Ważne są te plusy które można z sytuacji wyłuszczyć, no i to właśnie czynię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc pojechałam, dojechałam. Śnieg prószył, zimnica mroziła mi tak zwane przydatki przez które rozumiem okolice krocza i jaj-ników, okryte li i jedynie cienką sukienką i jakże ładnym i nieprzystosowanym do wiatru płaszczykiem pensjonarki. Kawa z karmelem grzała. Grzecznie się pocałowaliśmy a potem oglądaliśmy seriale, a ciocia dreptała w tą i nazad mamrocząc coś o zabawie karnawałowej w kościele za jedyne 20 złotych od osoby. Rano obudziły mnie kanapki. I znowu snieg prószył, znowu zimno w tyłek, piękny Wars i piękna Sawa. Niezliczone tramwaje. Brud na Bródnie przykryty jeszcze nie zasikanym śniegiem. Pół dnia samotnie, bo Marceli pobiegł spełniać się jako wieszakowy, a ja jako ten pierwszej wagi marnowacz pieniądza, skorzystałam z wyprzedaży i kupiłam kilka niepotrzebnych ale bardzo ładnych szmat, pocąc się przy tym jak mysz w tym swoim pięknym płaszczyku pensjonarki. Miły wieczór spędzony przed tewe z piwem risottem tostami i waflami. No i tu sie skończyły miłe rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw uciekły nam wszystkie nocne autobusy, niczym te czołgi, wywołując nieopisaną grozę ruszyły świecąc po oczach, ostro biorąc zakręty, ruszyły na swą misję dowiezienia śmierdzących śpiewających ludzi gdzie tylko zapragną. Ruszyły wyjąc. I weź czekaj godzine, jajka marzną coraz bardziej, wszędzie unosi się woń kebabów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem...okazało się że Marceli ma do pracy na 12 więc sie okrutnie nie wyspałam, ale to zupełnie nieważne. Apogeum koszmarności a w zasadzie jedyna koszmarność jaką chciałam tu opisać, miała miejsce dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw pani w kasie, która napewno miała na imie Bogusia i od dwudziestu lat chodzi do tej samej fryzjerki na pazurki, sprzedała mi bilet ze złą datą. Wczoraj na wczoraj. Czego dowiedziałam się siedząc w raźno mknącym ku lubelszczyźnie pociągu. Dzisiaj. Pociągu który miał STO MINUT OPÓŹNIENIA, opóźnienie może ulec zmianie. Przyszedł pan konduktor i powiedział mi, że mój bilet jest nieważny i że musze kupić sobie nowy jeśli mam  zamiar dojechać do Lublina. Haha frajerko. Czytaj co na bilecie i mamy Cie ogólnie w dupie. Moje bełkotliwe i płaczliwe prośby i tłumaczenia że ja mam tylko trzy złote nie spojrzałam o boże co ja glupia cipa co to nie spojrzała zrobie :C zmusiły pana do poskrobania się po głowie i obietnicy że zaraz wróci. Nie wrócił. Wszyscy zaczeli mnie pocieszać. Pani, było sie nie przyznawać że to wczorajszy, pewno by nie przyuważył. Jechałam bez biletu, aż do momentu gdy jakiś miły chlopiec wpadł na pomysł, że pożyczy od kogoś ważny bilet. I poszedł pożyczać. I jechałam z biletem jakiegoś innego miłego chłopca. Nie rozumiem. Aby rozluźnić nieco swe spięte ciało, poszłam do latryny a tam zastałam....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ah, to takie piekne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...w jednym z kibli zastałam bardzo dużo krwi, jakby ktoś poronił, albo dostał erupcji okresu, no nie wiem. Zaś w drugim, w metalowej muszli spoczywała sterta mokrego papieru, zielona puszka po piwie lech, a na samym szczycie lśniła brązem wielka, naprawde wielka kupa. Było to urzekające. Poczułam, że naprawde warto będzie zapłacić drugi raz za bilet, wydając w sumie za podróż tym pkpowskim cacuszkiem 41,66 plus reszta której nigdy nie mają wydać. Konduktor jednak więcej się nie pojawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten opis powinien być dużo bardziej błyskotliwy, ale jestem zestresowana swoją niewiedzą na temat wyników ze strasznego kolokwium z psychometrii. Gównometrii, psia krew cholera jasna. Wszyscy wiedzą a ja nie;/&lt;br /&gt;W ramach rekompensaty możecie popatrzeć na moje najładniejsze w świecie majtki oraz inne ładne rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img443.imageshack.us/i/img7086e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img443.imageshack.us/img443/6138/img7086e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img534.imageshack.us/i/img7092m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img534.imageshack.us/img534/3319/img7092m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img560.imageshack.us/i/img7099y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img560.imageshack.us/img560/9306/img7099y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img338.imageshack.us/i/img7106u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img338.imageshack.us/img338/8033/img7106u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, gdy nie ma mojego chłopca w pobliżu, wieszam sweter na ramie łóżka i do niego mówię. Tutaj akurat sweter jest ukontentowany, widocznie powiedziałam coś naprawde prześmiesznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam Kasię z Wrocławia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-298772606097880055?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/298772606097880055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/o-jezu-boze.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/298772606097880055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/298772606097880055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/o-jezu-boze.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-428824012443550793</id><published>2011-01-14T20:30:00.001+01:00</published><updated>2011-01-14T20:39:00.865+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>To będzie chaos, ale sporo czasu minęło, więc wypada chociażby ten chaos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co za ohyda.&lt;br /&gt;Nie mam czasu NIE MAM CZASUUUUUUUUUU.&lt;br /&gt;Durna przesrana sesja której jeszcze nawet nie ma. Pierdyliard nic nie dających ludzkości zaliczeń protokołów gównianych ankiet psychicznie chorych prowadzących których mam ochote zepchnąć ze schodów. Rezolutne uśmiechy czopków dupowłazów, pokemonów wychodzących z pokeballa, ktore już dawno wszystko. Mszczące się za swój los nadgorliwe panie magister z błyszczącymi włosami. Wiecznie szczęśliwe na swoim stanowisku projektanta prezentacji multimedialnych. Miłe dobre duszyczki psychoterapeutów którzy w rzeczywistości dźgają kocięta szydełkiem w oko i każą pisać RECENZJĘ KSIĄŻKI PSYCHOTERAPEUTYCZNEJ. Gdyby ktoś miał na podorędziu to byłabym wdzięczna, bo ja czytać książek psychoterapeutycznych nie lubię, nie zamierzam i zamierzać nie będę, to jakby się tarzać w błocie z pauliu koeliu. Prześlizgne się jak co pół roku na jednym tchu na trójach, troche chcąc wiedzieć i być mądrą i zainteresowaną swoimi studiami. Podnieceni pirszoroczni drepczą w ksero. Jeszcze zobaczycie, jeszcze wam ten rumieniec z lica zejdzie i na zawsze zastąpi go trupi blask znudzenia i gnuśności lubelsko-psychologicznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praktyki sie odezwały i znowu jestem w pełni szczęśliwa. Jeszcze razem zawojujemy świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ukojenie daje polewanie sie wrzątkiem na klęczkach w wannie niewyposażonej w prysznic. Ten moment między decyzją ide spać i pierdole społeczne teorie płci, a przyłożeniem głowy do poduszki. Osiadanie kośćca. Boże żeby to trwało jak najdłużej. Obieranie marchewki, bo to trzeba zrobić, nie zjem przecież nieobranej, na to nie żal cennych chwil aż piszczących żeby poświęcić je na nauke. Pancakes. Reeses. Cynamonowe bułenie. Wstręt do jedzenia jakby niestety minął.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img820.imageshack.us/i/img7071y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img820.imageshack.us/img820/1057/img7071y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam anemie i szczawiany w moczu. O boże jak wulgarnie i plebejsko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadszedł piątek i powinnam teraz klepać prezentacje ale nie klepie bo zapadłam w śpiączke piątkową, tępy wyraz twarzy + jedzenie + bawienie sie ipodem. Tak tak ipodem, w dodatku dotykaczem, którego znalazłam pod choinką jak najprawdziwsza szczęśliwa dziewczynka z filmu albo radosnej reklamy, w swetrze w renki, trzepocząca rzęsami i szkliwem zębów urzekająca. Jest fantastyczny. Jestem całym sercem w sekcie appla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te szczawiany to napewno kamica nerkowa ;C&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-428824012443550793?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/428824012443550793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/to-bedzie-chaos-ale-sporo-czasu-mineo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/428824012443550793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/428824012443550793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2011/01/to-bedzie-chaos-ale-sporo-czasu-mineo.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2561729158903635982</id><published>2010-12-23T00:10:00.000+01:00</published><updated>2010-12-23T00:15:37.698+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś był prawdziwie ciastkowy dzień. Poranny popłoch i poranny spokój, tata w swoim nowym dorosłym szlafroku robi miny przeziębionego człowieka. Kawa, kanapka z serem i dekoruj córuchna póki paluszki młode. Ściub oczy guziki i smutki jednego z &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/12/Szybkie-pierniczki.html"&gt;pierników&lt;/a&gt;, tego chorego, co wygląda jak weteran z obciętymi kończynami, w pampersie, z miną zbolałą. Niejedno widział.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img443.imageshack.us/i/img6992z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img443.imageshack.us/img443/1579/img6992z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Herbata za herbatą. Za oknem synowie i córy Adama urabiają kończyny po łokcie wlekąc się po błocie ciągnąc siaty z szynkami pomarańczami wódkami i zestawami dove i fa dla tych którym coś trzeba. Śnieg sypie zawsze w oczy. Osowiałe wrony siedzą na łysych drzewach wytężając sokoli wzrok wypatrują, co by tu porobić ciekawego w ten drugi dzień ferii zimowych. Może poczytają... A może jak mama wróci z pracy to ozdobią kruche ciastka? W towarzystwie Kury Ika i Psa Sota, jak zaprezentowane.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img809.imageshack.us/i/img7011.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img809.imageshack.us/img809/3314/img7011.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img101.imageshack.us/i/img7008f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img101.imageshack.us/img101/909/img7008f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A wieczorem gdy druga - robiona w panice bo połowa pierwszej zniknęła a ja chce je jeść codziennie i ciągle - partia pierników wyjdzie z piekarnika, naleją do kubasów &lt;a href="http://goscandinavia.about.com/od/restaurantsdining/r/gloggrecipe.htm"&gt;glogg&lt;/a&gt; i obejrzą głupi słodki świąteczny film. Wyjedzą migdały i rodzyny papompowane niczym węzły chłonne w szczytowej fazie przeziębienia. Upiją się i będzie pięknie. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img413.imageshack.us/i/img7022a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img413.imageshack.us/img413/5083/img7022a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro wigilia!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img97.imageshack.us/i/img6975z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img97.imageshack.us/img97/5696/img6975z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych świąt dzieci cz. 2 ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2561729158903635982?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2561729158903635982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/dzis-by-prawdziwie-ciastkowy-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2561729158903635982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2561729158903635982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/dzis-by-prawdziwie-ciastkowy-dzien.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4730074380615038062</id><published>2010-12-18T20:32:00.000+01:00</published><updated>2010-12-18T20:33:55.849+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Będzie tak:&lt;br /&gt;Wstanę o 11. Wszyscy będą źli, bo zawsze są źli w wigilię rano. W kuchni okna zaparowane, z szybkowara (wiem, oldschool) bucha zapach gotowanej marchwi. Mama z przedziwną konstelacją spinek na głowie zapobiegających opadowi włosów do jedzenia, będzie robić sałatkę i krzyczeć, że nikt nie pomaga. Zaczniemy dumać czy w wigilie jest post, czy to już może odwołane. Bez względu na werdykt, tata zje kanapkę z resztką kiełbachy patrząc przez okno na sikory wyżerające ziarno i kupkające na balkon. Ja będe się snuć po mieszkaniu, dotykając choinki i wyżerając przedziwnie udekorowane dzień wcześniej ciastka sklejone dżemem. Sprawdzę czy aby Nigelli w teve nie ma, albo Jamiego, albo tych dwóch pań które ubierają świat. Mama będzie krzyczeć, że nikt nie pomaga, mimo że nikt nie kroi ogórków tak ładnie jak ona i wszyscy o tym wiedzą. Zapachnie mięsem pieczonym obficie natartym zielem angielskim którego proces tłuczenia w moździeżu zirytuje tate, który wyjdzie na spacer. Znowu nikt nie pomaga. Położę się pod choinką i będę zgadywać co jest w której paczce, potem razem z bratem odegramy coroczne szoł pt. 'jestem prezentem sterowanym pilotem i wydając dziwne dzwięki pójdę gdzie się mnie skieruje'. Pomogę mamie przecież. Zrobi się ciemno i wróci tata odcedzony z irytacji przez zimne powietrze. Włączy płyte Turnaua i Małas-Godlewskiej która wyciska ze mnie niesamowite ilości łez, zwłaszcza w samotności, więc pójdę się kąpać. Wszyscy się uspokoją i wystroją. Zrobią sobie ładne włosy, policzki, wyprasują koszule, wypachnią. Mama zapakuje jedzenie i wyjdziemy. Kto gasi światło, ten czuje, że to już dzisiaj wigilia, DZISIAJ i TERAZ. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadąc samochodem będziemy słuchać amerykańskich piosenek świątecznych a ja z bratem będziemy liczyć choinki które widać w oknach. Dzika konkurencja, wyniki zawsze odrobine zafałszowane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadzio zamaszystym uściskiem i całusem zrujnuje misternie ułożone (tzn wysuszone i wymodlone) loki. Babcia się popłacze podczas opłatkowych życzeń. Zawsze po 10 uszek, barszcz, śledź z ziemniakiem, babranie się w karpiu. Kapustka co roku lepsza. Kompot z suszu co roku tak samo mi niesmakujący. Myślę sobie: boże, i juz po wszystkim! Znowu trzeba czekać rok. Znowu przegapiłam trwanie, chociaż trwała ta chwila wigilijna przecież cały wieczór. &lt;br /&gt;Potem wizyta u drugich dziadków. Uściski. Nic już się nie mieści, tylko racuchy, dużo więcej niż człowiek przypuszczał. Alina dzwoniła. Słuchaj małgosiu to jak jutro robimy. Na choince między bombkami i cukierkami banknocik. Dzieci ziewają bo jednak kuszą te paczki błyszczące pod choinką domową. Dzieci to ja i brat. Jedziemy. Gdy już się na nie patrzy, to nie chce się ich otwierać, bo wtedy już będzie całkiem po wigilii. Rozdanie i bach. Po wigilii. Mozna zacząć jesc ciasta. Można zacząć jesc mięso. Kieliszek szampana, kewin sam w domu i jest cudnie. Co z tego że nie będzie sniegu, nigdy nie ma. Cudnie.&lt;br /&gt;Foty z przebieranej imprezy gwiazdkowej.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img440.imageshack.us/i/img6796u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img440.imageshack.us/img440/3627/img6796u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Owszem, zdjęcie niekorzystne, gruby i nalany jednorożec degustuje ciasto marchewkowe, ale obrazuje mój związek miłosny zarówno z chłopcem jak i z jedzeniem.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img8.imageshack.us/i/img6807dj.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img8.imageshack.us/img8/4903/img6807dj.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Popej. Na drugim ramieniu była &lt;a href="http://img193.imageshack.us/img193/6627/kolaa.jpg"&gt;goła wulgarna syrena&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img833.imageshack.us/i/img6790r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img833.imageshack.us/img833/6263/img6790r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img638.imageshack.us/i/img6854o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/5157/img6854o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kawałek człowieka przebranego za torebeczke amfetaminy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img827.imageshack.us/i/img6876x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img827.imageshack.us/img827/6774/img6876x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notka niejako sponsorowana przez firmę &lt;a href="http://swieta.knorr.pl/"&gt;Knorr&lt;/a&gt;, która zapewne pomoże Wam zorganizować święta ;&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://swieta.knorr.pl/img/logo.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 280px; height: 113px;" src="http://swieta.knorr.pl/img/logo.png" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych świąt dzieci ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4730074380615038062?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4730074380615038062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/bedzie-tak-wstane-o-11.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4730074380615038062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4730074380615038062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/bedzie-tak-wstane-o-11.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-84375045362459269</id><published>2010-12-10T17:53:00.004+01:00</published><updated>2010-12-10T18:33:21.218+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś był fajny dzień, zupełnie jakbym mieszkała w wielkim mieście i korzystała z życia na całego przewalając się nonszalancko tu i ówdzie. Właśnie tak się przewalałam! Wstałam rano zdjęta przerażeniem że to już siódma, paskudna siódma, chłodne ramiona, kołdra woła, stopy kostnieją bo jak to mówią staruszkowie, wieje od podłogi...Zjadłam uroczą kaszę manną mannę z najcudowniejszą konfiturą wiśniowo porzeczkową świata - tylko moja babcia taką potrafi uczynić. TO jest cud, a nie jakieś tam boże narodzenie! Pobiegłam na zajęcia trzymając na ramionach długi drąg żeby się nie przewalić na lodzie, w który w ciągu nocy zamienił się cały drogowy kleik. A nie, przepraszam, ja tylko rozkładałam ręce i jak ten Mały Książę z powiewającą peleryną gnałam na autobus. Na zajątkach nudy, wiadomo, jakieś piprzone analizy wieloczynnikowe za które i tak w kryzysowej sytuacji zapłace, a nie będę się pocić ze zmęczenia i klepać w spssie. A potem...potem był hedonizm. Prawdziwe kino. Do kina chadzam rzadko z powodu czystego skąpstwa, a potem zapominam co chciałam obejrzeć i tym sposobem od pół roku oglądam tylko housa i inne seriale a filmów wcale :[ No więc dziś postanowiłam iść na harrego pottera jako że jestem dzieckiem tego pokolenia które go kocha. Któremu serce drży. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harry mnie uradował, mimo tego, że oprócz mnie na sali były dwie wycieczki gimnazjalistów...........................&lt;br /&gt;Płakałam gdy Hermiona rzuciła zaklęcie zapomnienia na swoich rodziców, takich tatusiowo mamusiowych dobrych rodziców którzy może nie znają każdej Twojej myśli ale wypełniasz całe ich serce. Płakałam gdy Zgredek umarł. Nie płakałam gdy Hedwiga umarła bo wtedy sie akurat zamyśliłam na temat obiadu. Miałam gęsią skórkę zdolną porwać rajstopy sto den gdy nick cave zaczął mruczeć &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bWeR2F7ETLU&amp;feature=related"&gt;to&lt;/a&gt;. Niesamowita scena, gimnazjaliści kwękali swoim śmieszkiem niedojrzałego człowieka który wstydzi sie emocji i jest głupi jak koza, a ja poczułam sie taka dziecięco dorosła, jakby ktoś przetarł szybę za którą cały poważny świat a nie jakiś tam wytwór wyobraźni pani rowling. Jestem TOTALNIE pokolenie Harrego i jestem z tego dumna :D&lt;br /&gt;No i co tu więcej można pisać, każdy już albo widział albo czytał recenzję, albo ma w dupie. Więc koniec, wróciłam do domu przez śniegi i pije dziwny twór - earl grey z sokiem porzeczkowym (babcinym, a jakże) który z powodu dużej ilości pektyn zmienił się stojąc w lodówce w coś pokroju czopa śluzowego i zgrabnie plusnął mi do herbatki. A do tego jeszcze kropelka martini rosso z braku..rumu, czy tam czego. Dobre w każdym razie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img101.imageshack.us/i/img6774k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img101.imageshack.us/img101/7380/img6774k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak sobie chciałam pisnąć. Miłego weekendu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-84375045362459269?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/84375045362459269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/dzis-by-fajny-dzien-zupenie-jakbym.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/84375045362459269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/84375045362459269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/dzis-by-fajny-dzien-zupenie-jakbym.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7098209285840598226</id><published>2010-12-07T21:15:00.000+01:00</published><updated>2010-12-07T21:19:05.812+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Święta zdarzają się co roku. Jak wiadomo, co roku wcześniej. Przychodzi pan Jezusek. Dajemy sobie prezenty. Jemy błotnistego karpia. Takie tam. Każde dziecko o tym wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie każde dziecko wie, że prezenty które znajduje pod choinką, trzeba wychodzić. Idzie sobie taka dorosła osoba grudniową porą, idzie i idzie, aż w końcu wchodzi do galerii handlowej. Jest w niej milion osób. Na początku napotyka przesiąknięty błotem dywanik niczym to jeziorko, to bagienko pochłaniające nieuważnie zwisające końcówki sznurowadeł. Tupie energicznie aby resztki śniegu opadły i nie wsiąkały w skórkę licową bucika, przy tupnięciu bagienko wydaje dźwięk "splasz" i opryskuje sąsiednie łydki i stopy. Rzeka ludzka wije się w zawstydzeniu między jednymi a drugimi drzwiami przezornie otwartymi nie-na-wprost, żeby zimno i tlen broń boże nie wpływały do wnętrza galerii handlowej. Kto to widział żeby dorośli ludzie tak wężykiem szli. Idzie dalej. Czterdzieści osób stoi w kolejce do popularnej kawiarni aby napic się popularnej kawy. Kolejka po kawę łączy się z kolejką do bankomatu i tarasuje wejście do kibelka. Szeroka stara baba w czapie, z biodrami na krynolinie fuczy i stęka bo nie może iść się wysikać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwraca dorosła osoba wzrok. Ślizga się po podłodze, ślizga po dekoracjach, pięknej choince stożku, lampeczkach i bombkach. Jakiś pan chce zrobić zdjęcie komórką tym bombeczkom. Ochroniarz w za dużym garniturze (panie, takie były na składzie, co miałem zrobić! bierzesz pan czy nie!) mówi mu że nie wolno. Małe świąteczne marzenie niespełnione - nie pokaże babci staruszce jakie piękne dekoracje w mieście. Chciała zobaczyć, może to jej ostatnie święta. Ochroniarzu Ty bez serca człowieku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzi dorosła osoba do &lt;a href="http://venilakostis.blogspot.com/2010/11/death-of-fashion-victim.html"&gt;dyskontu 'Hmmm'&lt;/a&gt;. Wszędzie walą ją po oczach radosne świąteczne czerwone ceny że tanio, tanio za akryl, to prawie jak wełenka! No i przejdzie, stanik BIUSTONOSZ w kwiatki przymierzy zdejmując pięćset warstw odzieży, stanik nie dobry, robi sześć razy biusta. I weź to wkładaj wszystko z powrotem, zapinaj w odpowiedniej kolejności bo jak Ci sie rozszczelni na mrozie to wilk złapie za SPRAWY KOBIECE. Toczy sie osoba dalej po parnym tłocznym centrum handlowym, obijają jej się o uda pakunki z prezentami i wielkie kolczaste pudła z kozakami które sobie panie kupują z okazji zimy. Gdzie by tu jeszcze zajść, co by tu kupić. Nic już. Innym razem kupię prezenty. Czas na autobus. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sto miliardów innych osób też pomyślało że czas na autobus. Stoją w kaszy rzędami i kolumnami, dzieci biegają pełne nie wiadomo skąd wziętej energii wokół swoich zmęczonych objuczonych siatami mamuś. Żaden autobus nie przyjeżdża przez dwadzieścia minut a potem nagle cztery naraz. Oczywiście się nie mieszczą pod przystankiem, więc sprawni i niesprawni muszą podnosić wysoko nogi by przez szare cukrem pudrem posypane krupy przejść, prosto w błotną kałużę wejść i potem już tylko kroczek do autobusu. Kierowca wysiada i kijem dopycha tłum, wszyscy robią uh, śledziony trzeszczą, pot spod czapek spływa, paczki szeleszczą. Jedziemy. Sto minut korka i jesteśmy w domu. Jemy zupe pomidorową (na kostce knorra nawet w sumie musze przyznać!) i czekoladowego mikołaja na deser. Zapalamy światełka gwiazdki. Jeszcze kilka wypraw i prezenty zostaną wychodzone. Boże daj zdrowia! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img64.imageshack.us/i/img6753m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img64.imageshack.us/img64/1552/img6753m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cynamonowe palmiery.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img411.imageshack.us/i/img6757x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img411.imageshack.us/img411/9083/img6757x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To nie łuszczyca, głuptasy! To brokat!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img600.imageshack.us/i/img6767.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img600.imageshack.us/img600/1016/img6767.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsze śniadanie - ricotta hotcakes z nowo otrzymanej od mikołaja książki Nigelli Lawson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katarzyna Herman karmi wigilijnych gości pomysłem na schab, barszczem w proszku, sosem w proszku, grzybem w proszku i opłatkiem ciałem bożym w proszku firmy Knorr. Mnie babcia karmi barszczem z uszami, karpiem i śledziem z kartofelkami firmy Babcia. Wszyscy są szcześliwi i mają wyrzut serotoniny do krwioobiegu mózgowego. Radujmy się póki mamy czas, jeszcze 20 dni i po świętach!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://swieta.knorr.pl/img/logo.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 113px;" src="http://swieta.knorr.pl/img/logo.png" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notkę sponsoruje &lt;a href="http://swieta.knorr.pl/"&gt;Knorr&lt;/a&gt;, producent proszku i kostek rosołowych, możemy udawać, że go nie znamy, ale to będzie kłamstwo;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7098209285840598226?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7098209285840598226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/swieta-zdarzaja-sie-co-roku.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7098209285840598226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7098209285840598226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/12/swieta-zdarzaja-sie-co-roku.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6401701108927133589</id><published>2010-12-01T00:44:00.000+01:00</published><updated>2010-12-01T00:48:41.917+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No oczywiście żem się nie ogarnęła. Nie ogarniam. Nie mam czasu, jestem prawdziwie zajętą studentką prestiżowego kierunku w mieście wojewódzkim niematotamto. Pije alkohol. Jest mi zimno bo przyszła zima, ale też nie jest mi zimno bo jestem doskonale przygotowana, ja i moi przyjaciele, nowy sweter, płaszcz małej żołnierki i buciki małej żołnierki. Piekę z cukru i jem cukier ale wcale nie jestem gruba, nie tej zimy, o nie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img258.imageshack.us/i/img6648.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img258.imageshack.us/img258/8198/img6648.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przyszła zima, to wiadomo, wszędzie pół metra śniegu, bury wafel na drogach, schody są zabójczą pułapką dla nobliwych pań na obcasikach, pięć swetrów skarpety z angory autobusy się spóźniają, no norma przecież. Jest pięknie. Śnieg to dobro, zakochałam się w śniegu i proszęproszę niech zostanie do świąt! Jest rześko tak bardzo, że można sobie przewietrzyć głowę i wymrozić mózg owinięty zblazowaniem. Wszystko się błyszczy a noce są różowe. Śnieg sypie tylko na tle latarni z której malowniczo zwisa dlugi smark sopla. Bezdomni zniknęli. Omijam (zło nad złami, ale one nie chcą pomocy, są zbyt dumne, udają że to nie starość tylko takie widzimisię przewrócić się akurat tu) przewrócone staruszki machające rękoma niczym niemowlaki wrzucone do basenu, omijam rumiane radosne śmiertelnie niebezpiecznym mrozem ucałowane dzieci w skafandrach kubrakach i kaftanach. Wszędzie wydrążone są tunele a w nich mijają się skrzypiąco stanowczo zbyt pękate krasnale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki oto proszę bardzo monumentalny opis zimy wytoczyłam na początek, teraz czas na małe aktualności.&lt;br /&gt;Mamooo, dostałam piątkeeeee!! (łup plecakiem o ziemie, dźwięk otwieranej lodówki) Otóż tak, najprawdziwszą piątke, w dodatku z kolokwium ustnego. Wszystkie ustne sprawy powodują że sie straszliwie zapacam z nerwów i kiwam w te i nazad, po czym i tak wychodzę z dobrą oceną bo jako że się boje, to się uczę. &lt;br /&gt;Mój pan od praktyk milczy i robi się ogólnie złowrogo, mam bowiem wrażenie że jak to się mówi obczaił mnie na fejsie i stwierdził że takiej malej lamy to on nie chce i teraz będzie milczał aż do lipca po czym napisze mi: hmm, to nie powiedziałem Ci, że to był podły żart któryśmy sobie we firmie umyślili a Tyś padła jego ofiarą...? &lt;br /&gt;Mam wieczną niezaspokajalną potrzebę nowej odzieży. Przepięknej nowej odzieży która sprawi że będę całkowicie super, moje życie stanie się naprawde sensowne, włosy poczną błyszczeć a chłopak zacznie rozumieć że:&lt;br /&gt;1. Mikrofalówki nie nastawia się na dziesięć minut i nie wyłącza na siłę po dwóch, gdy do podgrzania jest miska mleka. Nie robi się tego, bo to szkodzi minutnikowi mojej mikrofalówki, naprawde.&lt;br /&gt;2. Nie zostawia się łyżki mleka w kartonie ani smętnej porzeczki w słoiku po najpyszniejszym babcinym dżemie świata.&lt;br /&gt;3. Kołdra ma mieć wylot U STÓP a każdy róg we właściwym sobie rogu tak zwanej poszwy pochwy. Poszewki.&lt;br /&gt;4. Kawałki tartej marchewki i rozsypane płatki owsiane sprząta się od razu. Inaczej marchewka przysycha na zawsze, a płatki możesz znaleźć nawet w skarpetach. Z angory.&lt;br /&gt;5. Czynność powinna prowadzić do stanu dokonanego, na przykład, komenda: 'umyj naczynia' nie oznacza, że naczynia mają być myte i zostawione samopas bez względu na to ile strupów z ciasta na pancakes/kaszy/makaronu okazale się na nich pręży, tylko DOMYTE. UMYTE. CZYS - TE.&lt;br /&gt;To tak na początek, może stworze coś w rodzaju...stu przykazań dla chłopców. Ku przestrodze.&lt;br /&gt;Ale mi sie zachciało, to teraz pewnie wróce w lutym! A nie, bo jeszcze muszę w ramach sprzedania swego zadka ułożyć dwie notki o świętach i moim zdanżaniu na nie sygnowane jakże mi obojętną marką knorr. Także będzie się działo!&lt;br /&gt;Aha, chce mieć kota. Małego słodkiego rozczochranego kota który jest grzeczny, zaszczepiony odrobaczony i umie sikać i kupkać do kuwety. Chce chce chce.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img522.imageshack.us/i/img6724u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img522.imageshack.us/img522/2794/img6724u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6401701108927133589?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6401701108927133589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/no-oczywiscie-zem-sie-nie-ogarnea.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6401701108927133589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6401701108927133589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/no-oczywiscie-zem-sie-nie-ogarnea.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2401509785551358895</id><published>2010-11-13T18:42:00.000+01:00</published><updated>2010-11-13T19:05:43.498+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>O borze co za dzień co za dzień był wczoraj!! Jeden z tych, które wieczorem pchają ból w Twoje kości miednicy i senność w gardło, ale jakże milutki. Po kolei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piąta rano to dziwna godzina, tak bardzo wczesna, że w zasadzie późna, jeszcze dresiki stoją pod płotami w dzielnicy biedy i dopijają ostatnie odgazowane krople, tak wczesna, że gdy położysz się spać o 23 to i tak budzisz się co dwie godziny, a o trzeciej dwadzieścia sześć ni stąd ni zowąd maszerujesz do łazienki i zaczynasz myć twarz, bo wydaje Ci się że już piąta, tylko że przegapiłaś budzik. Kładziesz się więc ze świeżo umytą paszczą i na chwile włącza się jakaś radiowa reklama spisu rolników. Pac, cicho reklamo, jedna jedniutka ostateczna myśl: amożetymrazemzostanewłóżeczku :[ Jednak nie, nie zostajesz! Myjesz nieprzytomnie głowę i pięć razy się przebierasz. Bo masz ważny dzień! Jest tak wcześnie, że tak samo ciemno jak o siedemnastej, jedząc śniadanie czujesz się troche jak nocny pasibrzuch, ale wolno Ci tą kanapkę z majonezem, bo to nie noc tylko dzień już, poranek! Zbierasz siły na swój ważny dzień. Idziesz na otobusik, a niebo z każdym mrugnięciem jaśniejsze. Wchodzisz na kładkę naduliczną i widzisz pręgi czerwone malinowe rude niczym wzór na plecach maltretowanego dziecka. Czemu nikt się nie zachwyca? Wąsaczu, czemu wpatrujesz się w swoje skajowe buciki z kutasikami, spójrz na niebo, dzień będzie szary, spójrzże na niebo, człowieku!!&lt;br /&gt;W pociągu dziewczynka je kanapke z jajkiem. Druga dziewczynka nuci: quantanamera. Pani mówi: ja tu palę! Wolno mi! &lt;br /&gt;A potem dojeżdżasz do warszawy i okazuje się, że dziś zimny dzień. Wiatr wwiewa Ci katar do nosa a włosy do ust, lecisz na kolejny otobusik i błąkasz się po mokotowie bo przyjechałaś jak ta ostatnia histeryczka 40 minut za wcześnie. &lt;br /&gt;A potem trzask, prask, i masz praktyki na wakacje. W najfajniejszej i najmilszej agencji reklamowej gdzie pachnie drewnem i wszyscy suwają palcami po ipadach. Borze jak cudownie. Jak cudownie smakuje spełnione marzenie!&lt;br /&gt;Ktoś porządnie trzymał kciuki, no ja nie wiem, jakaś bozia?&lt;br /&gt;A potem idziesz i jak durna wydajesz w Topshopie ostatnie pieniądze na Sukienkę Idealną i bluzkę w kolorze...krwi? morderstwa? zwymiotowanej pomidorowej? Jakiś taki chory ładniusi i ciekawy kolor. W pociągu powrotnym siedzisz w przedziale z czterama facetami: dwóch z nich potwornie sapie, a jeden ma oczy bezmyślne i sie GAPI. Ale Ty sie nie denerwujesz na obleśne osoby, Ty kochasz cały świat! Cudownie cudownie. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/img6626b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/9665/img6626b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img242.imageshack.us/i/img6629m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img242.imageshack.us/img242/3331/img6629m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rozkręce się, obiecuje Wam, anonimowe kociaczki. Całuski.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2401509785551358895?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2401509785551358895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/o-borze-co-za-dzien-co-za-dzien-by.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2401509785551358895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2401509785551358895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/o-borze-co-za-dzien-co-za-dzien-by.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7686173274806554877</id><published>2010-11-11T18:06:00.000+01:00</published><updated>2010-11-11T18:19:53.088+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie mam słów by wyrazić cokolwiek. Mam jakieś sześć sztuk zagryzmolonych karteczek, ale wszystko co przelane na papier automatycznie zaczyna brzmieć idiotycznie. Nie to że coś sie dzieje, nic sie nie dzieje. To jest tydzień w którym słowo klucz to 'rozmowa'. Mam więcej zajęć niż kiedykolwiek. Mam wielką granitową płyte mrozoodporną na klatce piersiowej. Mam dość tłumaczenia i proszenia i czekania i wiary. Mam niewiarę w sens. To już nawet nie jest śmieszne, że co, że menel w busie sie na mnie pokładał smierdząc i błyszcząc przekrwionymi oczyma, że ludzka wada wymowy powodowała wczoraj trzygodzinne wybuchy alkoholowego śmiechu, że rozmawiałam z prawdziwymi tru chińczykami. Że już nienawidzę swojej magisterki niczym tego nienarodzonego fatalnego. Piernikowy słodki domek z oknami z landrynek kruszeje. Aj aj. Taki malusi kryzysik rozwojowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różne miłe rzeczy:&lt;br /&gt;Zaprzedałam dupe diabłu. Reklama makaronowa i reklama kosteciek psiprawowych knorra kupią mi nową sukienkę w którą oblekę swoje umartwione złamane serce, huehue.&lt;br /&gt;Przez chwilę czułam się zupełnie wyjątkowo, i to nie wtedy gdy mój dziadek dał mi mój pierwszy cukierek werther's original, a wtedy gdy podczas milionowego z kolei badania połamanej trzeszczki, do gabinetu wtoczyła się chmara studentów medycyny i poczęła wgapiać się z nieukrywaną fascynacją w ów rozkawałkowany odcinek. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://g-images.amazon.com/images/G/01/Shopbop/pcs/media/images/products/raybn/raybn3000211833/raybn3000211833_p1_v1_m56577569832025062_254x500.jpg"&gt;Te&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://g-images.amazon.com/images/G/01/Shopbop/pcs/media/images/products/marcj/marcj2314216072/marcj2314216072_p1_v1_m56577569832077839_254x500.jpg"&gt;te&lt;/a&gt; okulary mam sobie zażyczyć za darmo?&lt;br /&gt;Kiedyś przyjdzie wiosna. A wraz z nią, o ile nie zostane potraktowana jak złodziej i bandyta i dostanę wizę, mała duża podróż do świata gossip girl. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka tam bezduszna ususzona nicość. Kto pragnie być bardziej na bieżąco niech ukliknie Twittera, tam sie jakieś małe rzeczy dzieją częściej. &lt;br /&gt;Zdjątka z domku i babcine. W domku jest super. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img44.imageshack.us/i/img6586x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img44.imageshack.us/img44/3926/img6586x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img2.imageshack.us/i/img6600q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img2.imageshack.us/img2/2183/img6600q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img251.imageshack.us/i/img6607x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img251.imageshack.us/img251/1465/img6607x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ja wiem że tłuszcz bladość i głupi wyraz twarzy, ale to dobrze obrazuje moje nastroje. Zapomnienie przyjdź! Wczoraj przyszło, dziś boli głowa boli boli.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img574.imageshack.us/i/img6589.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img574.imageshack.us/img574/8307/img6589.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img831.imageshack.us/i/img6615z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img831.imageshack.us/img831/4726/img6615z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Etapie kotki klotki, wróć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro ważna rzecz, możecie trzymać kciuki jeśli macie ochotę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7686173274806554877?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7686173274806554877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/nie-mam-sow-by-wyrazic-cokolwiek.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7686173274806554877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7686173274806554877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/11/nie-mam-sow-by-wyrazic-cokolwiek.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7334685872470791238</id><published>2010-10-14T10:45:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T11:17:04.928+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jestem przeziębiona. Od poniedziałku do wczoraj miałam przeziębioną lewą stronę ciała, a od dzisiaj przeziębiona jest prawa. Prawa dziurka w nosie udaje że jej nie ma i bezwstydnie ignoruje acatar fast który smakuje jak coś wyciśniętego z sosny. Ponadto, ktoś zaorał mi gardło. Radełkiem powycinał piękne ludowe wzory których nie widać w lustrze, gdy człowiek wypnie migdalki, ale które czuć gdy budzi się wzdycha i przełyka ślinę, warunki konieczne by jakkolwiek zacząć dzień. Co za ohyda i paskuda, każdemu przeziębieniu powinna towarzyszyć jakaś krwawiąca wysypka, bo w autobusie nie widać CZUCIA SIĘ ŹLE. A po staruszkach widać starość, i to one mają prawo siedzieć a ja mam prawo wisieć na uchwycie i  kulić łopatki żeby dreszcze powstrzymać i nos chować w zielony szalik żeby charczący dziad nie nacharczał mi do nosa ani w gardłowe wzorki jakimś swoim starczym wirionem. A ten charczy i charczy a ja wisze i wisze. Cały autobus rzęzi i siąka i smarka. Powietrze gęste od cząstek które były w cudzych ustach płucach nosach i bóg raczy wiedzieć gdzie jeszcze. Ale nie moge jechac rowerem, bo rower mi to zrobił. Rower jest piękny i brzydki zarazem, biało fioletowy. Ma białe boki opon, biały dzwonek, białe siodełko, białą owijkę na kierownicy, białą osłonę na łańcuch nieco połamaną i będzie miał biały koszyk, w który wplotę kwiatki skazane na kradzież. Ma fioletową ramę która spódnicy nie straszna. I wbrew pozorom jest dla dorosłych. Jadąc radośnie na uczelnię w dzień poniedziałkowy, zdjęłam futrzaną czapę i wiatr momentalnie przywiał wirion, zasadził i poleciał dalej. No i jestem tu gdzie jestem i tym czym jestem czyli wielkim ząbem czosnku połówką cytryny herbatą mlekiem i miodem w prześlicznych trędi owędi koralach z aspiryny. Żałość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogłaszam też wielki konkurs na temat mojej pracy magisterskiej. Obszar zagadnień: psychologia pracy/reklama/pr/hr/chujwi. Nie chce pisać. Ale i chce napisać dzieło. Moda na entuzjazm magisterski dawno przeminęła. Ale kto wymyśli coś super, dostanie największą czekoladę jaką znajdę w sklepie. Dostanie swoją figurkę naturalnych rozmiarów, czekoladową. Pleh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paryż dorzucę jak zapanuje jeszcze większa sromota. &lt;br /&gt;Jedzmy i tyjmy od tego wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img219.imageshack.us/i/img6484j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img219.imageshack.us/img219/3678/img6484j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cinnamon rolls. Kardamon jest idiotycznie drogi:/&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img692.imageshack.us/i/img6515r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img692.imageshack.us/img692/1172/img6515r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sałatka roku. Jak można się domyślić, burak gruszka orzech feta. Orzech to potęga, dochodzę do wniosku.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img823.imageshack.us/i/img6530k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img823.imageshack.us/img823/7707/img6530k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Opadnięte ręce. Pogodo, zostań taka do wiosny. Łydki, schudnijcie. Koronkowa kiecko, trwaj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś na tym świecie prócz mnie zna zjawisko zimnego katarowego gardła? Gdy krople śluzówkę w nosie poluzują tak bardzo, że każdy oddech owiewa owo gardło? Dokuczliwe.&lt;br /&gt;Dozo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7334685872470791238?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7334685872470791238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/10/jestem-przeziebiona.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7334685872470791238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7334685872470791238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/10/jestem-przeziebiona.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4943953728718217186</id><published>2010-10-06T23:06:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T23:11:15.479+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Oh jaki dziś dziwny dzień. Wszyscy mnie znają i rozmawiają ze mną. Może to dlatego, że zajęłam ogólnoświatowe zasoby zdjęciowe sieci Internet, wrzucając na facebooka sete zdjęć z wiadomo jakiego miasta mych marzeń i snów. Jakaś miła dziewczynka która je widziała u znajomej znajomej napisała mi maila że dziękuje i że śliczne. Jestem wyłechtana za wszystkie czasy, wierze we wszystkie komplementy. Co więcej! Dziś na uczelni odnalazła się zagubiona dawno temu w czasoprzestrzeni gładkowłosa niewiasta o wdzięcznym imieniu Agatka i powiedziała mi że ZNA MOJEGO TAJNEGO BLOGASKA. Jestem w szoku. No i pozdrawiam oczywiście! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i co tam jeszcze...jestem ogólnie zdruzgotana powrotem na uczelnie. Jeśli ktoś nadąża za super hiper nowym gadżetem twitterowym, to wie, że mam na przykład zajęcia z wielkim inkwizytorem hogwartu. Który ma palce jak nogi kurczaka za ladą w mięsnym, blade grube świecące i z pazurami. Opierścienione. Który wzdycha i przewraca oczami, kiedy już są otwarte. Który powinien sie zająć nauczaniem początkowym, bo jedynie przedszkolak jest w stanie podekscytować się na dźwięk tego głosu. Bożesz Ty, chroń mnie. Poza przerażeniem towarzyszy mi też uczucie zażenowania i znudzenia. Wszechznudzenia. Też mi nowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując temat Paryża :&gt; bo napewno nikt jeszcze nim nie wymmiotuje! Pozostałe dni nie były tak zorganizowane, ani aż tak zdjęciowe. Foty te same co na facebooku, więc ludzie których znam z imienia i nazwiska mogą oszczędzić sobie czasu, skoro już wczoraj przez nie przebrnęli ;)&lt;br /&gt;Dzień trzeci zaczęliśmy na placu bastylii i poszliśmy w kierunku dzielnicy łacińskiej (ooo miłość dzielnicowa).&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img17.imageshack.us/i/img5010y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img17.imageshack.us/img17/8545/img5010y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Institut du Monde Arabe. Cały w stalowych soczewkach które regulują dopływ światła do wnętrza. Od razu po zamontowaniu się popsuły, no taki żarcik od losu;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img689.imageshack.us/i/img5002i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/6918/img5002i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img714.imageshack.us/i/img5024a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img714.imageshack.us/img714/7292/img5024a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po przejściu na stały ląd natknęliśmy się na uroczy sklepik z cukierkami z różnych rejonów francji, uprzejmy pan pozwolił obfocić, no więc świadomi wszelkich zasad psycho jakie nami kierowały, ulegliśmy też obecnym tam kaloriom. Pięć czekoladeczek kosztowało ponad 6 euro, co tłumaczyliśmy sobie potem przez pięć godzin że przecież wakacje że oj trudno, acz nasze polskie biedne serca cierpiały.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img836.imageshack.us/i/img5037l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img836.imageshack.us/img836/7382/img5037l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img837.imageshack.us/i/img5041c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img837.imageshack.us/img837/1424/img5041c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img291.imageshack.us/i/img5052n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img291.imageshack.us/img291/3039/img5052n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Targ Mouffetard. Moje serce biło z podekscytowania na widok niesamoowitej ilości SERAAA. Raj.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img153.imageshack.us/i/img5061hw.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img153.imageshack.us/img153/1230/img5061hw.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img825.imageshack.us/i/img5060p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img825.imageshack.us/img825/1945/img5060p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i dalej. Stopy omdlałe. Panteon. Champs Elysees zupełnie nie podniecające, no ile można patrzeć na szmaty z sieciówek. la defense, dzielnica biznesowa, zupełnie fantastyczna dla mieszkańców polski wschodniej ;) Plac concorde i szaleńczy bieg w poprzek pięciu pasów ruchu na wielkim rondzie bo migać ma wieżyczka po raz pierwszy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img821.imageshack.us/i/img5071q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img821.imageshack.us/img821/4039/img5071q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img830.imageshack.us/i/img5097k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img830.imageshack.us/img830/1716/img5097k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img708.imageshack.us/i/img5103i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img708.imageshack.us/img708/861/img5103i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img826.imageshack.us/i/img5135i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img826.imageshack.us/img826/6269/img5135i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img823.imageshack.us/i/img5153i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img823.imageshack.us/img823/5497/img5153i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img835.imageshack.us/i/img5169f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img835.imageshack.us/img835/5880/img5169f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img28.imageshack.us/i/img5195vr.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img28.imageshack.us/img28/7831/img5195vr.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img831.imageshack.us/i/img5253b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img831.imageshack.us/img831/8724/img5253b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img713.imageshack.us/i/img5262g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img713.imageshack.us/img713/5647/img5262g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img839.imageshack.us/i/img5299n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img839.imageshack.us/img839/5836/img5299n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już mi się nie chce przeglądać tych zdjęć. Kolą. Niech mnie ktoś zmobilizuje do PORZĄDNEJ PRACY nad francuskim. Plany na jutrzejszy uroczysty wolny dzień to odsypianie dzisiejszej szóstej rano, może gossip girl, obowiązkowo te wszystkie odmianki liczebniczki i słóweczka. Marzenie małe: cinnamon buns. Marzenie duże: zniknąć stąd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4943953728718217186?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4943953728718217186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/10/oh-jaki-dzis-dziwny-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4943953728718217186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4943953728718217186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/10/oh-jaki-dzis-dziwny-dzien.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5418551636907884723</id><published>2010-09-30T22:16:00.001+02:00</published><updated>2010-09-30T23:10:03.155+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>I nadszedł wieczór i nadszedł poranek - dzień drugi. Którego opisanie zajmuje mi sto lat, bo photoscape płata że tak się wyraże, niemiłe figle. I zdjęcia są nie takie jakie chce żeby były. Poza tym następują pewne zawirowania w czasie teraźniejszym które powodują lekkie zgorzknienie (tak, da sie bardziej) i napełniają mnie jedną wielką miną :-/. Za tydzień będe siedzieć na zajęciach, w dodatku zupełnie samiutka, bo moja jedyna koleżanka potajemnie wyniosła się do Wawy. Fantastycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...natomiast tydzień temu w poniedziałek radzi i weseli ze swoich nowo aktywowanych kart paris navigo, pojechaliśmy na Super Sławny Cmentarz Pere Lachaise. Słońce świeciło, kasztany waliły o ziemię jak szalone, złote listki szeleściły pod stopami jak szalone i ogólnie było jak w jakiejś opowiastce dla dzieci. Trzy godziny zajęło nam znalezienie wszystkich sławnych zwłok. Niesamowite mini-miasto pełne domów, kruki wysiadujące nagrzane daszki tychże, wielkie super krematorium z kilometrową trasą pełną tablic.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img841.imageshack.us/i/img4556f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img841.imageshack.us/img841/4207/img4556f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img691.imageshack.us/i/img4534m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img691.imageshack.us/img691/7342/img4534m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img59.imageshack.us/i/img4542x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img59.imageshack.us/img59/4494/img4542x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img684.imageshack.us/i/img4555c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img684.imageshack.us/img684/699/img4555c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img840.imageshack.us/i/img4579s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img840.imageshack.us/img840/7007/img4579s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img96.imageshack.us/i/img4585v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img96.imageshack.us/img96/3153/img4585v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img825.imageshack.us/i/img4590d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img825.imageshack.us/img825/7031/img4590d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img839.imageshack.us/i/img4592k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img839.imageshack.us/img839/4117/img4592k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img188.imageshack.us/i/img46131.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img188.imageshack.us/img188/3749/img46131.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obcałowany grób Oskara.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img818.imageshack.us/i/img46321.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img818.imageshack.us/img818/6958/img46321.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img269.imageshack.us/i/img4654g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img269.imageshack.us/img269/6392/img4654g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No tutaj to serce drgnęło. Palec również, gdyż chciał dotknąć, gdyż nie uwierzy póki nie dotknie. On wtedy, ja teraz i tak dalej.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img411.imageshack.us/i/img4660b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img411.imageshack.us/img411/8461/img4660b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po opuszczeniu cmentarzycha udaliśmy się razem z Marcelim w okolice kanału St. Martin, tam gdzie Amelia puszczała kaczki. My jednak kieszenie swe wypełniliśmy jedzeniem i spoczęliśmy na murku w celu spożycia LANCZU.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img839.imageshack.us/i/img4676u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img839.imageshack.us/img839/2843/img4676u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bagetowa miłość. Nieporównywalna z gąbczastą strukturą jaką można nabyć w tesco za 99 groszy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img267.imageshack.us/i/img4691p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img267.imageshack.us/img267/7328/img4691p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kanał sam w sobie nie był za ładny, chyba że z naszej winy i nieświadomości. Jako że czas naglił, ruszyliśmy dalej. Mali podróżnicy.&lt;br /&gt;Następnym przystankiem był Plac Pigalle, który okazał się czymś w zasadzie niezbyt arcyciekawym. Kasztanów nie uświadczysz. Urocza dzielnica pełna seks szopów i tandetnych pamiątek typu kicający piszczący szczeniak z plastikowymi oczami. Rzut oka na Mulę i hop siup w Rue Lepic, czyli trasę Ameliową.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img819.imageshack.us/i/img4714e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img819.imageshack.us/img819/8386/img4714e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img138.imageshack.us/i/img4726o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img138.imageshack.us/img138/7464/img4726o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obrażony nagi grubas i jego kobieta siedzący przed wejściem do jakiegoś przybytku z męskimi paniami zaczepiającymi mi Marcelego! Skandal.&lt;br /&gt;Montmartre to śliczniusia i urocza dzielnica, jak każda inna. Może brzmi to okrutnie, ale mi sie tam naprawde poodobało wszystko! W każdym razie tak jak w każdej innej na równych chodnikach leżały złote liście i kasztany, gdzieś w okolicy był monstrualnie wielki kościół, a każde okno wyposażone było w okiennice i doniczke z kwiatami. Maszerujemy, maszerujemy, ja przeklinam na Marcelego że jest kretyn bo nie umie zrobić ostrego i jednocześnie prostego/jasnego/proporcjonalnego zdjęcia, aż tu nagle przed naszymi oczyma wyłania się śliczna cukiernia pod szyldem 'Miss Cupcake'. Cała złość spłynęła do żołądka razem z idealną babeczką. Niestety w środku fot niet, a było uroczo, no ale wszyscy znamy tego typu miejsca z bloga Urszuli;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img337.imageshack.us/i/img4730tt.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img337.imageshack.us/img337/6231/img4730tt.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img545.imageshack.us/i/img4757q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img545.imageshack.us/img545/1219/img4757q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I dalej w drogę trasą ameliową. Następnym przystankiem był niestety zamknięty Maison Collignon. Kupiłabym sobie karczocha i przytuliła go do serca.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img691.imageshack.us/i/img4760lw.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img691.imageshack.us/img691/7547/img4760lw.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img84.imageshack.us/i/img4777a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img84.imageshack.us/img84/1429/img4777a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odwracasz się w lewo i widzisz całe miasto w którym powinnaś się była urodzić. To szczęśliwy czy nieszczęśliwy moment?&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img543.imageshack.us/i/img4772f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img543.imageshack.us/img543/4223/img4772f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Macaroons były wszędzie. Nasze przywieźliśmy sobie z supermarketu ;) ale o tym hmm, za jakieś trzy miesiące, bo może wtedy uda mi się skończyć relacje...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img841.imageshack.us/i/img4797z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img841.imageshack.us/img841/1580/img4797z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiem, dupa z prawej sie wypieła w kadr. Nie lubie cięcia, więc dupa zostaje.&lt;br /&gt;Idąc dalej w górę i w górę, omijając Psie kupy rozmazane po kocich łbach (to powinien być jakiś związek frazeologiczny, albo chociaż przysłowie!), podłączając się do tej i owej wycieczki i słuchając nowinek, dotarliśmy do szczytu szczytów. Oczom naszym ukazała się wielka urocza biała beza.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img843.imageshack.us/i/img4810t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img843.imageshack.us/img843/6833/img4810t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podobno passe jest lubić bezę, tak jak i lubić wieżę Eiffela. Podobno są brzydkie. W dupach im sie przewraca, przyjechaliby do Lublina:/ No w każdym razie postaliśmy sobie przed bezą, popatrzyliśmy na miasto...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img693.imageshack.us/i/img4865u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img693.imageshack.us/img693/7472/img4865u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...a słońce grzało. Murzyni pobrzękiwali brelokami z wieżą (1e 6 sztuk!), kaleki pobrzękiwały puszkami po tuńczyku. Było cudownie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img204.imageshack.us/i/img4868m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img204.imageshack.us/img204/9606/img4868m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pod Sacré-Cœur natknęliśmy się na najśliczniejszą karuzelę świata. Tą, pod którą &lt;br /&gt;Nino Quincampoix odebrał telefon i tam gdzie odnalazł swój album ze zdjęciami, do którego jeszcze wrócimy. To tam. Mimo że nie było tam żadnej budki telefonicznej. Telewizja kłamie. Karuzela powróci gdy będzie ciemno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz jednak wzywała nas kolacja u Zofii. Po drodze wstąpiliśmy połechtać swe powonienie i oczęta do kolejnego uroczego miejsca - sklepu z ciastkami, lizakami i nugatem. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img535.imageshack.us/i/img4898eq.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img535.imageshack.us/img535/9435/img4898eq.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img529.imageshack.us/i/img4900.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img529.imageshack.us/img529/598/img4900.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img709.imageshack.us/i/img4904xq.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img709.imageshack.us/img709/1420/img4904xq.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potem pojechaliśmy w okolice Starej Opery pochodzić i popatrzeć na bogate panie wylewające sie z Lafayette. Smutek żal i rozpacz z powodu ubogości własnej stojącej w opozycji do wielu slicznych sznurowanych bucików. No nic. Oddychanie ulicą i marzenia o ukwieconym balkonie jakoś ten ból ukoiły.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img843.imageshack.us/i/img4923f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img843.imageshack.us/img843/1425/img4923f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I już. Wtorek się skończył. Tak przynajmniej myśleliśmy. Zofia wyprowadziła nas z błędu, serwując w ramach przystawki małe śliczne jeszcze niedawno żywe i radosne, ratowane przeze mnie ochoczo z pieszych traktów, machające różkami, zapładniające się krzyżowo, usmażone z czosnkiem i polane masłem ślimaczki. Przyznam że broda mi drżała. Marceli wpieprzył osiem. Osiem. Cała rodzina, może nawet trzypokoleniowa. Podobno dwa tygodnie przed ścięciem, karmi się je mąką, żeby miały czysto w brzuszkach i jelitkach. Konsystencja ŻYWA.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img823.imageshack.us/i/img4928k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img823.imageshack.us/img823/671/img4928k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na drugie niezbyt dekoracyjny natomiast doskonały kurczak w czekoladzie z ryżem basmati, na trzecie również niezbyt ładne, ale fantastyczne sery...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img830.imageshack.us/i/img4943e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img830.imageshack.us/img830/6005/img4943e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img812.imageshack.us/i/img4946.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img812.imageshack.us/img812/3970/img4946.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...na czwarte zaś tarta tatin. Z karmelizowanymi jabłkami, podana z kulką lodów, lub łychą kwaśnej gęstej śmietany. Śmietanowa opcja rewelacja. Całość podlana trzema butlami wina na 5 osób (Zofia, pewna ironiczna Krystyna, oraz erasmusowa Asia, plus my) sprawiła że umarliśmy z rozkoszy.&lt;br /&gt;I powiedziałam ja, że było to dobre. Ciąg dalszy nastąpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś mamy czwartek, na dworze jest pięć stopni, w domu pachnie zupą buraczkową z kurczakiem, ziemniakami i marchewką, całą różową. Kolej na cytrynowego makaronika, zostały jeszcze trzy inne. Moje CV leży w McDonaldzie i wielu innych miejscach, bo ja mam plan. Religijna pani w spódnicy posiadająca kalendarz z papieżem jest jego częścią. Moja nowa książka pt 'repetytorium' jest jego częścią. Chodzę w bańce, nikomu nie patrze w oczy i wyobrażam sobie, że to mój ostatni dzień w Lublinie. Psy niech dotykają nosami moich palców, to może być część bańki. Reszta do niej nie należy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5418551636907884723?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5418551636907884723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/i-nadszed-wieczor-i-nadszed-poranek.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5418551636907884723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5418551636907884723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/i-nadszed-wieczor-i-nadszed-poranek.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4718773526866823454</id><published>2010-09-28T00:44:00.001+02:00</published><updated>2010-09-28T23:12:49.570+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Foto- i słoworelacja z Paryża, dzień pierwszy.&lt;br /&gt;Tak nawiasem mówiąc udajemy że wciąż tam jesteśmy. Wyglądanie za okno szkodzi. No ale do rzeczy.&lt;br /&gt;Wieczór pierwszy to była sobota, co już wiadomo. Przepełniony nerwowym szukaniem karty do aparatu której najpierw zapomniałam od Venilów, potem Marceli ją zgubił, a potem znalazł, oraz piskiem i podskokami duszy. Na zewnątrz wszędzie vespy, okiennice w oknach i powietrze pachnące przygodą w wielkim mieście. Wewnątrz wszędzie aniołki i matki bozie, fluorescencyjny jezus na monitorze komputera i albumy o tatrach. Wybaczone wszystko gdyż lodówka pełna sera a na złotym obrusie wińsko. Spójrz za okno, jak szumi szum. Jak pierwsza linia metra trzęsie światem co 10 minut.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img178.imageshack.us/i/img4072m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img178.imageshack.us/img178/484/img4072m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień prawdziwie pierwszy. Pierwsza też nerwowo zdobyta pain au chocolat. Nie rozumiem co ludzie do mnie mówią, mimo to jestem bardzo dumna, że udało mi się wypowiedzieć PUBLICZNIE te trzy słowa. Przy tym cudzie śniadaniowym dość blado wypadają polskie suche buły na margarynie z budyniem kakaowym, szumnie zwane rogalami z czekoladą. Jesz i chcesz umrzeć z rozkoszy. A to dopiero początek.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img408.imageshack.us/i/img4079q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img408.imageshack.us/img408/7123/img4079q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwoni pani i mówi, że zabiera nas na wycieczkę z okazji dnia czegośtam. Szał zameczkowo muzealny. Jedziemy wynajętym samochodem wzdłuż Sekwany, pan kolega pani śpiewa Madonnę, towarzysząca nam erasmusowa siostrzenica pani opowiada o tym i owym. Kręgi szyjne mają swój ciężki dzień, bo w ciągu pół godziny widzimy przez chwilę wszystko co najpiękniejsze. Pani nazywa się Zofia, jak na prawdziwą polkę przystało, siostrzenica nazywa się Asia, a pan Lionel. Chce mi się płakać z radości i ściskam spoconą ręką Marcelowe kolano, także dlatego, że siedze na środku i jesli się rozbijemy to zginę wylatując przez przednią szybę z mojego miejsca smierci :O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojeżdżamy do Reuil - Malmaison a ja po opowieściach erasmusowej Asi znowu wierzę w swoje możliwości opuszczenia tej wschodniej dziury. W Malmaison jest zamek, który Napoleon Bonaparte sprawił swojej kobiecie o wdzięcznym imieniu Józefina, chociaż francuska wikipedia mówi, że to ona sama go sobie podarowała. Zamek jest zameczkiem, jest przytulny i milutki jak kociątko. W środku dywany, łoża, stojaki na gazety, stojaki na robótki, stojaki na globusy. Napol i Józefka sobie na nie patrzyli dwieście lat temu, Józefka myślała: oh co by tu dziś uszyć, albo na którym złotym talerzu dziś zjemy, a teraz patrze na nie ja. Przedziwne uczucie. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img215.imageshack.us/i/img4091p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img215.imageshack.us/img215/5166/img4091p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img267.imageshack.us/i/img4105b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img267.imageshack.us/img267/843/img4105b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img704.imageshack.us/i/img4153x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img704.imageshack.us/img704/2544/img4153x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;♥ makietki&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img9.imageshack.us/i/img4168di.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img9.imageshack.us/img9/1518/img4168di.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cesarzowy zestaw do mani pedi z portretem ukochanego, w praktycznej walizeczce. Ktoś tu miał łeb na karku!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img837.imageshack.us/i/img4169x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img837.imageshack.us/img837/4803/img4169x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wszędzie wisiały portrety tego i owego w rajtuzach. Każdego miałam ochote dotknąć palcem, no bo dwieście lat temu ktoś nad nimi siedział pół roku a ja dziś patrze blabla.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img85.imageshack.us/i/img4202vi.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img85.imageshack.us/img85/3669/img4202vi.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Château de Malmaison, we własnej osobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że dzień był jeszcze młody, a słońce stało wysoko na niebie, Lionel i Zofia pogulgotali i ustalili prawdopodobnie, że jedziemy w jeszcze jedno miejsce. Wcześniej jednak nasze brzuchy poczęły wydawać straszne dźwięki samotrawienia, co oznaczało porę tak zwanego prosze ja Was LANCZU. I tu nastał straszny moment schańbienia się grzechu i samobiczowania, a mianowicie poszliśmy do fastfoodu haha! Gdyż samochód był wynajęty tylko do 17 a nas czekało jeszcze wiele ciekawostek i korków. Zdjęć tego czynu brak, gdyż wpieprzałam jak szalona, a przy tym z gracją. Pierwsze frytki z majonezem - zjedzone. Dobre. Grubam. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img696.imageshack.us/i/img4207m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img696.imageshack.us/img696/162/img4207m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym jeszcze jednym miejscem okazał się być Château de Saint-Germain-en-Laye, czyli wielki super zamek z fosą, muzeum archeologicznym i kolejną fantastyczną makietką. Wszystko otaczał Wielki Niby To Zabałaganiony Ale Weź To Podlewaj Ogród, a z wielkiej oddali łypało na nas La Defense, czyli paryska dzielnica biznesu. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img820.imageshack.us/i/img4223f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img820.imageshack.us/img820/522/img4223f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nawet mój obiektyw nie ogarniał :[&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img714.imageshack.us/i/img4236rq.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img714.imageshack.us/img714/149/img4236rq.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img828.imageshack.us/i/img4244n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img828.imageshack.us/img828/2572/img4244n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img265.imageshack.us/i/img4249m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img265.imageshack.us/img265/7872/img4249m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img529.imageshack.us/i/img4266c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img529.imageshack.us/img529/9265/img4266c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No chyba wiadomo kto jest kto. Lionel skradł moje serce swoim niczym nie skrępowanym śpiewem samochodowym, ale mam już chłopaka więc nie możemy być razem. Asia i jej urocza amelish fryzura. Katoliczka Zofia, ktorej sie trochę bałam, jest bowiem typem człowieka który wydobywa ze mnie zahukaną mysz. Ale gotowała dobrze, o czym później ;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjściu z zamczycha okazało się być strasznie późno, więc zapakowaliśmy się na miejsca (niektórzy na mordercze) i wróciliśmy do Paryża. Zofia opowiadała różności, ja gapiłam się na ładnie ubranych ludzi i rowery, złote liście leciały z drzew, Lionel śpiewał. Asia zaoferowała, że przejdzie się z nami po mieście, bo i tak MUSI IŚĆ NA MSZĘ i tu jęknęłam w duchu, gdyż ja na mszach się strasznie nudzę, bolą mnie plecy, niedobrze mi i słabo. Nie tym razem! Wyskoczyliśmy z samochodu na światłach przy Ile de la Cite, czyli centrum centrum, gdzie prosto pod Notre Dame czwórkami szły wycieczki japońskich turystów. I my. Na mszę! A wcześniej zahaczyliśmy o Quartier Latin, czyli jedno z później utworzonej w głowie listy moich ulubieńszych miejsc. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img201.imageshack.us/i/img4302k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img201.imageshack.us/img201/6281/img4302k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fontanna St Michael, gdzie zwykle bywa dużo meneli a śmieci poniewierają się wszędzie. Mimo to love.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img843.imageshack.us/i/img4333f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img843.imageshack.us/img843/3920/img4333f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img255.imageshack.us/i/img4335f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img255.imageshack.us/img255/5651/img4335f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img827.imageshack.us/i/img4362u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img827.imageshack.us/img827/2063/img4362u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Klasyk. Niesamowicie wielki. Na mszy było znośnie, prowadził ją jakiś Bardzo Ważny Człowiek (ale nie papież od razu, bez przesady) i dwie władcze panie w niebieskich szatach śpiewały tak, że dreszcz, że może jednak to piekłonieboiojej. Dostaliśmy śpiewniczki, niektórzy korzystali z nich aż nazbyt skwapliwie, na przykład pan który stał za nami wydzierał się ochoczo wprost do naszych małżowin. Pachniało kościołem i znów chciało mi się płakać jak sobie powtarzałam gdzie jestem. Szukałam dzwonnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy wyszliśmy, okazało się że słońca już nie ma. Poszliśmy więc na spacer wzdłuż rzeki i na najlepsze lody jakie w życiu jadłam - karmel na słonym maśle. Oh. No mój boże, chyba istniejesz. Słono gorzko słodka gęsta cudowność. Umarłam. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img529.imageshack.us/i/img4391f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img529.imageshack.us/img529/4074/img4391f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img692.imageshack.us/i/img4412h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img692.imageshack.us/img692/227/img4412h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spacer trwał nadal i potrwać miał aż do samego domu, bo jako ludzie oszczędni postanowiliśmy jeździć metrem dopiero od poniedziałku, bo tak działały karty Paris Navigo. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img16.imageshack.us/i/img4442p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img16.imageshack.us/img16/9021/img4442p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img255.imageshack.us/i/img4451.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img255.imageshack.us/img255/5127/img4451.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;♥♥♥&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img580.imageshack.us/i/img4454e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img580.imageshack.us/img580/6248/img4454e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img822.imageshack.us/i/img4474z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img822.imageshack.us/img822/1927/img4474z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img830.imageshack.us/i/img4479d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img830.imageshack.us/img830/8035/img4479d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img837.imageshack.us/i/img4481j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img837.imageshack.us/img837/1900/img4481j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzień zakończył się zakupem bagiety, serem i winem. I znów umarłam z rozkoszy. Zdjęcie to przedstawia Marcelego który dzierży ową bagietę, a nie niewidocznego karła próbującego zdzielić bohatera zdjęcia pieczywem po głowie, jakby się mogło wydawać. &lt;br /&gt;Ciąg dalszy nastąpi. Mam nadzieję że także w jakimś bardziej metaforycznym znaczeniu. Wszystkich zawiedzionych crapowatymi zdjęciami bardzo przepraszam, a teraz udaję się na spoczynek, gdyż przed sekundą przeżyłam szok wywołany zniknięciem całej notki, a poza tym pół dnia spędziłam na przepisywaniu dwugodzinnego etnograficznego wywiadu ze starą babą i góralskimi menelami. Na szczęście za pieniądze. Ucałowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4718773526866823454?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4718773526866823454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/foto-i-soworelacja-z-paryza-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4718773526866823454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4718773526866823454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/foto-i-soworelacja-z-paryza-dzien.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6457231328279608710</id><published>2010-09-25T09:11:00.002+02:00</published><updated>2010-09-25T09:27:45.109+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>I Paryz dzien ostatni. &lt;br /&gt;Smutek zal i najczarniejsza rozpacz.&lt;br /&gt;Ostatnia kawa i ostatnie czekanie na metro z nadzieja ze nikt nie postanowi wepchnac nas dla zartu pod pociag ale i z nadzieja ze ktos postanowi. &lt;br /&gt;Mam ochote calowac glaskac i tulic kazdy balkon okiennice kamienice i azurowa wiezyczke eiffela. Zazdroszcze nawet tutejszym bezdomnym, ze zostaja, a ja nie.&lt;br /&gt;Przywyknij teraz do umeczonych szarych twarzy, smrodu niemytych zebow ludzkich, odoru smazonej mortadeli wypelniajacego nasz wielki wiezowiec. Jazdy potwornym wiekowym ikarusem z popekanym skajem siedzen, a centrum to pietnascie minut korkow. Dresow. Ich tandetnych halasliwych mocno opalonych dziewczat. Przywyknij do wschodu biedy i zascianka. O pani boziu co my poczniemy ;(&lt;br /&gt;Mala madeleine z kreskowki mojego dziecinstwa placze i tarza sie po nablonku mej duszy. Dostaje spazmow i ma juz czerwone plamy na twarzy.&lt;br /&gt;Ronie lze za lza i ja na klawiature azerty.&lt;br /&gt;Zabijciemniechcetuzostaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaac!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6457231328279608710?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6457231328279608710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/i-paryz-dzien-ostatni.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6457231328279608710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6457231328279608710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/i-paryz-dzien-ostatni.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6640310934880995358</id><published>2010-09-18T22:36:00.002+02:00</published><updated>2010-09-18T23:22:49.980+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Paryz dzien pierwszy.&lt;br /&gt;Znaczy sie dojechalismy, przezylismy osiem godzin w pkp bez wody ktorej zapomnialam spakowac. Przenocowali nas cierpliwie venile, znoszac dziwne dzwieki ktore wydajemy noca, to znaczy moje wlasne osobiste patologiczne gadanie w przestrzen. My znieslismy bez trudu donosne chrapanie rudej glowy ktorej nikt przy zdrowych zmyslach nie posadzilby o takie dorosle meskie halasy. Nabralismy ponownej ochoty na kota. Lot jak lot, kazdy juz gdzies kiedys lecial. Mniej wiecej w polowie przestalam wyobrazac sobie nasze nekrologi. W autobusie pan polak wyciagnal wonne kanapki z kielbasa czosnkowa i poczal opowiadac swej sasiadce o tym, ze pisze wiersze, teraz glownie o dzieciach, oraz ze wydal juz dwie ksiazki czytala pani? I ze jego przyjaciel ukradl mu piec samochodow. Ze co tydzien zuzywa trzy rolki filmu, bo kreci takie male dzielko o sobie. Ze byl tylko w trzydziestu krajach, jaki tam on podroznik obiezyswiat. A pani sasiadka na to hihihi ale pan to ma szalone zycie! No naprawde. A kielbasa ciagle wydzielala won.&lt;br /&gt;Wszechobecny gulgot utrudnia rozumienie i zamienia w proch moje jakiekolwiek umiejetnosci z liceum. Milosc do gulgotu, balkonikow okiennic kwiateczkow i wszystkiego co tutaj piekne.&lt;br /&gt;Jestesmy sami w wielkim, wypelnionym dewocjonaliami mieszkaniu w 12 dzielnicy. Lodowka wypelniona najsmrodliwszymi serami swiata. Za oknem panie tuptaja bo to sobotni wieczor. Ciezko sie pisze na klawiaturze AZERTY :D Zwlaszcza po butli wina. O losie toz to niebo!!&lt;br /&gt;Jutro jakas pani krysia i zosia biora nas na wycieczke po zamkach bo jest jakies swieto czegos czego nie umiem wygooglac ;)&lt;br /&gt;Blogoslawiene krewne Marcelowego wuja!&lt;br /&gt;Blogoslawieny kraj bagiet.&lt;br /&gt;Vive la France!&lt;br /&gt;Zostajemy na zawsze. Do klawiatury azerty da sie przeciez przyzwyczaic!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6640310934880995358?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6640310934880995358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/paryz-dzien-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6640310934880995358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6640310934880995358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/paryz-dzien-pierwszy.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2342311174564719728</id><published>2010-09-16T21:23:00.002+02:00</published><updated>2010-09-16T21:39:00.205+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>To jutro. &lt;br /&gt;Oczywiście nic nie jest gotowe, wszystkie ubrania mają mokre szwy i kołnierzyki i kieszenie, wygodne buciki nie zostały wybrane, żaden plan dni godzina po godzinie nie zrobiony! Na mapie zaznaczyłam szmateksy i Lidle. Miałam dziś pierwszą przypominającą lekcję francuskiego, podczas której uśmiechnięta pani w spódnicy dwa razy dłuższej niż moja kość udowa kazała czytać, powtarzać i wymuszała na mnie rezolutne potrząsanie lokami, chwaląc moje gulgoty ;&gt; A papież z pianina patrzył na nas jednocześnie całując po głowie jakąś mazowszankę o rysach dziwnie podobnych! I spódnicy dłuższej jeszcze. Jutro ostatnie lasery zbombardują moją stopę, osiem godzin przesiedzę w pociągu, zjem homemade hamburgera (który w postaci surowej wzywa mnie z kuchni), dotknę palcem chudej a rudej głowy goszczącej nas we wrocławiu venili, nooo o ile mi pozwoli.&lt;br /&gt;Takie dziś historie kuchenne:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img18.imageshack.us/i/img4064pb.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img18.imageshack.us/img18/493/img4064pb.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Majty suszące się NAD PIECEM. Jak Boga kocham.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img825.imageshack.us/i/img4065v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img825.imageshack.us/img825/4903/img4065v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I muffiny owsiane na zdrową pociągową przekąskę podczas oglądania House md. Błogosławiene netbooki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jeśli mają państwo jakieś porady paryskie, adresy, masthewy i inne cudowności to będę wdzięczna. Dozo za tydzień!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2342311174564719728?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2342311174564719728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/to-jutro.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2342311174564719728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2342311174564719728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/to-jutro.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-555329888940353782</id><published>2010-09-07T12:16:00.000+02:00</published><updated>2010-09-07T12:17:36.243+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Przed pierwszą postanawia opuścić lodowaty 'duży' pokój i udać się do łóżka. Lap i zimna herbata zostają. Teraz ten straszny moment w którym wszędzie ciemno a ona do dzis nie jest pewna czy, u licha, tam napewno gdzies w czeluściach kuchni/lustra/klatki schodowej objawiającej się jasnym kółkiem wizjera o jakimś durnym imieniu, judasz? nie kryje sie potwór albo zwłoki. Czy jeżeli nikt ich nigdy nie widział, to znaczy że ich nie ma? Czy jak drzewo upada w lesie to wydaje dźwięk? Te wszystkie pseudofilozofie przemykają jej przez głowe w czasie robienia ostatniego siku. (o fuj, cielesność, wydzieliny, bleh, wstydz sie dziewczyno, nie bądź taki ordynus!) Ale dobrze wiecie że moment ostatniego siku, lub też po ciemku spaceru jest dobry na przemyślenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włazi z zimnej pozakołdrzanej rzeczywistości do ciepłego kokona, niczym do łona matki, łona Matki Boskiej Ciepłowniczej! A tam piec grzeje, wsadza temu piecu jeden sopel stopowy pod okolice nerek, a drugi sopel przykleja do miejsca pod kolankiem. Piec li tylko zamruczy i wykręci się do ściany. Sople zaczynają tajać. Nos w ciepłym karku. Piec sapie. Ma ochote palnąć w łeb bo jest osobą niedobrą i niewdzięczną, no ale prosze wybaczyć, miarowe dźwięki wszelkie doprowadzają ją do szału...przełyka szał i śni jej się ciasto, bo cały wieczór oglądała &lt;a href="http://foodporndaily.com/pictures/java-buttercream-filled-double-chocolate-chip-macadamia-nut-cookie-sandwiches/"&gt;takie rzeczy&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noc jak co noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto zaczyna się trząść, więc ona otwiera oczy. To piecyk nią trzęsie. Budzi znaczy, o 11 zamiast o 10. W pokoju tak szaro jak wtedy gdy szło się w grudniu do szkoły na ósmą i chciało się płakać, umrzeć, zachorować na coś potwornego byleby tylko nie musieć pokonać tej strasznej trasy pod prysznic, tylko po to żeby po 15minutowym  oblewaniu się wrzątkiem wyjść spod niego tak samo zziębniętym, pokonując mdłości wcisnąć w siebie jakieś płatki z mlekiem i wyjść na ziąb, wyjść by dojść i wkuźwić się z powodu tępoty ludzkiej, dorosłej czy dziecięcej. Ona wyjść nie musi. Może. Tak sobie powtarza, bo wtedy czuje sie dorosła i mająca wybór. Szybko otrzeźwia ją sterta brudnych zaschnietych garów więc rozdziera się donośnie i już jest obudzona. Kawa, pyk pyk, w trzyminuty jej furkotania, prysznic. Na dworze nadal smutek. Leje. I bardzo dobrze, w końcu jej kaloszki to jedyne buty które ostatnio kocha, ich wadą jest co prawda konieczność zdejmowania w dwie osoby, ale to tak zbliża ludzi ;-) Je kanapke z resztą masła orzechowego i dżemu, widelcem, żeby na dłużej starczyło. Kanapka się rozjeżdża i wygląda jakby ktoś poronił na je talerz. Kawa najpierw przez 20minut parzy usta, potem w 2 minuty staje sie już obleśnie letnia. Czeka aż zlodowacieje. Dojada krwawe wiśniowe strzępy z talerza z Włocławka. Ponure spojrzenie za okno. Owijanie w bawełnę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No idźże już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas na rehab. Odwyk stopy od choroby. Pomarańczowa poczekalnia pełna zażywnych babć i dziadziów, którym chyba podoba się na rehabie ;) Najpierw 10 minut jeżdżenia po stopie czymś na kształt i podobieństwo słuchawki prysznicowej. Ultradźwięki podobno, ale kto ich tam wie! Potem 15 minut kąpieli w minijacuzzi. Następnie przez 10 minut coś pipczy patrząc na czerwonym okiem w jedno miejsce. Jest cudownie. To prawie jak niewinna choroba zwalniająca z lekcji. Tylko że lekcji nie ma. To tak jak dzień wagarowicza w niedzielę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień jak co dzień, od wczoraj do za dwa tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img825.imageshack.us/i/img9445.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img825/5246/img9445.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-555329888940353782?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/555329888940353782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/przed-pierwsza-postanawia-opuscic.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/555329888940353782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/555329888940353782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/przed-pierwsza-postanawia-opuscic.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-1247446965981077949</id><published>2010-09-05T21:52:00.000+02:00</published><updated>2010-09-05T21:56:56.998+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No i prosze, mamy panią jesień.&lt;br /&gt;Pani jesień powoduje zapuszczenie blogowe. Wystawienie paluchów spod koca grozi ich zasinieniem z zimna i nie odbywa się w żadnym innym celu niż ujęcie w dłonie dużej zielonej herbaty. Widać różnicę między wewnątrz i na zewnątrz, tu jest pomarańczowo i no powiedzmy że obiektywnie jednak ciepło, a tam wicher woda i granat. Gumowe kozaki to jedyne buty jakie się należycie sprawują, mimo że lustrowane od góry do dołu przez przeróżne uliczne kobiety, bo jak to, gumowy kozak? Wyciągnęłam już wór z czapkami i szalikami, a termofor przydaje się coraz częściej, już nie otworom usznym, ale wszelkim zimnym częściom ciała w których krew nieżwawa. Pogoda jest wprost zabójcza dla parasoli, jeden z nich złamał kręgosłup w trzeciej minucie spaceru :[ Na dworze czasem dobrze pachnie, tak jak początek roku szkolnego i nowe zeszyty i kredki i tenisówki i liście. Można zrobić wreszcie wielką zapiekankę ziemniakową, albo gorącą zupe, kakao pić na umór, spać normalnie. Jesień to DOBRO.&lt;br /&gt;Najlepsze jedzenie jest żółte. Gruszki. Fasolka jeszcze. Kurki. Jabłka o wdzięcznej nazwie dżems, które poleciła mi cała kolejka ubereconych kobiecin dzierżących owe złocistości w spracowanych rękach, że dobre, takie soczyste, no jak to dżemsik! Jesień to dobro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i ta zabawa w lubienie... ja w sumie dużo lubie, to takie nieoryginalne. No co można napisać, jakieś frazesy że kocięta i gotować i papieża? Lubie na przykład jak samochody się rozjeżdżają na boki żeby karetka mogła przejechać. Jak w jakimś samochodowym balecie. Lubię pod światło mrużyć oczy i oglądać różne paprochy i robaczki latające w tę i nazad, albo tęcze i powiększenie własnych włosów odbijające się w okularach. Lubię przypominać sobie różności z czasów szczenięcych, np to że mucha latająca pod sufitem chce coś powiedzieć i 'wylatuje' litery i słowa, albo że człowiek umiera, jak wyczerpie takie pykanie które słyszy w uszach podczas ziewania. Lubie pieczołowicie czyścić patyczkiem do szaszłyków różne zakamarki, np klawiaturę z farfocli, okruchów i innych dziwności. Lubie czytać zwykłe blogi ludzi którzy nie wiedzą że istnieję. Lubie chodzić do lekarzy i oglądać ludzi w poczekalniach. Lubie zakrzywiać stopy do środka ale wiem że mi nie wolno. Lubie patrzeć na ładne kobiety i wyobrażać sobie że mają życie jak z serialu, fajniejsze niż moje. Lubię patrzeć na miłych staruszków. Lubię chichotać w autobusie. Jest dziesięć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach ufocenia niewyraźna (bo ręce mi drżały ze strachu czy to aby nie zabójczy trujak i czy nie strace małżonka!] kurka na dowód mojego pierwszego w życiu kuchennego obcowania z grzybem, to nic że mycie tych żółtych śliczności zajęło mi 40 minut, bo każdziutką musiałam bez użycia szczoteczki ani innych narzędzi pozbawić czarnych okruchów ziemi. Mój nowy syrop klonowy od tatusia z Kanady. Tak, moi różni tatusiowie żyją w różnych krajach;) Tabbouleh z kuskusem który okazuje się być bardziej makaronem niż kaszą, jak mi dziś powiedziało 'Jak to jest zrobione?'. Aha, i muffinka sernikobrowniesowa z malinami, będąca ideałem, czyli zupełnym przeciwieństwem tego, co dziś stworzyłam na deser: miała być szarlotka sypana, czyli szklanka mąki+kaszy manny mannej+cukru a między sypkie warstwy jablo, a na całość plasterki masła, które to po roztopieniu miały razem z sokiem z owoców zamienić prochy w pyszniutkie ciasto. Zamiast jednak rozpływającej się cudowności powstał przedziwny twór składający się z połowy blachy mącznokaszowocukrzanego bieluśkiego proszku a na tym owszem jabłka i owszem jedna warstwa ciasta. Masło chcąc nie chcąc nie dopłynęło więc do dna. Więc przyznaję się do sromoty i porażki.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img822.imageshack.us/i/img4031j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img822/9459/img4031j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img101.imageshack.us/i/img4009l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img101/8044/img4009l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img819.imageshack.us/i/img4019h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img819/4986/img4019h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img836.imageshack.us/i/img4000z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img836/5458/img4000z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię planować naszą wycieczkę do Paryża :&gt; Wakacje dopiero się zaczną!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-1247446965981077949?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/1247446965981077949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/no-i-prosze-mamy-pania-jesien.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1247446965981077949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1247446965981077949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/09/no-i-prosze-mamy-pania-jesien.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-9201655215651613338</id><published>2010-08-24T23:00:00.000+02:00</published><updated>2010-08-24T23:09:41.311+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Co można robić gdy na dworze zimno i pada i zimno i pada a wiatr i słota źle robią na chore ucho? Gdy pani dochtór zajrzawszy szatańską maszyną w otwór, powiedziała żeby nagrzewać zakraplać hołubić i szanować? &lt;br /&gt;No nic innego jak tylko pić zieloną herbatę zaparzoną domkiem. Udawać że od herbaty człowiek jest tak samo najedzony i szczęśliwy jak od czekolady i kanapek z masłem orzechowym crunchy. Zapijać pragnienia obżartucha. Oglądać w Internecie różne ładne rzeczy. Owijać w bawełnę zmarznięte stopy bo wicher dmie przez okno i mrozi.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img693.imageshack.us/i/img3967t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img693/6880/img3967t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usmażyć placki z jabłkami, czterema. Każde wielkie jak głowa, głowa - marzenie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Frenologia"&gt;frenologa&lt;/a&gt;, bo z wypustkami i guzami, a do tego brzydkie i kwaśne. Jabłczane dziwy, takie do placków najlepsze, mądrość stara to. W ostatnim jabłku robak, gąsieniczka jak z rysunku pierwszaka maszeruje dziarsko, a ja jestem przekonana że ją przekroiłam w jakimś stopniu co jest jednym z obrzydliwszych robaczych koszmarów. To prawdziwie robaczywe lato, a teraz jeszcze to. Znowu mnie to spotyka, pomyślała gąsienica i z małą pomocą skoczyła z balkonu. Z czterech jabłek sto placków i komu teraz urośnie dupa?;/ Przecież nie Marcelemu. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img163.imageshack.us/i/img3969.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img163/365/img3969.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądać swój nowy pierścionek z różą, kupiony za pieniądze od babci na urodziny. Myśleć o tym, że ta róża ma podobny kolor jak wczorajsza kolacja, a mianowicie doskonalutki stek z sosem i sałatą z winegretem. Jest coś dzikiego w wielkim soczystym kawale mięsa. Myśl godna lwa. Duma rozpiera me nadwątlone uszną dolegliwością ciało ;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img842.imageshack.us/i/img3978l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img842/6277/img3978l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No co jeszcze można...nie wiem, jutrzejszy dzień w moim wakacyjnym terminarzu jest zagryzmolony jak każdy, zajęty bez reszty bez proszę ja Was chwili wytchnienia, no okropnie. Rano wstanę, zjem śniadanie... poczytam... poturlam się tu i tam odsuwając stopą z przejścia buty, papiery, skarpetki i szklanki... ucho porehabilituje mi Carla Bruni...może złoże suche od zawsze pranie. A może nie. Jeszcze zatęsknie za tymi codziennymi niedzielami, prawda? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-9201655215651613338?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/9201655215651613338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/co-mozna-robic-gdy-na-dworze-zimno-i.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/9201655215651613338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/9201655215651613338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/co-mozna-robic-gdy-na-dworze-zimno-i.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4360220122625542658</id><published>2010-08-20T19:41:00.001+02:00</published><updated>2010-08-20T21:09:29.562+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Zaczne od tego że boli mnie ucho :[ &lt;br /&gt;A ucho to potworny otwór, tabu, gmeranie w okolicach otworów jest rzeczą wielce niemiłą i już mam wizje jakiejś strasznej operacji na ucho. Albo chociaż badania jakimś strasznym rozpychającym wziernikostworem dousznym. Powinny być tabletki na wszystko, leczące me szajby wady i bóle, ileż cierpień psychicznych byłoby mi oszczędzone!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img801.imageshack.us/i/img3959a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img801/150/img3959a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz miłe rzeczy. Na przykład koncert Beirutu ♥&lt;br /&gt;Uroczystość ta odbyła się w ten wtorek. Po raz czterdziesty czwarty tego lata wsiadłam w busa i przywlokłam się do Warszawy przyssana do szwedzkiej literatury kryminalnej. O 19 razem z całymi hordami bananowej młodzieży znaleźliśmy się z Marcelim wewnątrz Stodoły. Potem nasze plecy przez półtorej godziny bolały bo trzeba bylo stać i trzymać kawałek podłogi i wpatrywać się z zawiścią w iphony, itouche, irajbany, gładkie włosy i głosy, słuchać opowieści o wakacjach i życiu. A potem wszedł radosny support, chyba najfajniejszy jaki słyszałam, acz o nazwie dość idiotycznej - paula i karol. A potem pierwsze dzwięki Nantes i wtedy jak boga kocham byłam przekonana że zaraz się rozpłacze, nadmiar bodzców uderzył widocznie me zmysły, ładni chłopcy i wielość trąb nie mogą pozostać obojętne dla żadnej dziewczyny. Było przepięknie i nawet miałam jakieś skurcze policzków od uśmiechu i ramion od szaleńczego klaskania, z radości, znaczy tak w sumie było przepięknie i dziwnie pod względem psychofizycznym. Jakbym zobaczyła Bozię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem wyszliśmy z Marcelim w jasną warszawską noc i biegaliśmy sobie w podskokach ulicą złotą i innymi, śpiewając beirutowe melodie i trzymając się za ręce patrzyliśmy ludziom w okna i talerze marząc o naszej świetlanej przyszłości. Wieczór zakończyła moja minidepresja, gdyż próbowałam zjechać schodami jadącymi tylko w górę, co sie okazało gdy moja stopa je włączyła. Poczułam sie jak uboga krewna z Wolbromia która oprócz skajowej torebki nosi reklamówki spp społem z wielkookimi kociętami baraszkującymi na łace pełnej kwiecia ;[&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img444.imageshack.us/i/img3942o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img444/484/img3942o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/img3947j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img121/5408/img3947j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img827.imageshack.us/i/img3928x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img827/1199/img3928x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym smutnym akcentem zakończy się notka. I fotami tarty czekoladowej mrrr. I pajączka który uplótł sobie sieć między głośnikiem i lampą, nieświadomy toczącego się wokół nieco zamętu. Niestety nie uchroniła mnie ona przed atakiem złowieszczych żuków i innych robali ktore wpełzały do domu przez okna i o trzeciej w nocy wplątywały mi się we włosy ;( TRAUMA MILION. Ide ogrzewać otwór uszny termoforem a duszę herbatą zieloną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4360220122625542658?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4360220122625542658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/zaczne-od-tego-ze-boli-mnie-ucho-ucho.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4360220122625542658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4360220122625542658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/zaczne-od-tego-ze-boli-mnie-ucho-ucho.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-581814878403602369</id><published>2010-08-13T23:42:00.000+02:00</published><updated>2010-08-13T23:48:36.289+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Trzynastego wszystko zdarzyć się może...także noteczka, prosze bardzo. Pod wpływem rozpływu. Odkomentarzowego. To takie urocze że ktokolwiek to czyta i jeszcze mu od tego dobrze. Chciałabym ja mieć zdolność do klikania w 'skomentuj' na każdym blogu który odwiedzam. Mówić komuś że jest ładny, że robi dobre zdjęcia, że jest mądry albo co. Chciałabym o panie, lecz umiejętność ta strasznie jakoś nieprzyswajalna. Jak boga kocham, odwiedzam wszystkie jakie można sobie wyobrazić. Gdyż jestem nudnym człowiekiem który całe dnie spędza przed komputerem;) To takie pocieszenie dla wszystkich zazdroszczących włajaż włajaż naszej uli celebrytce, czy też rzeszy rączych małolat w conversach i rajbanach, przed ktorymi życie całe. Czy też zazdroszczących komukolwiek jakiegokolwiek być czy też mieć :&gt; Ależ sie napociłam, ależ zwoje wytężyłam w ten gorący wieczór. Przechodzę płynnie do narzekania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż. Nie ćwiczyłam zabaw z moim serduszkowym filtrem bo do tego mi trza tła i osób, a ile mozna robić zdjęcia własnemu małżonkowi. Pojedziem do Paris to i może co sie wycpyka. Marceli sie uczy obsługi. Biorąc pod uwagę że od półtora roku nie nauczył się myć łopatki do patelni, wróżę dużo bluzgów.&lt;br /&gt;Nie mogę chodzić w moich super hiper koniakowo - karmelowo - miodowo - wielbłądzich sandałach bo ani nie mam okazji, ani nie mam zdrowia na obcasy :[ Jak już wspomniałam, moja trzeszczka, czyli &lt;a href="http://a.imageshack.us/img228/5470/img3872k.jpg"&gt;ta biała owalna, tutaj jeszcze cała, rzecz&lt;/a&gt; w stopie, jest, niewiedzieć czemu, strzaskana. Dostałam zmarszczone czoło pani dochtór i skierowania do wielu innych ludzi do których nie można się dodzwonić. Odkąd trzeszczka wie, że jest rozkawałkowana, jakoś częściej i bardziej boli. Mam nadzieję że zamilknie na czas koncertu beirutowwego i na czas paryża takowoż :[&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po uiszczeniu opłaty dwa pięćdziesiąt odwiedzili my ogród botaniczny. Bezowe panny młode i panowie wielbiciele pistacjowych koszul z krótkim rękawem wchodzili do łódki, obejmowali drzewo, całowali się na mostkach. Kwiatki rosły jak gdyby nigdy nic. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img686.imageshack.us/i/img3734d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img686/8007/img3734d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img580.imageshack.us/i/img3721j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img580/8572/img3721j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Upiekłam sto tysięcy ciastek owsianych z czekoladą i żurawiną. Przepis &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2007/09/ciasteczka-owsiane-z-czekolad-i.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. Większość z nich zjadł Marcel, uniemożliwiając mi zrobienie tony zdjęć na tle ładnej serwetki w paski z porządnym blurem i ostrością na wielką połyskującą żurawinę, jak przystało na porządne food porn. Życie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img256.imageshack.us/i/img3758j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img256/415/img3758j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;By temat jedzenia pociągnąć, pragnę zarekomendować lubelszczyźnie niejaką Hiszpańską Tancerkę. Spełniłam tam swoje marzenie o crema catalana. Plus paella. Plus sangria. Dawno nie czułam się tak radośnie upojona...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img686.imageshack.us/i/img3709d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img686/491/img3709d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odwiedzili my też tak zwany jarmark jagielloński, ale nieciekawość zbyt drogich i nieprzydatnych rzeczy pokroju wielkiego słomianego kuca, zagnała nas od razu do litewskiego namiociku z plackami ziemniaczanymi ze śmietaną i kwasem chlebowym. Poczęłam rozmyślać o moim przyszłym a niedoszłym litewskim semestrze. Lubie placki.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img444.imageshack.us/i/img3829j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img444/4417/img3829j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(myśli o plackach)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img440.imageshack.us/i/img3856n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img440/1647/img3856n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Człowieczek Nos :*&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img29.imageshack.us/i/img3847i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img29/7076/img3847i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jako że przeczytałam już ze trzy razy w te i nazad calusi internet, oglądamy różne rzeczy sobie w naszym kokonie z kołdry. Pacyfik i patrzące smutne chłopce. Zodiak i śliczniusi Robert Dałni Dżunior. Galerianki. Pamiętnik księżniczki 2, królewskie zaręczyny:D (Marcelek nie chciał;/) Dekalog. Dom zły. Ogólnie brzydota śmierć i smutny Barciś którego chcę przytulić, bo jest takim archetypem poczciwego taty. Samo słowo 'tata' mnie rozkłada. No nieważne.&lt;br /&gt;Dłużyzna troche jak na taki nudny tydzień. Nadużycie słów panie tego. Chciałabym poczuć co to znaczy weekend, a nie taka niedziela codziennie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-581814878403602369?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/581814878403602369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/trzynastego-wszystko-zdarzyc-sie-moze.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/581814878403602369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/581814878403602369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/trzynastego-wszystko-zdarzyc-sie-moze.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4244735300114462511</id><published>2010-08-06T23:50:00.000+02:00</published><updated>2010-08-07T00:46:59.549+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Aparaciniunieczek :*&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img294.imageshack.us/i/img3503t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img294/8660/img3503t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powrócił. Za darmo. Ukłony w stronę smutnego bruneta. Ale ale! Włączam, siek siek karta baterejka pyk pyk i zdjęcie szarozielone...całe 5 litrów krwi odpłynęło z głowy i wpłynęło do serca by je cucić i ratować. Bladość na licu. Aż tu nagle wziął dzieciątko Marceli w swe magiczne dłonie, pyk pyk i normalne. Bożesz. Czyli to było takie jakby beknięcie usterkowe. Podekscytowana wykonałam na prędce super-hiper-amatorski filtr do serduszkowego bokehu, a mianowicie z kawałka okładki zeszytu w koty wycięłam koło a w nim wydziubałam cyrklem serce. Bo w moim mieście nie ma dziurkacza dziurkującego serca, no chyba że jakieś metaforyczne (np. Marceli, gdy niedomywa łopatki do patelni i na bokach zostają takie zaskorupiałe farfocle fuj;/) No nieważne. Efekty zabaw poniżej, nieskalane edycją bom leniwa.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img651.imageshack.us/i/img3681g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img651/6291/img3681g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zakochany kundel. Nasz pies który nazywa się SÖT BARNSLIG.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img191.imageshack.us/i/img3654k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img191/8643/img3654k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img153.imageshack.us/i/img3642f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img153/5884/img3642f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jedyna moja aktywność ostatnich dni to ten jeden spacer do ogródków działkowo-dziadkowych gdzie było pięknie i ślicznie i człek poczuł porę roku, miasto jest tak straszliwe i bezduszne... Przygoda ta zakończyła się gdy dostałam skrętu kiszek wywołanego obrzydliwie mocnymi lekami mającymi uleczyć strzaskaną dokumentnie trzeszczkę - "ukostnienie ścięgien" - będącą często problemem baletnic i koni. Lek nie uleczył, tylko w te i nazad poharatał śluzówkę żołądka czy co tam miał ochotę. Krople miętowe mniam. Skręt kiszek się rozkręcił i nawet przyjęłam doustnie kukurydzę gotowaną z masłem i solą mrrr. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img694.imageshack.us/i/img3563f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img694/6558/img3563f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem absolutnie znudzona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4244735300114462511?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4244735300114462511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/aparaciniunieczek-powroci.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4244735300114462511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4244735300114462511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/aparaciniunieczek-powroci.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6197372393212356384</id><published>2010-08-02T23:14:00.000+02:00</published><updated>2010-08-02T23:14:37.817+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>2010 - 88 = 22&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hip hip hura sto lat sto lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urodziny były lepsze dekadę temu...&lt;br /&gt;Z tajemniczych przyczyn liczba prezentów urodzinowych w kolorowych pudełkach i kartek z bijącym po oczach 22, ZERO. Poczta ociąga się i przetrzymuje moje odmamusine białe conversy kupione na allegro za 80 złotych, nowe panie tego! Znaczy się okaże. Kurierstwo przetrzymuje moje, że tak powiem, body. Więc zdjęć zero także. Jedynie kiczowata skanokopia.&lt;br /&gt;Życzeń na fejsbuku - sto milionów. Otucha otula członki;)&lt;br /&gt;Urodzinowy bilet na Incepcję i 2 godziny ziewania i wiercenia sie w fotelu z szeleszczącą paczką truskawek pianek haribo. Incepcja to kanapka ze wszystkim - z matriksem, szczelankami, łzawym ckliwym broken hart i jamesem bondem na śnieżnej polanie. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img831.imageshack.us/i/ccf2010080200002.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img831/915/ccf2010080200002.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym mam wrażenie że Lublin to miasto skladające się latem wyłącznie z kloszardów i dresów słuchających muzyki obrazującej ich fale mózgowe. Litości borze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6197372393212356384?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6197372393212356384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/2010-88-22-hip-hip-hura-sto-lat-sto-lat.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6197372393212356384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6197372393212356384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/08/2010-88-22-hip-hip-hura-sto-lat-sto-lat.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-1125679543752201286</id><published>2010-07-29T23:10:00.001+02:00</published><updated>2010-07-29T23:16:15.936+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Doskonały żarcik.&lt;br /&gt;Holi szjet jak to mówią.&lt;br /&gt;Otóż.&lt;br /&gt;Dziewczynka dziś wstała bladym świtem o dziewiątej i spakowała w chusteczkę swój dobytek + umarly aparat + stiega larrsona + dwie kanapki z musztardą. Pojechała do Warszawy. Świat był taki sam jak ostatnim razem, ale w sercu więcej smutku a temperatura powietrza niższa nieco. Kierowca charczał i puszczał pierwszy program polskiego radia, co było miłe, a gdy autobus wypełniły dzwięki głosu kasi sobczyk "w maleńkiej róży kochał się.......książe na jednej z wielu gwiaaaazd...." to perlista łza spłynęła po policzku i zrobiła donośne KAP! na kartce książki czytanej przez dziewczynkę.&lt;br /&gt;No dobra dość tej miernoty narracyjnej, sedno jest takie, że o 16 czasu polskiego oddałam moje chore dzieciątko do serwisu na ulicy żytniej obsługiwanego przez smutnego bruneta. O 18 czasu polskiego, gdy gorączkowo mierzyłam śliczną kwiecistą spódniczkę w zarze nieświadoma niczego, dostałam maila, na maila, więc odczytałam go dopiero przed chwilą - o treści następującej:&lt;br /&gt;blabla&lt;br /&gt;Status: 9. Zlecenie zakończone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Producent: CANONModel: EOS 1000D BODYNumer seryjny: ##########&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Data przyjęcia: 2010-07-29&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Typ naprawy: Specjalna gwarancja(koszty naprawy pokrywa producent - wada fabryczna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec czego jestem rozdarta, bo mam wrażenie że jak jutro zadzwonię z pytaniem OCB? TO smutny brunet zrobi tak:&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rX7wtNOkuHo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rX7wtNOkuHo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;A ja wtedy zrobię tak:&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DXCbAtkgNMw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DXCbAtkgNMw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Ale z drugiej strony nie mogę się nadziwić memu przyszlemu szczęściu gdy okaże sie, że naprawde mam naprawę za darmo.&lt;br /&gt;A z trzeciej strony, co za palant nie używa TELEFONU gdy ma wyraźnie zaznaczone że kljent niestołeczny... teraz musze tam wrócić i kupić tą kwiecistą spódniczkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli to prawda, za co trzymajcie kciuki wszyscy porzuceni przez mojego blogasq, to superaśnie. Wreszcie mogę spojrzeć na foty które zrobiłam chwilę przed errorem99.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img42.imageshack.us/i/img2831tg.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img42/3831/img2831tg.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img517.imageshack.us/i/img2837j.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img517/8418/img2837j.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img829.imageshack.us/i/img2883o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img829/9721/img2883o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img685.imageshack.us/i/img2949wp.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img685/1103/img2949wp.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img835.imageshack.us/i/img2815d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img835/7114/img2815d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img686.imageshack.us/i/img2946l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img686/4213/img2946l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img8.imageshack.us/i/img2928x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img8/9286/img2928x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli to podły żart, to umre z rozpaczy, w samiuśką wigilię wigilii urodzin.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img821.imageshack.us/i/img3016s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://a.imageshack.us/img821/9759/img3016s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-1125679543752201286?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/1125679543752201286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/doskonay-zarcik.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1125679543752201286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1125679543752201286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/doskonay-zarcik.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-1928943433752493849</id><published>2010-07-21T16:25:00.003+02:00</published><updated>2010-07-21T16:27:17.621+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Mój aparat wczoraj umarł. &lt;br /&gt;Blog pozostaje więc umarły także. Powieszony.&lt;br /&gt;Aparat zmartwychwstanie - wrócę.&lt;br /&gt;Nie zmartwychwstanie - umrę i ja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-1928943433752493849?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/1928943433752493849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/moj-aparat-wczoraj-umar.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1928943433752493849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1928943433752493849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/moj-aparat-wczoraj-umar.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4890251452610336696</id><published>2010-07-17T12:44:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T13:00:27.917+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wstała rano tknięta przeczuciem niczym plastikową packą na muchy, której z kolei od dziecka się brzydzi gdyż packa ta dotyka muszych wnętrzności, więc jej zewnętrzności dotykać nie powinna. Przeczucie dotyczyło dnia który właśnie się zaczął, że będzie jakiś, a nie nieruchomy. Tak też się dziać zaczęło wraz z chwilą brzęku smsowego obwieszczającego wygraną aukcję wokół której kręcił się cały dzień poprzedni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z konsternacją zanotowała, że ktoś zjadł ostatnią morelkę i śniadania nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośpiech kazał jej wpakować do torby zaoszczędzone 'pieniążki' i pominął soczystą lekturę skazując biedne dziewczę na to, co nastąpiło później. W sklepie woda tylko ciepła i nic ciekawego do jedzenia, co okazało się rzeczą względną, gdyż dwie staruszki tworzące kolejkę zamarzyły o cieście na wagę, które kobieta sprzedawczyni składająca się z dwóch gigantycznych piersi i niczego więcej pieczołowicie kroiła ważyła i powolutku niosła do swego stanowiska z urządzeniem robiącym PIP. Po upływie trzech różnych ciast, pączków z bitą śmietaną jak wiadomo idealnych na 50stopniową spiekotę, źle zważonych ziemniaczków skwitowanych przepraszającą miną starowinki posługującej się kartą płatniczą - powolna, ale chapeux bas! - nadeszła kolej skasowania ciepłej wody, ibupromu i gumy do żucia. Wybiegło dziewczę. Zdążyło na autobus, gdyż nie byłby sobą, nie w pełni byłby lubelskim autobusem gdyby sie nie spóźnił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół godziny później nastąpiło uczelniane starcie z agresywną panią magister tłumaczącą tak, że aż jej człowiek wierzy, mimo że się nie zgadza. Oddawszy przypadkowo jedynie li tylko połowę ankiet koniecznych do zaliczenia 'obozu naukowego', pobiegła w upale na śmierdzące obrzydliwe dworcowe zagony. Zjadła brzoskwinię ważącą prawie pół kilo i podreptała wśród prasy zabijając jedyne wolne pół godziny, bo autobus z dwunastej tajemniczo zniknął, o czym dowiedziała się z biletu. Dwunasta trzydzieści punkt stawiła się na stanowisku numer zero.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierowca przeżywał swój pierwszy raz. Byłoby to sympatyczne, gdyby nie wydłużyło trasy o dobre dwadzieścia minut. Kierowca miał miłą jajowatą głowę i był uroczo zmartwiony swą niekompetencją. Kierowca miał też skrzypiące plecione klapkosandały w kolorze beż. Jakiś pan w kaszkiecie nerwowo fukał całą drogę, zaniepokojony tym pierwszym razem. Kierowca zapytał kto zna warszawę na tyle dobrze, żeby mu popilotować. Zgłosiła się staruszka. Można było zapaść w letarg. Trzygodzinny półsen gapienie się na drzewa trawy domy NIC DO CZYTANIA :[ kiecka przyklejona do ciała i siedzenie też, akwarium pełne zupy nieruchomej obrzydliwej współdzielonej z fukającym panem, starszą panią w poliestrowym fartuszku i wieloma innymi osobami a każda z nich interesująca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojechali. Życzenia powodzenia dla kierowcy, gdyż pani staruszka pilot wysiadła na centralnej, a przed nim jeszcze droga na dworzec zachodni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nerwowa dreptanina w samiutkim śródmieściu, dwudziestominutowa podróż kolejką w której zupa jeszcze gęstsza i do plastikowych siedzeń lepi się całe jestestwo. Pan pijak sapie wypuszczając z siebie chmury smrodu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Punkt kulminacyjny akcji - wymiana zaoszczędzonych 'pieniążków' na niskobudżetowy acz pięknie rozmywający tło obiektyw :D Teraz już będzie tylko spokojniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekanie na dworcu umila przedziwna scena - biegnie dwóch dresów wersja letnia, czyli hawajskie spodnie plus niepasujące hawajskie koszule i łyse łby - za nimi biegnie ktoś zwykły, troche jakby dziecinna dysząca gonitwa radosna, ale do czasu! Ktoś zwykły wrzeszczy: na ziemie!! I wyciąga pistolet. Maca dresy po nogach, portfele odrzuca nogą na bok, po chwili dłonie dresowe dociskają się do żółtej siatki płotu, a nogi ich  w rozkroku. Ktoś zwykły nadal wymachuje bronią i wrzeszczy coś o sprzedawaniu, ale co jakiś czas się smieje, tak jak i dresy. Przerażone oczy pani podobnej do wróbla. Dziewczę nadal w letargu, więc stoi zaraz obok nogi 'bandyty'. Ma wrażenie że cały zbiór ludzki czekający na kolejkę patrzy się na nią z trwogą, bo stoi też obok kogoś zwykłego wymachującego pistoletem. Trochę chce jej się śmiać i nawet trochę popuszcza tego uczucia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów centrum, truskawkowy szejk za trzy złote - trzeba oszczędzać bo 'pieniążki' wydane... Przebieżka po zarach hamach ojszach, smutek bo 'pieniążki' wydane. Zapełniony bus uciekł, więc powrót pociągiem. Na wielkiej smierdzącej hali pełnej umęczonych spoconych ludzi kolejka składająca się z pięciuset osób i tylko cztery czynne okienka wypełnione głowami zblazowanych kobiet z trwałą ondulacją. Po 30 minutach stania w kolejce i wpatrywania się w dziecko w CZAPCE wpychające w siebie suche jak wiór flipsy, czas odejść. Plusz siedzeń w pociągu jak zwykle trąci, jak twierdzi Marceli, takim lekkim menelem. Antypatyczny konduktor z brakami w uzębieniu wypisuje bilet studencki za prawie 30 złotych. Adresatka krztusi się ze zdziwienia. Ma ochotę go pobić okopać i wyrzucić przez okno. Po dwóch godzinach warstwa lepkości przekracza wszelkie granice. Po dwóch i pół smarkula okradziona z 30 złotych wysiada obiecując sobie że nigdy. więcej. jebanego. pkp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu niedobry makaron z tunczykiem bo nie ma pieprzu w domu. Znój zmyty. Ciepła herbata miętowa i błogi błogi sen. Kończy się dzień w trzeciej osobie. Tylko obiektyw wkręcony w ciało aparatu, nieświadom, że dla niego to wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nuda powoduje ten słowolej, w ramach uzdjęciowienia robione jeszcze kitem zdjęcia śniadań i pierwsze poranne zabawy z 50tką :&gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img708.imageshack.us/i/img2708v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img708.imageshack.us/img708/6808/img2708v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ryż na mleku z, jak to się mówi, owocami lata!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img806.imageshack.us/i/img2788.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img806.imageshack.us/img806/9597/img2788.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pancakes z &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2010/07/Maslankowe-pancakes.html"&gt;nowego przepisu&lt;/a&gt;, z syropem i owocami. Morelki nowoodkrytym przebojem pasującym do wszystkiego.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img80.imageshack.us/i/img2810r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img80.imageshack.us/img80/1576/img2810r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img695.imageshack.us/i/img2798k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img695.imageshack.us/img695/4640/img2798k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;♥♥♥rozmycie♥♥♥obiektywik♥♥♥&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4890251452610336696?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4890251452610336696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/wstaa-rano-tknieta-przeczuciem-niczym.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4890251452610336696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4890251452610336696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/wstaa-rano-tknieta-przeczuciem-niczym.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2845099784489302645</id><published>2010-07-06T23:46:00.002+02:00</published><updated>2010-07-06T23:51:09.391+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Hel jea!&lt;br /&gt;Nie jest to okrzyk radości z powodu wyjazdu na hel, o nie! [nie użyję też w tym zdaniu słowa 'bynajmniej', chociaż może i by pasowało, ale że nie mam pewności, a jedną z moich nauk życiowo-literackich jest &lt;a href="http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/493325.jpg"&gt;to&lt;/a&gt;, powstrzymam się.]&lt;br /&gt;Jest to okrzyk szeroko pojętej radości z wakacji. Nadal nie mam pracy i to jest smutne, ale nie szukam jej jakoś specjalnie intensywnie. Na cudzych krzakach są maliny i porzeczki i jagody i to mi sprawia radość. Nie moge nawet pracować jako zrywacz tychże, bo dwa lata temu trzydniowa przygoda ze zrywaniem malin dała mi jakies 260 złotych i histeryczny szloch na izbie przyjęć z powodu spuchniętej do rozmiaru porządnej mortadeli i podkoloryzowanej równie ciekawie, w jakie fiolety róże i szarości, mojej lewej kostki. A to wszystko z powodu rany kłutej zadanej mi przez meszkę. Muszkę. Coś Z Krzaków. &lt;br /&gt;No więc nadal nie mam pracy a dni swe urocze wakacyjne spędzam w pościeli/jak każde inne, lub też na łonie natury. Marek dostał za zadanie nauczyć się robić zdjęcia do momentu naszych super romantiko wakacji w Paryżu, stąd ma facjata w takich ilościach. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img155.imageshack.us/i/img2607e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img155.imageshack.us/img155/8905/img2607e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Śniadanie marzeń. Śmietane bił Marek i powstało trochę jakby masło, ale nadal, śniadanie marzeń.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img682.imageshack.us/i/img2641k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img682.imageshack.us/img682/1642/img2641k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Letni obiad marzeń, moje pierwsze w życiu szaszłyczki, sałatka z pomidorów, fety i naszej szalonej nieśmiertelnej bazylii która podnosi się nawet po tygodniu suszy i z szarego flaka staje się prężnym drzewem, młodzi ziemniacy. Cudowność i duma, chociaż zarazem zwykłość.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img39.imageshack.us/i/img2656qr.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img39.imageshack.us/img39/1473/img2656qr.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A to juz dzisiejsza wycieczka na "plażę", czyli nad brudny i śmiszny gwarny zalew zemborzycki, gdzie dziewczęta spieczone są na fuksję i słuchają muzyki z telefonów komórkowych. Marek sie opala w cieniu. Chroni oko nakrętką z lemoniady.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img46.imageshack.us/i/img2677y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img46.imageshack.us/img46/9030/img2677y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img534.imageshack.us/i/img2655yd.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img534.imageshack.us/img534/8071/img2655yd.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Troche jakby porno, a troche jakby Marek nadal sie opala.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img193.imageshack.us/i/img2687z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img193.imageshack.us/img193/2245/img2687z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Brak szyi oraz dłoni, ale ostre i widać że byliśmy nad wodą!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img819.imageshack.us/i/img2696d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img819.imageshack.us/img819/9411/img2696d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szalony rezolutny kucyczek, który lubią matki i jak się okazuje, panie kasjerki w kibelku. Dziś, machając kucyczkiemm i robiąc sarnie oczy, uniknęłam opłaty jeden złoty. Gdy gorączkowo grzebałam w portfelu, próbując uciułać tę kwotę z miedziaków, pani dotknęła mnie swoją chłodną, spracowaną dłonią i powiedziała: 'no już, już'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc taki to był nudny dzień nudnych ludzi. Mam nadzieję ze jutro będzie zimno, to wypróbuje moje nowe obciskające dupe i wszystko inne rurasy z topszopu, zakupione za drobny pieniądz w szmateksie;&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/img2621m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/7728/img2621m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miła malinka na koniec. Jutro próby zrobienia ogórków małosolnych i tarty cytrynowej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2845099784489302645?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2845099784489302645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/hel-jea-nie-jest-to-okrzyk-radosci-z.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2845099784489302645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2845099784489302645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/hel-jea-nie-jest-to-okrzyk-radosci-z.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-3141630202285567586</id><published>2010-07-01T15:37:00.003+02:00</published><updated>2010-07-01T17:06:11.171+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jezu jak cudnie...&lt;br /&gt;Gorąco, &lt;a href="http://img140.imageshack.us/img140/5364/sukienkarozowa.jpg"&gt;sukienka z króliczymi uszami&lt;/a&gt; muska udo me blade i aż prosi się o piruety! Gdyż! Jestem całkowicie rozmiękczona muzycznie, Beirutem. Od czasu tego teledysku pokazanego na futureshorts  dwa lata temu jestem zakochana;)&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RjzVbXeD_8E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RjzVbXeD_8E&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;A w sierpniu miłość ta spełni się na koncercie w wawie:D skaczemy i machamy ręcymaaa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, to tyle z wieści z dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieści z 7 dni wstecz: byłam w stolicy, najprawdziwszej stolicy:&gt;&lt;br /&gt;W piątek mglistość dżdżystość i lodowatość przenikała wszystko a czubek pałacu kultury był niewidzialnym. W sobote słońce zalało wszystko. Łazienki, pomidorowa z rozcapirzonym (czy ktoś oprócz mnie używa tego słowa?) ryżem w barze mlecznym bambino, sto tysięcy kilometrów w białych tenisówkach ktore zaczynają przypominać buty bezdomnego. Cudownie jest się zmęczyć chodzeniem gdy całe życie spędza się w łóżku z laptopem! Byliśmy w Łazienkach (ja pierwszy raz!) gdzie darły się pawie a sikory siadały ze zdziwionymm wyrazem dzioba na palcu Marcelego, wirtuoza ptactwa. Wiewióry popisywały się przed tłumkami turystów zaopatrzonych w jednokolorowe kaszkiety. Pierwszy raz w życiu piłam herbatę której torebka była USZYTA :&gt; Przegrałam sromotnie w monopoly. Pojechałam transportem publicznym do ikei i spędziłam cztery godziny czekając na przelew ktorego mama nie wykonała:D i z miliona duperel pozostała mi moskitiera którą musi mi ktoś zainstalować i pościel z tych najtańszych;) Kupiłam najpiękniejszą czerwoną torebkę świata. Ucałowania dla ooopsie gospodyni :*&lt;br /&gt;Spędziłam sto godzin w obrzydliwym przekretyńskim pociągu, cały czas świeciło na mnie słońce, bez względu na to gdzie siedziałam, a pluszowe siedzenia śmierdziały obrzydliwie fajkami. Nienawidze pkp i ich kurewsko drogich biletów za które człek nie dostaje nic prócz smrodu. Cztery razy ktoś mnie potrącił i nie przeprosił, nie to żebym wymagała, ale ja jak kogos potrące, to włącza mi się poddańczość i sie kajam. Potem uciekł mi autobus. A to wszystko z miliardem pakunów toreb i ciężarów. Bleh, znój wymagał kąpieli z bąbelkami, ktorą przerwało mi wtargnięcie do wanny lodowatej różowej wody z pralki, którego nie przewidziałam...;/&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img411.imageshack.us/i/img2469d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img411.imageshack.us/img411/2617/img2469d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img20.imageshack.us/i/img2472t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img20.imageshack.us/img20/7938/img2472t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Marceli i jego okular&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img134.imageshack.us/i/img2466e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img134.imageshack.us/img134/5273/img2466e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img10.imageshack.us/i/img2492ak.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img10.imageshack.us/img10/6273/img2492ak.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kaczka rozdarła się na współbraci którzy zjadali jej okruchy...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img16.imageshack.us/i/img2498v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img16.imageshack.us/img16/5061/img2498v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img13.imageshack.us/i/img2500m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img13.imageshack.us/img13/8964/img2500m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img688.imageshack.us/i/img2508wn.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img688.imageshack.us/img688/4926/img2508wn.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img408.imageshack.us/i/img2510a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img408.imageshack.us/img408/1670/img2510a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img713.imageshack.us/i/img2459e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img713.imageshack.us/img713/3692/img2459e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/img2527nz.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/4122/img2527nz.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img294.imageshack.us/i/img2595k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img294.imageshack.us/img294/605/img2595k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img812.imageshack.us/i/img2581k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img812.imageshack.us/img812/2277/img2581k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moje dziadkowe okulary i włosy które rosną w górę...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img813.imageshack.us/i/img2534.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img813.imageshack.us/img813/101/img2534.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img251.imageshack.us/i/img2533q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img251.imageshack.us/img251/1083/img2533q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img641.imageshack.us/i/giffontanna.gif/'&gt;&lt;img src='http://img641.imageshack.us/img641/3818/giffontanna.gif' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img684.imageshack.us/i/img2600yb.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img684.imageshack.us/img684/2089/img2600yb.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca nie dzwoni. Chce pracepraceprace! Jadłam dziś pierwsze jagody, są straszliwie drogie a ja mam milion pomysłów na to, co z nimi zrobić. Truskawy są już passe. Potrzebuję pięciu dziewcząt z grupy wiekowej 25-35 do wykorzystania ankietowego a nie chce mi się wyjść z domu i zaczepiać kobiet...proszę więc o pomoc! Ucałowania dla kazdego kto sobie rości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:* (ale jestem dziś milusia. to ta pogoda.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-3141630202285567586?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/3141630202285567586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/jezu-jak-cudnie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3141630202285567586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3141630202285567586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/07/jezu-jak-cudnie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-1933537003405616590</id><published>2010-06-24T21:43:00.002+02:00</published><updated>2010-06-24T22:33:50.393+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Aha, aha, nic sie nie dzieje, nie mam o czym pisać. A nawet jeśli mam, to zapominam o tym po powrocie do domu. Sesja trwa ale już nie dla mnie, egzaminy zdane, oczywiście NIESPRAWIEDLIWOŚĆ i wkurwienie slash zezłoszczenie, bo brak podlizów działa na niekorzyść, czas działa na niekorzyść bo pan ordynator jest już baaardzo zmęczony egzaminowaniem i może nam postawić góra trzy i pół, rodzic działa na niekorzyść bo piątke z egzaminu może dostać tylko córka pani z dziekanatu. Same niesamowitości, mówię Wam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam w domq, było słodko, mama upiekła mistrzowski tort, który nie był typowo polskim margarynowo-spirytusowo-sztucznoaromatowym badziewiem a majstersztykiem! Poszłam zagłosować mimo że deszcz kropił w szare okna i szarą parasolkę lub parasol a miła komisja powiedziała dzieńdobry dziękuję dowidzenia i kiwnęła głową. Poczułam że zmieniam świat. Pójdę i na drugi sezon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując wątek słodkości, upiekłam wczoraj ciasto ze śliwkami, ponieważ nadeszła depresja bezczynnościowa, a w zamrożeniu tkwiły owe śliwki od zeszłego lata. Piekarnik postanowił odcisnąć ślad czasu i wyszło od spodu czarne, co spowodowało nowy epizod choroby. Pomogło obejrzenie Slumdoga (też tak macie że zgrzytacie zębami gdy jakiś łotr, łotr powtarzam, działa na niekorzyść dobrego bohatera? chce pobić pana gospodarza w milionerach i zboka wydłubującego oczy!). Dziś po cieście nie ma śladu, płaczliwy samotny poranek urozmaiciło mi jego pozostałe sześciogodzinne półkole. Wiem, to straszne, jestem i będę gruba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pozostałych niemiłych rzeczy: kupiłam cudowne karmelowe sandały na platformie, to w sumie miłe, ale kosztowały dużo pieniądza i za pierwszym spacerem potwornie mnie obtarły a za drugim WYWALIŁAM się, normalnie potknęłam na prostej drodze. Stopa się że tak powiem kolokwialnie gibła i boli do tej pory. Buciki łzami zroszone, piękne acz złe dogłębnie. Kupiłam też pierdyliard innych rzeczy którym nie zrobiłam ani jednego zdjęcia a są naprawde piękne. I ja jestem biedna. I będe bardziej, bo jadę jutro do wu wu a, pochodzić po mieście, zjeść naleśniki w barze mlecznym, popić potańcować czy tam nie wiem co jeszcze i obejść wyprzedaże także. Mam nadzieję że nie zadzwonią podczas tych uroczystości warszawskich z któregoś z siedmiu sklepów w których zostawiłam dziś cv, kipiąca radością ze świetlanej przyszłości. Pewnie nie zadzwonią w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę też biedna gdyyyyyżżż i tu miła wiadomość tego roku! Lecimy z Marcelim mym lubym we wrześniu do Paryża! 100 polskich złotych za bilecik. Fejsbuk już to wie. Moje konto oszczędnościowe powoli się do tego przyzwyczaja. Tydzień w Paryżu. Jestem więcej niż zachwycona. Szukam taniego noclegu, taniej kawy i zastanawiam się czy wszystko co potrzeba wepchnę w mały plecak. Lecimy z Breslau i tam prawdopodobnie uda nam się wprosić na siennik do niejakiej venili kostis :&gt;(pozdrawiam, kiwam rączką). No i to jest dość miła myśl, muszę przyznać.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img22.imageshack.us/i/img2412g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img22.imageshack.us/img22/8752/img2412g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img704.imageshack.us/i/img2417d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img704.imageshack.us/img704/221/img2417d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img710.imageshack.us/i/img2423d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img710.imageshack.us/img710/1424/img2423d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img80.imageshack.us/i/img2426p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img80.imageshack.us/img80/1560/img2426p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img514.imageshack.us/i/img2437z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img514.imageshack.us/img514/929/img2437z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img821.imageshack.us/i/img2408t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img821.imageshack.us/img821/8695/img2408t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img249.imageshack.us/i/img2410m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img249.imageshack.us/img249/632/img2410m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img189.imageshack.us/i/img2440mc.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img189.imageshack.us/img189/9503/img2440mc.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia to parapet w kuchni, dahl, stek, tort, nowi prosięcy mieszkańcy (jak mówiłam, w moim domu powtarza się motyw trzody...), najładniejsza szczotka do zębów ever, dziadkowie i skomputeryzowana mama. Pracuje nad sobą, szukam obiektywu 50tki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boli mnie łeb i mam wrażenie że zaraz jakaś cienka żyłka powie 'mam dość' i pęknie a wtedy umrę. Nie ma takiego pisania, koniec, pewnie promieniowanie kompowe też działa na niekorzyść żyłki. Wracam do martwienia się swoim losem. Ahoj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-1933537003405616590?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/1933537003405616590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/aha-aha-nic-sie-nie-dzieje-nie-mam-o.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1933537003405616590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1933537003405616590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/aha-aha-nic-sie-nie-dzieje-nie-mam-o.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4348450429513592784</id><published>2010-06-13T20:05:00.002+02:00</published><updated>2010-06-13T20:31:04.171+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>O łał patrze sobie na panel sterowania (ohohoh) bloga a tu sto postów! No niemożebyć. Sto lat dla mnie. Nieważne! Ja tu tylko na chwile, bo jestem wściekle zajęta sesją, co oczywiście jest kłamstwem, bo najgorsze już za mną, tzn 3 napisane egzaminy z czego dwa zdane a jeden nie mam pojęcia i zaliczone zaliczenie, przede mną dwa egzaminy, z czego jeden jutro i nie mam ochoty sie już uczyć:/ No więc ja tu tylko na chwilę, żeby pochwalić się nowo odkrytym serialem i zaraz ktoś mnie doprowadzi do płaczu twierdząc że on to już go zna od tak daaaaaawna, i jest on już tak passe, że napewno nie ma sie czym chwalić. Otóż dla mnie jest. Pushing daisies. PrzePRZEPRZE. Świeżutki jak połączenie Burtona z 500dni miłości i Amelią. Ma narratora, a ja uwielbiam produkcje z narratorem, patrz hiszpanski allen;) Bajkowy i z odpowiednio oderwanymi od rzeczywistości dialogami i dowcipami. Koi me łzy po zakończeniu oglądania 10 serii przyjaciół. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img689.imageshack.us/i/pushingdaisies23.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/4120/pushingdaisies23.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img52.imageshack.us/i/pushingdaisies.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img52.imageshack.us/img52/9655/pushingdaisies.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img69.imageshack.us/i/111708chuck6.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img69.imageshack.us/img69/4793/111708chuck6.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego cóż mogę napisać...upały bardzo mnie cieszą, bo po to jest lato żeby było gorąco. Nawet jeśli wiąże się to ze spoconymi autobusami i prysznicem pięć razy dziennie. Zrobiłam lody, sama samiutka, prawdziwe lody, truskawkowo sernikowe. Truskawki na każdy posiłek dnia. Herbata miętowa i głupie sesyjne kucie, bleh. Komary po stokroć. Bazylija w doniczce zakwitła na biało, pierwszy raz w życiu żyje u mnie w domu roślina dłużej niż miesiąc i w dodatku ma kwiecie. Nie wiem co będe robić w wakacje i potrzebuje ratunku:( pracy i szalonego wyjazdu i pieniędzy na różowe wino. Niech jakiś anonimowy napisze: wiesz, tak sie akurat składa że mam wielką superfirme i moge Cie zatrudnić akurat na dwa miesiące...praca polega na tym, że podróżuje sie po świecie i testuje jedzenie...Mam nowe okulary, w których, cytuje, wyglądam jak taki jeden dziadek który rąbał drzewa z całej jednej białostockiej dzienicy, na opał. Albo jak srogi człowiek na safari. Nieziemsko. Nie mam sie jak pochwalić bo nie ma mi kto zrobić zacnego zdjęcia. Zresztą zdjęcia to nie mojej twarzy brocha. No nieważne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaaa wiem co sie wydarzyło! Uczestniczyłam w czymś prawdziwie ekstra, a mianowicie byłam na sławnym wiecu gdzie jarqowi i paliqotowi się cięli;&gt; zaszłam tam całkiem przypadkiem, gnana chęcią włożenia stóp do fontanny miejskiej. Aż tu wtem patrzę i DZIEJE się. Ludzie z wielkimi transparentami hesus królem polski, ludzie owinięci flagami, agresywni spoceni dyszący wąsaci ludzie w burych podkoszulkach bez rękawów ukazujących ich włosy spod pachy i miękkie niczym ślimak sutki, ubrane w poliestrowe białe bluzeczki błękitnowłose dumne babcie, młode kobiety o wyglądzie bibliotekarek, wszyscy machali białymi kwiatami i krzyczeli jarejarejare a z drugiej strony SKANDALISTA puszczał eye of the tiger bo miał dużo lepsze nagłośnienie na swoim pikniku rodzinnym i wszyscy pluli i parskali i machali flagami i głosili swoje i złościli się na cudze. Poezja. Nigdy w życiu tak nie żałowałam że nie mam przy sobie aparatu. Próbowałam nawet dziko wskoczyć przed jedną z milionów kamer aby zaistnieć w telewizji, ale mi sie nie chciało. Przeżycia prima sort powiem Wam!&lt;br /&gt;Na uspokojenie kwiat. Różowy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img715.imageshack.us/i/img2355s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img715.imageshack.us/img715/8303/img2355s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie za mnie kciuki jutro rano!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4348450429513592784?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4348450429513592784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/o-patrze-sobie-na-panel-sterowania.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4348450429513592784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4348450429513592784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/o-patrze-sobie-na-panel-sterowania.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-3616949400468285491</id><published>2010-06-04T12:25:00.003+02:00</published><updated>2010-06-04T13:08:48.645+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Borzeeee naprawde czas zacząć sie uczyć... nie czas zrobić kolejną kawę uprzednio myjąc ekspres przez 15 minut do bardzo czysta, nie przejrzeć cały, CAŁY internet, nie gapić sie w okna wieżowca z naprzeciwka szukając w nich różnych śmiesznostek typu pani w staniku dłubie w nosie. To straszne :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj był taki miły dzień. Serowe placuszki nigellowe śniadaniowe z truskawkami zmaltretowanymi z balsamico. Świeciło prawdziwe słońce, poszliśmy na słodki spacer w szorciętach, obrażony pan w jedynym czynnym spożywczym sprzedał nam rożka z rozmoczonym waflem. Zmęczyłam się, spociłam, wynarzekałam że jak to, znowu lato, chce zime bo zimą sie człowiek nie męczy (co ja tam wiem). Moje nowe okulary sprawiają że świat jest dużo ładniejszy i kolorowszy, dlatego głupio mi je zdejmować. Zawsze zawód. Potem trafiliśmy do niejakiego Jeszburgera, zachęceni miekkimi krzesłami. Lodowaty spritzer (moja dziecięcość pierwszy raz zetknęła się z tymże, bo nie było różowego wina. toto też dobre.), a później burger z łososiem, a u Marcela piwsko i BBQ z prawdziwą normalnie smażoną czy grillowaną zmieloną wołu częścią, aż nie mogłam wyjść z podziwu, ja, naiwnie wierząca w mcdonalda. Do którego czuje teraz wieczne obrzydzenie, bo już wiem, że tam nie ma mięsa w hmbgach oraz smaku w niczym. A potem zaczęło lać co w połączeniu z szumieniem w głowie ukołysało mnie. Białe świeeżo uprane tenisówki mają szarobrudne czubki, od skakania przez kałuże w drodze do domu. A potem, żeby uniknąć nauki, zrobiłam cinnamon buns, ktore są tak brzydkie, że aż mi wstyd i nie zrpobiłam im zdjęcia. Poza tym urosły jak popieprzone, zlepiając się w jedną wielką drożdżową rzeczywistość. A potem obejrzeliśmy wreszcie Marie Antoninę, która mnie przecałkowicie urzekła, zwłaszcza scenami sielsko-wiejskimi, ilością szampana i ślicznego jedzenia. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img12.imageshack.us/i/img2308rw.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img12.imageshack.us/img12/503/img2308rw.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img337.imageshack.us/i/img2316b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img337.imageshack.us/img337/7158/img2316b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img97.imageshack.us/i/img2331k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img97.imageshack.us/img97/1136/img2331k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img231.imageshack.us/i/img2332ov.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img231.imageshack.us/img231/9008/img2332ov.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś już po staremu, deszczowo szaro i dźwięki z pobliskiej budowy spa budzą człeka od samiuśkiego rana. Dwie tłuste i słodkie drożdżówy niejako ratują nastrój. Czas jeszcze na jajecznicę ze szczypiórem, smażoną nową metodą - najpierw białka szuruburu, jak się zetną, przebijam żółtka. Żółtka oblepiają wszystko nie stając sie przy tym zbitym klocem. Gdy wyjdę do okultysty (okuliiisty przecież) za jakies 3 godziny, niebo będzie białe i będzie mnie razić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brawo kasia, jest pierwsza, a Ty nie zrobiłaś nic co przybliżyłoby Cię do zdania sesji. Walnełaś note. Świat jest zbawiony. A teraz pójdziesz sie zająć tą jajecznicą, bo nie byłabyś sobą. Ręce opadają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-3616949400468285491?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/3616949400468285491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/borzeeee-naprawde-czas-zaczac-sie-uczyc.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3616949400468285491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3616949400468285491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/06/borzeeee-naprawde-czas-zaczac-sie-uczyc.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-120650932348077972</id><published>2010-06-01T22:39:00.000+02:00</published><updated>2010-06-02T00:08:55.097+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pomyślałam sobie w poniedziałek:&lt;br /&gt;Jeden punkt do definicji samej mnie: jestem jedyną znaną sobie studentką która wydaje więcej i chętniej pieniądze swe na jedzenie, niż na alkohol. Znacznie częściej zdarza mi się wydać ostatniego piątaka na kilogram pomidorów niż na piwo. To chyba dobrze, likopen uchroni mnie przed nowotworami, hip hip hura!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img10.imageshack.us/i/img2301oi.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img10.imageshack.us/img10/3262/img2301oi.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img62.imageshack.us/i/img2303bz.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img62.imageshack.us/img62/5200/img2303bz.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To mój dzisiejszy obiad i mój dzisiejszy deser (wiem, truski niewyględne, mogłam się nad nimi fotopopastwić ale wolałam je pożreć bo pierworodne najnaj!) Słyszę gromki wrzask że jak to masło z bułką? Cóż, masło to mój ulubiony grzech, zwłaszcza do świeżych warzyw. Kocham tłuszcz:( Szparagi jem ostrożnie, mam wrażenie że one troche żyją, że to takie hatifnaty, albo morskie żyjątka które wrzasną pod naciskiem zęba. Przeokropność tak sie bać jedzenia. Poniżej zaś nasz weekendowy obiad, czyli tarta ze szparagami, bekonem i parmezanem postawiona na gazecie wyborczej i artykule o pani upośledzonej. O boorzeno chciałabym mieć inne hobby oprócz jedzenia...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img97.imageshack.us/i/img2260b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img97.imageshack.us/img97/3069/img2260b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogadaliśmy dziś:&lt;br /&gt;kasia_bzu&lt;br /&gt;a dziś na obiad zupa krem z groszku i pora    &lt;br /&gt;16:25:48 doprawiona kuminem rzymskim&lt;br /&gt;16:25:52 który sobie kupilam na dzien dziecka&lt;br /&gt;16:28:03 dżablon&lt;br /&gt;kumin rzymski na dzien dziecka    &lt;br /&gt;16:28:05 tez o tym&lt;br /&gt;16:28:07 marzylem&lt;br /&gt;16:28:10 zawsze&lt;br /&gt;16:28:20 dżablon&lt;br /&gt;ale rodzice mi kupowali rowery, komputery i zabawki    &lt;br /&gt;16:28:26 dżablon &lt;br /&gt;;/ a ja im mowilem    &lt;br /&gt;16:28:27 KUUUMIN!&lt;br /&gt;16:28:32 RZYMSKI!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam dziś idealne dżinsowe szorty takie że tylko w podskokach na FESTIWAL albo biegać boso w kapeluszu i co jakiś czas podwijać nogawkę bo może już opalone udo? I okulary przeciwsłoneczne w kolorze róż w deseń kropki. Chrzanie piętnaście stopni i będę łazić w tymże do upadłego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję sesyjną powinność :&gt; Targanie jakby jakieś gumy od majtek były przytwierdzone do rąk nóg czoła i międzyżebrza. Pną się ku notatkom i kserówkom. Za tydzień mam cztery egzaminy a w podobno słoneczny weekend ominie mnie kolejny proszejawas GRYLL i noc kultury w lbn. Nienawidze sesji. Ustnych egzaminów. Za małych butów. Jedyne wygodne tenisówki właśnie się piorą. Oby jutro było słońce. To mógłby być ładny dzień w nowych porciętach (gdyż istnieją dwa typy ludzi: typ pierwszy, który zakłada nowe ubrania zaraz natychmiast i kocha je na swoim ciele i zdejmować nie chce; typ ten prezentuje ja, oraz typ drugi, który odkłada na półkę i mówi: no pewnie, że sie przyda, ale czy musi od razu dziś? typ ten prezentuje moja macierz;)) - dzień życia truskawkami, sikania co pięć minut z powodu życia truskawkami, kserowania co konieczne i dobierania darmowych okularów z vision express, najlepiej w grubych oprawkach, wtedy przypominam agate passent. Być może tylko sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wena niedziś. Po truskawce każdemu czytaczowi na zdrowie. A od stopindziesiątsiedem żądam przywrócenia bloga! :[&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-120650932348077972?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/120650932348077972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/pomyslaam-sobie-w-poniedziaek-jeden.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/120650932348077972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/120650932348077972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/pomyslaam-sobie-w-poniedziaek-jeden.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8476143496084172597</id><published>2010-05-26T21:05:00.003+02:00</published><updated>2010-05-26T23:00:49.381+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jezu zawsze tak ciężko przychodzi mi pisanie notek gdy coś sie dzieje, a tak łatwo gdy moje życie to pasmo wyżutej gumy do życia donald która dawno straciła smak ale mamlesz i mamlesz i wyciągasz z buzi połowe a ona się naciąga i jak pęka to oblepia Ci okulary. Ale przysżła kryska na matyska jak to mówią i wróciłam, odpoczęłam i powinnam się uczyć i pisac kolejną prace zaliczeniową, dlatego jest to doskonały moment aby zmarnować trochę czasu i napisać notke. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia zaczyna się w piątek. W piątek rano pognałam na zajęcia aby napisać setne w owym tygodniu kolokwium, a potem wspólnie z marcelim udaliśmy się na dworzec pekape, zaopatrzeni w kanapki, X sezon przyjaciół na moim minilapie oraz dużą dawkę optymizmu, gdyż w krakowie mieliśmy się znaleźć około 16. Pociąg oczywiście postanowił stanąć w szczerym polu z dziesięć razy żeby porządnie nabrać opóźnienia, co też sprawiło, że nasza dziesięciominutowa przesiadka zmienia się w minus dwudziestominutową i pociąg numer dwa nam uciekł. Jakaż była nasza radość gdy okazało się, że następny jest o 19!:D Całe pięć godzin czekania! Trzysta milionów godzin później, opita kawą, objedzona OBRZYDLIWYM zestawem z burger kinga i z nowym irvingiem pod pachą wsiadłam ja i marceli również do pociągu. W krakowie byliśmy o 23. Radość i szczęście. Przywitała nas Małgorzata, której zdjęcia nie mam ani jednego, oraz jej uroczy angielski chłopak, oraz gwiazda wieczoru czyli cudowna tajszczyzna z krewetkami, mlekiem kokosowym, imbirem....oo panie. Tym zdobyła moje serce. I książkami poukładanymi w tęcze, co też skopiowałam i uskuteczniłam u siebie. I powiedziałam ja, że to było dobre. I nastał dzień sobotni.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img522.imageshack.us/i/img2118c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img522.imageshack.us/img522/4444/img2118c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień sobotni to również było milion minut podróży, no bo wiadomo, na pokonanie 60 kilometrów potrzeba aż trzech godzin! No ale dotarliśmy, dziendobry jestem tatuś, dzieńdobry jestem laska pana synka, co tam słychać pierdu pierdu. Widzieliśmy powódź. Kot przewalał się w trawie. Spacer po ciociach basiach, dzieńdobry jestem ciociabasia, dzieńdobry, to ja, kasia. Szybki prysznic (ok, to kłamstwo, był potwornie długi bo ja sie uwielbiam moczyć i doprowadzać do piękna w łazience, był też długi bo suszarka nie poradziła sobie z moimi włosami, z których każden jeden był mokry i czekał na suszę a ona biedna dmuchała zimno), wskok w kiecke, rajty ze szwem otrzymane od Małgorzaty i na ślubicho. Nie lubie zimnych kościołów zimną wiosną gdy mam gołe ramiona i nogi i wilgotne włosy. Lubie śluby. Na weselu głównie jadłam, bo nikogo nie znałam, a nie jestem osobą która mówi do nieznajomych bo wywołuje to we mnie panikę i gryzienie warg i rozbiegany wzrok. Jedzenie jednak było wspaniałym przyjacielem tego wieczoru. Marceli za to czuł się jak ryba w wodzie rozmawiając z rozlicznymi kolegami i nawet próbował wdać się w bójkę z jednym chłopcem z posrebrzaną bransoletą na ręce i SYGNETEM, już widzialam oczyma wybujałej wyobraźni kwotę jaką przyjdzie zapłacić u protetyka. Jednak bójka się nie odbyła. Gdzie ci męźczyźni, doprawdy. No w każdej razie byłam objedzona jak nigdy a więc dość zadowolona. Marcel złapał ślubne męskie cooś czego nie umiem nazwać, ciekawe co to wróży:&gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img99.imageshack.us/i/img2159h.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img99.imageshack.us/img99/5251/img2159h.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img689.imageshack.us/i/img2179k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/5690/img2179k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img541.imageshack.us/i/img2176c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img541.imageshack.us/img541/9499/img2176c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nastał dzień niedzielny.&lt;br /&gt;W którym przyszło nam znowu przejechać 60 kilometrów w trzy godziny, a tak mało dlatego, że jakieś miłe panie zabrały nas z zalanych słońcem przedwioch wiochy, na której nota bene nie mogłabym mieszkać.....Lublin nie jest aż tak zły, bardzo Cie przepraszam Lublinie za wszystkie złe słowa! Miłe panie w niebieskim samochodzie opowiedziały nam o swoich psach i swoich podróżach, my im o naszym słodkim związku. W Krakówku wszędzie turyści wszędziewszędziewszędzie... a także cynamonowe bajgle z masłem orzechowym i dżemem, które wyglądały jak, hmm, wybaczcie, zasrana dupa, no bo prosze sobie wyobrazić, brązowa bułka z dziurką z której wycieka brązowa maź...:&gt; co nie przeszkadzało jej być przecudownie pyszną. Spacer z Małgoorzatką po kazimierzu i reszcie reprezentacyjnych punktów, lodowatość wieczoru na ławce na plantach. Chyba już jakoś mniej lubie kraków, jest taki zwykły i pełny, przepraszam jeśli kogoś tym urażam. No i weekend się skończył. W poniedziałek wróciłam do domu samotnie pociągiem bezpośrednim, aby uniknąć niespodzianek. Pięć godzin czytania i zwinięcie w kłebek i płodek na pluszowym siedzeniu. Jakiś chłopiec z naprzeciwka nie pomógł mi wtarabanić walizy na półkę, ale popatrywał całą drogę a w okolicach Pionek zaczął mnie RYSOWAĆ yyy? Wiem, bo jak rozmawiał przez telefon to wyciągnęłam szyję i dojrzałam. Szkic zwinięcia w kłębek. Troche zdziw. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img168.imageshack.us/i/img2244v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img168.imageshack.us/img168/2430/img2244v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img44.imageshack.us/i/img2225o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img44.imageshack.us/img44/2742/img2225o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img217.imageshack.us/i/img2231e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img217.imageshack.us/img217/9158/img2231e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img175.imageshack.us/i/img2234p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img175.imageshack.us/img175/3414/img2234p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odechciało mi się pisać i pisywać, krztynę to cudaczne, tak opisywać każdy boży ciekawszy dzień czy posiłek. No nic. &lt; prosze, niech ktoś napisze 'pisz'... &gt; &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img205.imageshack.us/i/img2154x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img205.imageshack.us/img205/1970/img2154x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a dziś był trzeci dzień siedzenia w domu w piżamie, bo na dworze jest zdradliwie, słońce i niebo ale dwanaście stopni i wicher urywa kończyny i zawiewa włosy na twarz. Jak już wspomniałam, powinnam być zajęta szeroko pojętą nauką, więc zrobiłam sobie przepyszne śniadanie złożone z jajka, bekonu, fasolki i pomidora, następnie upiekłam muffiny czekoladowe z kokosem. Następnie nadszedł czas na wyszorowanie wanny i SEDESU (śmieszne słowo), potem na wstawienie zupełnie niepotrzebnego prania, starcie kurzu, aż w końcu na odkurzanie, każdziutkiej najmniejszej powierzchni typu listwy czy zapajęczone kąty. Cudownie jest mieć czyste mieszkanie. Siedze owinięta w czerwony koc i oglądam jak wszystkie boże dzieci tańczą, a herbata truskawkowa tylko czeka by ogrzać stęsknioną 'pompe tłocząco-ssącą' gdyż marceli u siebie praktykuje nauczanie dzieci wuefu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma jak widać zdjęć kamieniczek i kościoła bo wszędzie w krakowie są parkingi znaki stopu reklamy filmów odzieży i kaletników. Nie ma zdjęć normalnych całych ludzi. Nie ma też, co nietypowe, zdjęć jedzenia:&gt; Bo przez chwilę miałam wstręt do jedzenia, ale to przechodzi;) Jest za to zdjęcie przedziwnego drzewa z marcelowej wsi, sufitu w kościele który widzi mi się bardzo, pana "piosenkarza" grającego zawzięcie na kibordzie, łapki która-coś-oznacza i takie tam różności. Małgorzatko, dobrze wiedzieć że na świecie są prawdziwi ludzie z którymi da się rozmawiać mimo, że widzi sie ich po raz pierwszy;) pozdrowienia dla wszystkich macierzy bo dziś dzień macierzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ahoj!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8476143496084172597?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8476143496084172597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/jezu-zawsze-tak-ciezko-przychodzi-mi.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8476143496084172597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8476143496084172597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/jezu-zawsze-tak-ciezko-przychodzi-mi.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-3848678401230009441</id><published>2010-05-18T19:07:00.002+02:00</published><updated>2010-05-18T19:54:46.129+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Właśnie wypiłam czosnkową herbatę, moją pierwszą w życiu. Stała się ona gdy Marceli robił sobie wczoraj pesto i kawał czochu wpadł do dzbanka z zaparzoną odchudzającą herbatą z biedry. Nie, nie odchudzam się, ta herbata jest po prostu dobra, ma troche zielonej, ma troche yerby, jabłko, imbir i pare innych ciekawostek. No teraz też czosnek. Dlaczego piję wczorajszą herbate, zapytacie! Otóż uwielbiam pić wczorajsze wszystko, lodowatą kawe z tęczowym osadem, herbate na której napewno wylądowało sto tysięcy kurzowych paprochów, no bo to mieszkanie rzadko sie jakoś tak sprząta. Nie lubie tylko wczorajszego mleka, bo mam wrażenie że na pewno zgniło, spleśniało, zwietrzało, skisło i bóg wie co jeszcze. Dlaczego sie dziewczę nie odchudzasz, zapytacie! Ano nie wiem, ostatnie dni (ok, woda w różnych postaciach spada z nieba od października) jak już mówiłam sa obleśnie deszczowe, dlatego używam czekolady, wczoraj nawet użyłam herbatników małe masełko i orzeszków w czipsie. Za każdym razem miałam przed oczywa zasromaną twarz mamusi, która ostrzega: nie jedź dziecko tych paskudnych tłuszczy trans! Starałam sie mamo :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach nieodchudzania, zjadłam dziś wielki kawał sernika na czekoladowym spodzie, z mango i porzeczkami, oraz wypiłam wielki kubas white chocolate mocca, po czym myślałam że zwymiootuje z zacukrzenia. Skąd pomysł żeby wydać trzy dychy na kawe i ciastko, zapytacie! Otóż nie wydałam. Mam koleżankę w coffee heaven. Tfutfu, prywata, korzyści, bleh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach dopieszczenia kupiłam setną bluzkę w paski. Paskove loveeee o jakże wielkie...miała być sukienka, bo mam niedobór sukienek ale niestety, wszystkie ładne zniknęły. Nie mam w czym iść na wesele, ktore jest w tą SOBOTĘ obożeboże i to w Krakowie, no czy tam w okolicach, jeszcze chyba niepodtopionych. Odbędzie sie uroczysta prezentacja mnie rodzicom Marcela :&gt; Więc oczywiste jest, że sukienka musi być prima sort. Nie jest, nie ma jej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te przyjemności dlatego, że wczoraj do 4 rano pisałam prace zaliczeniową, która oczywiście była zadana już dwa miesiące temu, ale świat by się chyba zawalił gdybym sie za coś wzięła wcześniej niż ostatniej nocy, no naprawde. Miałam nawet zacne zamiary wstania dwie godziny później na wykłady, na których miała być ocena jakości kształcenia na uniweru, aaale to by było dobre! ale niestety obudziłam się o 10 i poczęłam ścibolić ostatki pracy, wnioseczki tabeleczki. Pojechałam, okradziono mnie na termobindowaniu (OSIEM złotych, przy czym wszędzie indziej jak się okazuje jest za 3,50;/) w kanciapie, gdzie laska z płetwą tłuszczową lewą i prawą sapała nad komputerem a granatowo czarny włos opadał niczym ta kaskada na tleniony dżins i kryształy kurteczki. Zgroza i trwoga. Milion ciężkich kropli wyżłobił mikrodziury w mojej głowie. No ale już spokojnie, jestem w domu, ciszy i suszy.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img59.imageshack.us/i/img2084r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img59.imageshack.us/img59/493/img2084r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Krople ułożyły się jak szalone. Brudne okno, wiem. Spaliłam, wiem.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img339.imageshack.us/i/img2093n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img339.imageshack.us/img339/4721/img2093n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img261.imageshack.us/i/img2102l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img261.imageshack.us/img261/7986/img2102l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bonusowo opis soboty. Świeciło prawdziwie SŁOŃCE! Odbyliśmy ucztę pizzowo lemoniadową w parku saskim, a ja widziałam małego pisklaka który lezał sinoróżowy jak mały płodek i NIE ŻYŁ a jego oczy w komiksie byłyby iksami. W powietrzu fruwała wata. Nad chodnikiem latał trzmielobąk i rozwiewał watę w promieniu 20 centymetrów od swojego drżącego ciałka. Małe skubane skrzydełka;&gt; A potem poszliśmy na pokaz filmów krótkometrażowych z okazji juwenaliów i jedliśmy draże, DRAŻE. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img155.imageshack.us/i/img2067p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img155.imageshack.us/img155/4060/img2067p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img299.imageshack.us/i/img2054o.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img299.imageshack.us/img299/9632/img2054o.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-3848678401230009441?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/3848678401230009441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/wasnie-wypiam-czosnkowa-herbate-moja.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3848678401230009441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3848678401230009441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/wasnie-wypiam-czosnkowa-herbate-moja.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7873385274719212975</id><published>2010-05-14T18:26:00.003+02:00</published><updated>2010-05-14T19:38:20.819+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Otóż tak.&lt;br /&gt;Wszystko sie zesrało. &lt;br /&gt;Nie będe jutro we Włoszech, bo mam zaliczenie którego nie mogę opuścić, bo przeszłoby na wrzesień, czego z całych mych sił próbuję uniknąć przez całe studia. Dobrze że przez jakiś tydzień miałam na co czekać, zawsze to tydzień mniej odrętwienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nici też z erazmusa, przynajmniej od jesieni, bo Moja Jedyna Koleżanka sie rozmyśliła, powiedziała że woli na wiosnę, bo cieplej. Już ja widze jak w Wilnie robi sie wiosna w LUTYM:/ Póki co mamy maj i jest 10 stopni, tutaj, bardziej na południe. Powiecie, aleś ty gupia, samej było się podawać! A ja sama nie umiem, mimo wszechantypatii do ludzkości, potrzeba mi kogoś. Skoro chłop byłby daleko, a podusia obca w obcej poszewce, to kogo na boga miałabym w chwilach słabości obdarzać swemi łzami! Nie każdy  jest Ulą. Nie krzyczcie, tylko pocieszcie. A może faktycznie wiosna to lepszy pomysł. Tak czy inaczej wpadłam dziś w wielki smutny marazm. Sprzyja mu pogoda, chociaż gdyby było słonecznie, to miałabym wyrzuty sumienia z powodu gnicia. I myślałabym o tym, że idzie lato, a ja na lato nie mam żadnych planów i to jest straszliwość, STRASZLIWOOOOŚĆ! Jeszcze przez erą erazmusa planowałam pracę w Wawie, potem nastała era wiadoma i wakacje skurczyły się do jakiegoś miesiąca, bo tam trzeba być wcześniej, bo mam w lipcu obóz naukowy (badania rynkuuu takie tam) no a miesiąc wakacji to akurat, na leżenie w trawie jedzneie czereśni machanie kapeluszem i beirut w słuchawkach. Więc teraz od nowa musze sobie układać w głowie. Szukać pracy, szukać wakacji, bo gdzieś pojechać trzeba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje się najsamusieńteńką osobą na świecie, czasami. Która w dodatku mówi do siebie, tak jakby kurde bloga pisała za pomocą myśli, co nie byłoby takie głupie. Nie byłoby przerw w notowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienawidze organizacji. Nienawidze nie wiedzieć. Nienawidze żyć nieteraz. Nawet jedzenie nie pomaga. Czekolada wróciła do menu, ale skoro ma padać do września deszcz a od września śnieg to chyba nie ma wielkiego znaczenia, że fałda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet na tapecie w moim nowym DZIAŁAJĄCYM! telefonie ktory nie robi zzzzzzyt zyt zyt nawet gdy wypatroszę go z baterii i pozwala rozmówcy dokończyć myśl, i nie ma wiszących kawałków plastiku. Nie jest tez może śliczny wzorzysty i dziewczęcy jak poprzedni, ale DZIAŁA, no więc na tapecie w tymże mam &lt;a href="http://mymind.smarti.org/wp-content/uploads/2009/04/sowa-michael-kranker-hund-8600039.jpg"&gt;smutnego psa&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże aby nie zabrzmieć jakoś tak ogólnie wisielczo, bo to też nie całkiem w mojej naturze jest zadomowione, przedstawię miłe rzeczy. Pierwszą jest na przykład to, że mam ów wspomniany telefon. Mogłabym dzwonić do przeróżnych ludzi, opowiadać ciekawostki będąc tylko odrobinkę przerażona rakiem mózgu spowodowanym promieniowaniem, jednak nie dzwonię, bo w sumie nima do kogo. No ale moge. Dalej, zaliczyłam jeden z przedmiotów, wspominane już pare razy lEKTURKI, przeczytane, wyuczone, zaliczone. To mnie rozkręciło książkowo. I tu płynnie przejdę do następnej miłej kwestii. Wczoraj bite dwie godziny siedziałam na słońcu, przeczytałam 'dziewczynę z pomarańczami', opaliłam pół uda, otrzepałam się z setki robaczków które nieśmiało lądowały raz za razem na mnie lub na książce. Byłam świadkiem zwalenia się dziesięciolatki z roweru i jakichś trzystu lekcji jazdy na rowerze prowadzonych przez tatusiów mamusie i babcie. Było mi gorąco! To takie niezwykłe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie to, że się nic nie działo. Byliśmy w kinie na 'whatever works', które oglądałam już jako ten złodziejaszek z rodzicami ściągnięte z internetu jakiś miesiąc temu. Oba razy przecudowne. To zdecydowanie mój najnajnajulubieńszy reżyser. Będę płakać jak umrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że trwają juwenalia, byliśmy również na, póki co, dwóch koncertach, t.love i myslowitz, ale chyba jestem za stara na takie ymprezy. Do tej pory mam zmęczone stopy, raz sie potwornie upociłam, drugi raz zmarzłam. Nie lubie piwa perła z 'SOKIEM' i obleśnych ryczących śmierdziaków jedzących zapiekanki i palących mi nad głową jakieś smoluchy. Być może oznacza to sztywność dupy! Dla mnie koncert to muzyka którą przekocham i która mnie calutką porywa. No ok, sztywność dupy i rezerwa do braci studenckiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś jeszcze napewno miałam napisać, ale że nie pamiętam, to dodam po prostu zdjęcia. Fasolka z marchewką i curry zamiast tajemniczego i niedostępnego colombo, przepis &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2010/04/marchewka-z-fasola-na-ciepo.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, oraz pancakes herbu pełne ziarno z pomarańczą i resztką syropu klonowego. Zawsze robie zdjęcie za późno i syrop wsiąka. Cóż, może kiedyś się nam uda.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img153.imageshack.us/i/img2019l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img153.imageshack.us/img153/825/img2019l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img248.imageshack.us/i/img2025x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img248.imageshack.us/img248/5373/img2025x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liczę na jakieś rozumne słowa pociechy, chociaż świadomość mam że marudze. Jako rasowy Polak uważam, że to wina pogody. Ide jeść zupe i czekolade. Miłego dzisiaj i jutro, pojutrze i popojutrze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: znalazłam kogoś komu jest też gównianie. Ide spróbować się uczłowieczać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7873385274719212975?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7873385274719212975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/otoz-tak.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7873385274719212975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7873385274719212975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/otoz-tak.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-656528946021191826</id><published>2010-05-04T20:52:00.002+02:00</published><updated>2010-05-04T21:52:13.581+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś chciałabym Wam moi drodzy czytelnicy i patrznicy, przedstawić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...zwłoki mojej babki!!&lt;br /&gt;Zaskakujące, wiem. Odarcie z najbardziej intymnych warstw mojego rozdrgnanego 'ja', balansujące na granicy sztuki i niesztuki, mała osobista tragedia zamieniona w publiczną rozpacz, dolna warga latałaby jak szalona gdyby nie obezwładniające ilości diazepamu. Pozostaje smutny wzrok. Ani jedna łza nie przecięła bladego policzka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się niewinnie, najpierw zbyt twarde masło rozregulowało mikser. Potem wsypałam dużo za dużo mąki i nawet histeryczne pobieranie jej garściami z miski pełnej żółtej pachnącej masy nic nie dało. Potem piana nie ubiła się jak należy. Kichnęłam w proszek do pieczenia. Po godzinie pieczenia patyczek wychodził mokry jak nosek szczeniaczka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopełnieniem było wywalenie na podłogę gotowej RZECZY upieczonej, przy próbie położenia jej na plecki. Oczywistość tego, co z wątłym ciałem zrobiła taca, może pozostać już tylko milczeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img687.imageshack.us/i/img2001m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img687.imageshack.us/img687/2559/img2001m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Góra okruchów najpyszniejszego ciasta świata, wilgotnej i puszystej babki cytrynowej bez śladu zakalca. Nie wiem jak wydzielić sobie porcje!&lt;br /&gt;Ehhh, a na obiad też był beautiful mess. Sałata, jajko, pomidor, bazylia, parmezan, ocet balsamiczny oliwa i pieprz. Lubie taki rozpieprz.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img197.imageshack.us/i/img1995wu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img197.imageshack.us/img197/1663/img1995wu.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez śladu zakalca, kurnaaaasz...!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-656528946021191826?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/656528946021191826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/dzis-chciaabym-wam-moi-drodzy.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/656528946021191826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/656528946021191826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/dzis-chciaabym-wam-moi-drodzy.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8678395990937283328</id><published>2010-05-01T21:36:00.002+02:00</published><updated>2010-05-01T22:28:45.865+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pierwej podziękowania. Drogi wuju dziękuje Ci bardzo za to że zdradziłeś mój największy sekret i powiedziałeś rodzinie mej o tym blogasku! Brawo, teraz już wszyscy wiedzą. Każdy czytelnik z osobna potępia I hope. Zawsze wiedziałam, że dorosłym nie można ufać:/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, cudownie jest spędzić majówkęęę i najcieplejsze dni od początku roku z temperaturą i kluchowatą gardzielą pokrytą czerwienią. Cudownie jest gdy gorąco Ci pod kolanami tak, że masz wrażenie że zaraz oszalejesz i wybuchniesz aż tu nagle robi Ci sie dziesięc razy bardziej gorąco pod kolanami. A gdy wyłazisz spod kołderki, lód i dreszcz. Więc hyc pod kołderkę a tam znowu te kolana i dodatkowo przestrzenie miedzy palcami u stóp i wnętrzne najgłębsze ulokowane pod żebrami. Dziwny jest ten świat. Jednak owa dziwna choroba nieposiadająca nazwy nie pozwoliła mi jednak ominąć największego wydarzenia tygodnia, czyli właśnie grilla! Każdy normalny człek powiedziałby sobie: ee tam, niejeden gryl mnie jeszcze czeka gdyż mam wielu znajomych i z ochotą któryś z nich zrobi grylowe party, jednak co to, to nie, mi sie grille zbyt często nie przytrafiają. Zignorowawszy pulsowanie głowy i chomicze okłady w postaci śliwkowych węzłów chłonnych unieruchamiających mi szyję, przywdziałam nowo zakupiony letni kapelusz i niczym prawdziwa dama, udałam się do miasta rodzinnego. Kropiło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uroczystość grillowa zasmuciła mnie swą skromnością, bo z poprzednich lat pamiętam jakieś dzikie góry różnorakiego mięcha, szaszły, warzywa, sałatki wino ciasto a potem jeszcze troche mięśni, tymczasem zastałam jedynie kark paskudny z definicji bo tłusty i żylasty i flaczasty oraz indyka z którym sie zaprzyjaźniłam. No i jakieś tam wiecie cukinki, rzodkwie, tzatziki. Choroba odeszła w zapomnienie, na tyle, że po spożyciu i napojeniu się napojami alkoholowymi, poczęłam grać jak szalona z mym bratem w rzepinę. Zastanawiacie sie teraz pewnie 'cóż to u licha jest rzepina! co ona znowu wymyśliła janierozumiem idesobie!', a rzepina to bardzo prosta gra, zestawik jedyne piętnaście złotych. Rzepowa strona A którą jest oklejona piłeczka tenisowa mniej więcej, przyciąga rzepową stronę B ktora jest na paletce. W każdym razie nasz papa robił za paparacy. To była największa dawka sportu od czasów pójścia na sanki w lutym. Osom.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img97.imageshack.us/i/rzepak.gif/'&gt;&lt;img src='http://img97.imageshack.us/img97/8880/rzepak.gif' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foty. Jedzenia tak skromne gdyż są sytuacje kiedy o mięso się walczy, a nie robi mu zdjęcia. Kwiatki mniej lub bardziej żywotne. Wyżej przyozdobiona skrzydłami pćoły kartoflana ma przybladła osoba zajęta partyjką rzepiny. Bracki któremu wychodzi z trzewi hooooobcy w postaci pluszowego kota o niemiłym wyrazie pluszu. Mamusia &lt;3&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img46.imageshack.us/i/img1907il.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img46.imageshack.us/img46/1816/img1907il.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img204.imageshack.us/i/img1904uj.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img204.imageshack.us/img204/2434/img1904uj.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img146.imageshack.us/i/img1991w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img146.imageshack.us/img146/4049/img1991w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img34.imageshack.us/i/img1910lm.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img34.imageshack.us/img34/3551/img1910lm.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img17.imageshack.us/i/img1903dq.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img17.imageshack.us/img17/8197/img1903dq.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz grzmi. A ja sie wcale burzy nie boje. Lecz spod kołderki mojej najlepszej przyjaciółki tekstylnej wychodzić nie zamierzam. A gorączka bucha. Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza zdradzieckiego wujka!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8678395990937283328?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8678395990937283328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/pierwej-podziekowania.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8678395990937283328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8678395990937283328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/05/pierwej-podziekowania.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2231625849154266808</id><published>2010-04-29T20:05:00.002+02:00</published><updated>2010-04-29T20:44:09.097+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No więc jak wiadomo wszystkie przeleństwa i smutki ostatniej notki poszły w niepamięć, gdyż przelew przyszedł na czas i klik, bilety do Bolonii za 24 złote w obie strony zostały kupione;) Jednak oczywiście byłoby to zbyt dziwne, zbyt proste, gdyby wszystko szło po mojej myśli!:/ Dziś pewna straszna baba uczelniana postanowiła wpakować zaliczenie w sam środek naszej włoskiej wycieczki :( Moja Jedyna Koleżanka powiedziała 'ojeeezu, nie bądź taki neuros, będziesz sie martwić jak Cie nakrzyczy i nie da żyć', no bo ja oczywiście poczęłam jęczeć sapać i tulić się do płaszczyzny ściany świeżo malowanej ale już przeschniętej, żeby wwąchać się w nią, gdyż musicie wiedzieć że ja i mój układ nerwowy bardzo lubimy odurzać się przypadkowymi substancjami wziewnymi i takie rzeczy jak benzyna lakier farba zmywacz korektor taki biały z czasów podstawówki a także świeże drewno papier zeszytowy książkowy i gazetowy bardzo mnie CIESZĄ i koją. Ściana nie ukoiła, jutro ide się płaszczyć i łkać i przygryzać wargi żeby wybłagać straszną babe o dodatkowy termin. Móldcie się, jak to mawiają ludzie w kościele. Dopiero jak dowiem się, że w dniach 15-18maja nie musze być na uczelni, zaczne sie podniecać planować i szaleć. EH :&lt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga szalona informacja to fakt, że oto ja, która mam na drugie imie Bezruch, składam papiery na Erasmusa. Jako że moja uczelnia nadal nie współpracuje z nikim sensownym, to jedynym mym celem może być Wilno! No i dobra. Przeglądam neta w poszukiwaniu zdjęć i opinii i obliczam swoje szanse, biorąc pod uwagę, że miejsca są dwa, a chętnych oprócz mnie i Jedynej Koleżanki ZERO i liczba ta utrzymuje się od lat, to źle nie jest! Mam nadzieje że ktoś jednak przymknie oko na wymagania, jakieś duperele że jakaś średnia czy dowód mówienia po angielsku, takie tam...Jestem dobrej myśli. Chce wyjechać z tej sromoty, a każda okazja by być GDZIEŚ jest dobrą okazją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny wątek to majówka. Kolejna w ciągu roku okazja kiedy TRZEBA się bawić bo inaczej jesteś społecznym nieudacznikiem i gdy wracasz na uczelnie wszyscy pytają 'oh a jak tam u Ciebie majówka?' a Ty mówisz 'takie tam, nic ciekawego...' i spuszczasz głowę by ukryć pąs oblewający Twe lico. No więc tak właśnie u nas będzie, nic ciekawego, bo majówka maa gówniane trzy dni, a ja jjutro mam zajęcia na ósmą więc sie nawet nie wyśpię:/ Więc przez te świąteczne trzy dni będe czytać LEKTURKI (słowo rzyg), czyli uczyć się na pamięć czterystu stron dzieła o globalizacji i dwustru stron pieprzenia o teorii społecznego uczenia się której nienawidze tak, że nawet teraz gdy o tym pisze, moje mięśnie ud pulsują z wściekłością, bleh. Poza tym w planach robienie kolejnego teściku i pisanie z niego kilometrowej pracy którą zalicze na tróje. I buk wie co jeszcze. Miłym akcentem może być urodzinowy grill mojego brackiego, co oznacza, jak wszystkie imprezy w rodzinie, dużo niesamowitego jedzenia, wina i biegania po trawie. Musze kupić słomkowy kapelusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz spożyję cztery kostki ptasiego mleczka, bo podobno cukier robi dobrze na gardło, nie to co na dupe, no a mnie do wczoraj bolał prawy migdałek, a od dziś boli lewy, więc ratuję swe zdrowie jak tylko mogę. Jest przecież najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img535.imageshack.us/i/img1454r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img535.imageshack.us/img535/9580/img1454r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach uzdjęciowienia, stare zimowe małofancy foto z ręki, dziewczęta które być może pojadą do WIlna, wykrzywiające usteczka. Ucałowania i móldcie sie, przypominam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2231625849154266808?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2231625849154266808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/no-wiec-jak-wiadomo-wszystkie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2231625849154266808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2231625849154266808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/no-wiec-jak-wiadomo-wszystkie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6742002209811139857</id><published>2010-04-26T19:59:00.002+02:00</published><updated>2010-04-26T22:09:20.703+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Niesprawiedliwość i smutek! :( &lt;br /&gt;Wynikający z prostej rzeczy jaką jest blaaablaaa dwa dni robooooczeee na dojście przelewu na moją super hiper kartę prepaid dzięki której nie płace jakichś straszliwych sum dodatkowych za rezerwacje. Przez które pewien majowy weekend nie będzie spędzony w Bolonii tylko zapewne na dupsku w parszywym Lublinie. Przelew dojdzie pewnie jutro, a wtedy bilety nie będą kosztować 24 złotych, tylko pewnie sto razy więcej, no czy moge być bardziej niepocieszona?;(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem nadal wiosennie oklapła, zupełnie nie dowierzam pogodzie, niby jest ciepło ładnie listki kwiatki, a wicher zmraża odkryte pęciny. Stare baby nadal chodzą w paltocikach, czasem tylko rozepną suwak i obfitym biustem odzianym jedynie w śliskiej wymowy bluzeczkę sweterkową z poliestru wymownie muskają ramię moje, gdy stoje w autobusie, a bo za blisko kasownika, a bo za blisko baby, a bo może paznokcie mam za różowe. Tego nie wiadomo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że nic sie nie dzieje bo jestesmy nudnymi ludzmi, opowiem co wyjątkowo ciekawego robiliśmy w sobotę. Otóż najpierw kapał kran, i to od dobrych paru dni. Marceli wybabrał potworną dziurę w scianie i wyszarpał kranowe wnętrzności, a nastepnie przy pomocy dwóch czy trzech minitutoriali internetowych, wielu narzędzi niewiadomej nazwy i kompletu uszczelek z obi za dziesięc złotych UZDROWIŁ GO! Ileż setek litrów wody zostało uratowane! Biorąc pod uwage że przeczytałam wielką książke o globalizacji, to niebywale wielki zysk dla ludzkości. Po naprawieniu kranu kasia i marcel pojechali do Puław, aby tam bawić się przewspaniale na imprezie urodzinowej osiemnastkowej! Ah hulanki i swawole, brudne chłodne pomieszczenie ze sklejkowymi drzwiami z wielką szybą, rozpalony komin, dużo ciepłej wódki i wielki taras z widokiem na wisłę. Jestem chyba jedyną osobą na świecie której na imprezie osiemnastkowej jest niedobrze z powodu nadmiaru jedzenia:D I piwa. Nie lubie piwa. Długaśny spacer nocny bo czymże jest długość i szerokość Puław w porównaniu z kilometrami jakie zdarza się przebywać tu, w miescie wojewódzkim! Późny poranek w domu gdzie ciepła podłoga i tarta z krewetkami na sniadanie, wiem, fancy, ale została z wczoraj. Zalana słońcem niedziela i milion okazji do zdjęć ale oczywiscie nieee, gdy trzeba to kasia aparatu nie bierze, bo wielki, bo tlok, po co nosić!:/ No nic. Kooocham domeczek. Zawsze gdy potem wracam do Lublina, (wemwiem, shame on me, dziewczynce nie wypada) gdzie kurz na wszystkim a okna nie są przezroczyste, boli serce. Więc na miłe zakończenie weekendu umyliśmy z Marcelim niedzielną nocą lodówkę. Rozkosz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach rozkoszy także makaronik niedawno odkryty w swej prostocie idealny. Ząbek czosnku zmiażdżony nożem i posiekany, na łyżkę masła wrzucony, usmażony acz nie na brąz, gaz off. Ugotowany makaron w toto, wymieszać, garść parmezanu sypnąć, wodę z gotowania uprzednio zachowaną teraz wykorzystać po łyżce dodając aż kluch oblepi się jedwabistym sosiczkiem. Na talerz. Papryka w proszku pasuje kolorem i smakiem. Polecam całym sercem!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img203.imageshack.us/i/img1823u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img203.imageshack.us/img203/8224/img1823u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Phi, jakieś marne to pisanie, pogarda do siebie samej. Bywało lepiej kasia. W ramach obrazka wiosenny must have, basic którego nie potrafię sobie odmówić, take małe czery blossom potraktowane superefektami. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/imagepreview3.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/6319/imagepreview3.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img363.imageshack.us/i/imagepreview4.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img363.imageshack.us/img363/9040/imagepreview4.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/imagepreview3z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/8356/imagepreview3z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img143.imageshack.us/i/img1814k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img143.imageshack.us/img143/3294/img1814k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;EDIT: traaaalalalallala cudownie cudownie:D udało sieeee Bolonia w połowie maja skaczemu do gory machamy odnóżami!! i poszukujemy kauczserfera ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6742002209811139857?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6742002209811139857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/niesprawiedliwosc-i-smutek-wynikajacy-z.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6742002209811139857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6742002209811139857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/niesprawiedliwosc-i-smutek-wynikajacy-z.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-1874125347595241804</id><published>2010-04-17T22:53:00.003+02:00</published><updated>2010-04-17T23:36:56.072+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie byłoby tej notki, gdyby nie to, że Marceli, mój partner, nie wpisał w google [właśnie wyleciał z kibela z radosnym rykiem bo PSIKNĄŁ na niego brise sense&amp;spray pierwszy raz i to było takie SUPER:&gt;] 'lublin - wilno'. Nastał sobotni wieczór a my zaczęliśmy zastanawiać się gdzieżby tu podziać się w weekend majowy żałośnie krótki. Tanie linie zawiodły na całej linii gdyż wschodnia polska nigdzie nie lata, a jak już gdzieś lata, to żeby się z lotniska dostać gdzie trzeba, należy zapłacić sto tysięcy za jakiś busik, żenadka. W między czasie wywiedziałam się, że Turku to miasto w Finlandii, co wprawiło mnie w konsternację, bo znowu niewiedza społecznopolitycznogeograficzna. Thank god mamy googla więc nie kompromituję się już tak często jak wtedy gdy rozmowy prowadzilo się z ludzmi na 'podwórku' lub w ławce, zawsze można wpisac dźozef stalin i już sie wszystko wie, ale sza! Skoro nie Turku to szukamy dalej. No więc Marceli, mój partner, postanowił dowiedzieć się jak można się dostać do Wilna. No sratata można, na przykład przez miejscowość Trakiszki, aż tu nagle zrobił &lt;a href="http://profile.ak.fbcdn.net/object3/1639/65/n47359501346_4090.jpg"&gt;minę dr drake ramoray'a&lt;/a&gt; i postanowił sprawdzić jak na Boga dostać się z Trakiszek do Turku! Bo kto wie, panie! No i sie dowiedzieliśmy. 94 godziny jazdy i osiem przesiadek :C To dłużej niż moja calutka majówka!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img687.imageshack.us/i/img1803b.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img687.imageshack.us/img687/6702/img1803b.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No ale nieważne. Szukamy nadal. Toć gdzieś ujechać trzeba!&lt;br /&gt;Z rzeczy miłych, dziś świeciło słońce, chmura pyłów nadal spokojniutko sobie wisi, w środę zaliczyłam jedną z trzech lektur [kciuki podziałały]. Byłam dziś z mamą na zakupach i przejęłam słój młodej kapusty z koperkiem i szynką, takiej zielonej pulpy...&lt;3 mamusia! Kupiłam najśliczniejszą białą koszulkę świata i sweter małej damuli. Nie mam pieniędzy. Brat upiekł mi murzyna, za pomocą którego zaprosił mnie na swoją imprezę osiemnastkową;) Ta czerwień to był kwiatek, nie krew. Napis celowo nieortograficzny. Cała moja rodzina jest wielce utalentowana kulinarnie:]&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img96.imageshack.us/i/img1799s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img96.imageshack.us/img96/2821/img1799s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img255.imageshack.us/i/img1796n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img255.imageshack.us/img255/2512/img1796n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na za tydzień w piatek mam zzrobić jakies idiotyczne badanie rynku nt wizerunku Lublina...:/ szkoda bardzo i szkoda czasu... No ale nie gniewam się. Wiosna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-1874125347595241804?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/1874125347595241804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/nie-byoby-tej-notki-gdyby-nie-to-ze.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1874125347595241804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/1874125347595241804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/nie-byoby-tej-notki-gdyby-nie-to-ze.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2664891647057285631</id><published>2010-04-13T18:07:00.003+02:00</published><updated>2010-04-13T20:35:52.253+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Już nigdy więcej nie przyjade do warszawy. Bo to pewnie przeze mnie!:/&lt;br /&gt;Weekend miał być totalnym relaksem, byczeniem się, jedzeniem i warszawieniem, a tu prosze, historia tworzy sie na moich młodzieńczych oczach, coś o czym będe opowiadać dzieciom o ile się ich dorobie, 15 piętro wieżowca na chmielnej i w milczeniu oglądanie najprawdziwszej TRUMNY z najpraawdziwszym prezydentem w środku jadącej przez rondo dmowskiego. Sto tysięcy gapiów, fanow naszej klasy ktorzy chwile potem ubogacili swe galerie zdjeciami pt 'ja na tle orszaku żałobnego!'. Troche taka trwoga. Nagle wszędzie piekne ciepłe zdjecia i wszechmiłość i flagi, kolejna urocza solidarność, jak za czasów papieża czy jedenastego września. Ja jako mały szaleniec wyobrażam sobie od razu wszystkie łkające sierotki które zostały na ziemskim padole, dawke leków jaką została naćpana córochna żeby tak dobrze wyglądać na lotnisku, to co sie czuje w momencie wybuchania, takie tam. No ale żyje się dalej, póki coś nie spadnie na łeb z wysoka. W każdym razie wierszy na ten temat pisac nie będe, znicza nie wstawię również skombinowanego z nawiasow kwadratowych i okrągłych, przecinków i gwiazdek i kropek. Ani nie wymyślę superhiper teorii spiskowej ktora powie że rosja naprodukowała mlecznej mgły i złośliwie postawiła wysokie drzewo przed lotniskiem. Fajnie jest nie widzieć reklam w tv.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img144.imageshack.us/i/img1795v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img144.imageshack.us/img144/7863/img1795v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To był zdecydowanie emocjonalny weekend. Bezzdjęciowy. Tylko ten sok grejpfrutowy z pierwszego tłoczenia pity podczas robienia badania testem TAT, czyli takie duperele w stylu co widzisz na obrazku? a jak widzisz samobojce to z Tobą zle! &lt;br /&gt;Wczoraj zwaliłam zaliczenie 'lekturki' którą przeczytałam, ale niestety miłością profesorską na mej uczelni jest uwalać uwalać uwalać i udowadniać niewiedzę. Jutro ide próbowac znowu, mimo że dziś do tej książki nawet nie zajrzałam. Bleh. Mam ochote jeść dzień i noc, niestety mam na to pieniądze bo nastał nowy miesiac;/ wolałam biede i dwa posiłki dziennie. No niewaaażne. Trzymajcie jutro kciuki u stópek. Miłej środy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2664891647057285631?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2664891647057285631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/juz-nigdy-wiecej-nie-przyjade-do.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2664891647057285631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2664891647057285631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/juz-nigdy-wiecej-nie-przyjade-do.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-3744006576284147932</id><published>2010-04-07T21:07:00.003+02:00</published><updated>2010-04-07T22:02:55.488+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>O 3 rano w ponurym zasikanym wieżowcu wszystko co mogło, jeszcze spało. Spali dziwni ludzie, spały dresy, spały wiecznie nerwowo szczekające małe wredne psy. Spały kociątka i stare kocicha w piwnicach, szczury na dżemach i ogórkach też w piwnicach, spały małe bakteryjki na sikach pijaka wysikanych poprzedniego wieczora w kącie schodów. Spali też Kasia i Marcin. Śnili o niewiadomo czym, bo nie zdążyli, a przynajmniej Kasia, wejść w kolejną, cudowną fazę REM. Ich, a przynajmniej Kasi szyszynka powiedziała BASTA! i obudziła Kasię. Niewiadomo czemu. I tu przejdę na narrację w pierwszej osobie, zdziwiłam się że nie śpie, pokręciłam po domu, wypiłam zakurzoną lodowatą herbatę (najlepsza) i poszłam spać dalej. I wracamy do trzeciej osoby. &lt;br /&gt;O 8 rano w obskurnym śmierdzącym wieżowcu wszystko co mogło, nadal spało, dresy poszły już do szkoły, ich bezrobotni rodzice smarowali chleb margaryną i obkładali suto wędliną parówkową i gotowanym jajem z siną obwódką wokół zółtka, zostało po swiętach to przecież sie nie wyrzuci panie tego. Kociątka i bakteryjki drzemały nadal, tak jak Kasia i Marcin. Cisza spokój ład porządek. Aż tu nagle równowagę zburzył POTWORNY ŁOMOT, jaki jedyny pozostały w bloku debilny dres wywołał usiłując wepchnąć plastikowy nie wiem, kanister??? STELAŻ!? w mikroskopijny otworek zsypu na śmieci. Walił tym pieprzonym truchłem o BLACHĘ wieczka zsypowego przez 15 minut, chyba mu sie coś przyblokowało, bo w pewnym momencie brzmiało to tak, jakby KROIŁ, mocował sie probując wygrać ze zsypem, pokazać mu, że to on, ondres jest w pyte! Głupi debilu, kretynie bezmózgi, poznam Cie na schodach i windzie, po Twoich ooblesnie przetartych portach (bo to był dres w dzinsach, ale juz ja go znam) i tępym wyrazie twarzy, abibasy se porządnie wyszoruj na spotkanie z panem bozią, bo jak ja Cie spotkam to łaski nie okażę. Jezu jakżem sie zdenerwowała. Gdyż albowiem wiadomo, sen zanikł na zawsze. Łomoty ustały, nastało okropne uczucie niewyspanej ciężkości wlasnego mózgu. Smutek i żal. Niech mnie nikt na policję nie prowadzi, ja  jestem mocna tylko w gębie, nikogo nie pobije! Tyle słowem wstępu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz malusie podsumowanie świąt. Oczywiście było przewspaniale, mamusia kocha, tatuś kocha, z braciszkiem można pożartować (hitem ostatnich dni było obrzucanie sie inwektywami w stylu 'Ty krosto! Ty żółtybandażu!';)). Dziadziuś całuje w główkę burząc tym samym niezbyt misterną, ale zawsze, konstrukcję z włosów i wsuwek. Udekorowałam mazurek kajmakowy jezusem ze śliwek suszonych i krzyżem z rodzynek. Parę obrazków:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img256.imageshack.us/i/img1698f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img256.imageshack.us/img256/469/img1698f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img268.imageshack.us/i/img1640k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img268.imageshack.us/img268/2254/img1640k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img638.imageshack.us/i/img1690q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/9821/img1690q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img85.imageshack.us/i/img1665u.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img85.imageshack.us/img85/3329/img1665u.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Naleweczka hiehiee&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img689.imageshack.us/i/img1661q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/9909/img1661q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img521.imageshack.us/i/img1763g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img521.imageshack.us/img521/2731/img1763g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img402.imageshack.us/i/img1735x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img402.imageshack.us/img402/3183/img1735x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pascha! Moja najulubieńsza potrawa wielkanocna!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img576.imageshack.us/i/img1731.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img576.imageshack.us/img576/9353/img1731.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img144.imageshack.us/i/img1717t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img144.imageshack.us/img144/6898/img1717t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tyle. Kurtyna opada;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-3744006576284147932?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/3744006576284147932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/o-3-rano-w-ponurym-zasikanym-wiezowcu.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3744006576284147932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/3744006576284147932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/o-3-rano-w-ponurym-zasikanym-wiezowcu.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2794863155938227012</id><published>2010-04-03T23:12:00.002+02:00</published><updated>2010-04-03T23:31:43.209+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Domek, domeczek! Kolorowość!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img408.imageshack.us/i/img1542z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img408.imageshack.us/img408/1161/img1542z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img386.imageshack.us/i/img1532.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img386.imageshack.us/img386/8186/img1532.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img63.imageshack.us/i/img1536x.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img63.imageshack.us/img63/7210/img1536x.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img638.imageshack.us/i/img1533z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img638.imageshack.us/img638/3387/img1533z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście jem bez ograniczeń, chociaż też bez chleba, bo od chleba rośnie dupa, prowadze wielce interesujące rozmowy na temat mojej chudej przyszłości, acz przyprawione pewną dozą nadziei (na przykład rodzicki dadza mi pieniądz na donauczanie się francuskiego, już nawet wydarłam paseczek z ogłoszenia...jeszcze będą ze mnie ludzie...), lub też oczywiście jestem przyssana do komputera. Komputer zło. Ale dziś wylazłam z nory na spotkanio z wiecznie sie ruszającą dziką dziewczynką.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img203.imageshack.us/i/img1577bi.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img203.imageshack.us/img203/1194/img1577bi.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img177.imageshack.us/i/img1558w.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img177.imageshack.us/img177/7995/img1558w.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponure łabądki...gdybyśmy tam wsiadły, to napewwno akurat by sie popsuło i nas ZABIŁO.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img64.imageshack.us/i/img1565y.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img64.imageshack.us/img64/2430/img1565y.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wysunięta szczęka i przeróżne wgłębienia w tkankach miękkich skutkiem namiętnego przedrzeźniania pewnej biednej dziewczynki z mojego roku która nadużywa spółgłoski eF.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img15.imageshack.us/i/img1544g.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img15.imageshack.us/img15/963/img1544g.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wiem, dziś skromnie odzianam w słowa, bo boli mnie znów jajo (huehue taki śmiszny żart na wielkanoc) i mnie to wybitnie irytuje i doprowadza do paniki, że to tumorrr. &lt;br /&gt;W każdej razie, wesołych świąt królisie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2794863155938227012?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2794863155938227012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/domek-domeczek-kolorowosc-oczywiscie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2794863155938227012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2794863155938227012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/04/domek-domeczek-kolorowosc-oczywiscie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5837239602780512044</id><published>2010-03-31T14:39:00.003+02:00</published><updated>2010-03-31T21:48:11.895+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img89.imageshack.us/i/imagepreview2.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img89.imageshack.us/img89/5165/imagepreview2.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ażesz, panie. Na nic to. &lt;br /&gt;Pożarła mnie i strawiła i wchłonęła smętna rzecz, a mianowicie lykke li. I dlatego zapanowała sromota. Szkoda, że jest od dwóch tygodni wiosna a ja w swym marazmie nie przekraczam granicy śniegu. Od tygodnia natomiast codziennie prognoza pogody mówi mi że CHYBA będzie padać i niebo też mi to sugeruje gdy się przyglądam. I nie padało ANI RAZU. Nie przeszkadza mi to jednak czuć bezsensu wszystkiego co żywe. A może to własnie wina deszczu, dopóki nie spadnie, nie uwolni zarykiwania się smiechem i jedzenia lodów i chodzenia tu i ówdzie. Niebywałe przesilenie, nigdy tak nie miałam, nie na wiosne. Wykwity rzeżuchowe i dzisiejsze 20 stopni, nawet 3 żółtawe tulipy (banał), nic z tego wiosno, nie rozruszasz bezruchu. Jednak wrócę do domu, jutro, może wesołe kurczaczki baranki oraz spora ilość mazura kajmakowego i jajek (mój wielkanocny rekord to 18 w dwa dni &lt;3)pomoże. &lt;br /&gt;Nie mam sie z kim bawić :(&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img202.imageshack.us/i/img1519ef.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img202.imageshack.us/img202/737/img1519ef.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img535.imageshack.us/i/img1517z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img535.imageshack.us/img535/9271/img1517z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chcę miec pracę i wyjechać z tego smutnego kraju o którym dowiaduje się coraz straszniejszych rzeczy na wykładach, na przykład takich jak najniższy (na świecie?) poziom czytelnictwa u 15latków, albo największy wskaźnik korupcji, którą mam troche jednak w dupie, ale mimo to wstyd. Część ostatniego weekendu spędziłam robiąc szaloną kampanię reklamową na zajecia z działań promocyjnych i ma zwiędła dusza wtedy wrzała, oh jak bardzo. Mogłabym to robić, pracować mózgiem i chorą wyobraźnią i nie mieć czasu zjeść obiadu bo sie robi szkice plakatów i dłubie w logo. Jestem przynajmniej trochę chudość, taka pociecha na wiosnę. Chcę wyjechaaaaać! Ciekawe ile razy trzeba to powtórzyć, żeby się spełniło. &lt;br /&gt;Na domiar złego moi umiłowani, chyba się nie nadaję do związków. Międzyludzkich. Panie tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: okeeej, pogodzeni agaaaain...;]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5837239602780512044?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5837239602780512044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/azesz-panie.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5837239602780512044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5837239602780512044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/azesz-panie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6712500262889802086</id><published>2010-03-25T13:32:00.002+01:00</published><updated>2010-03-25T18:34:04.100+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Przerwa wynikła z tego, że mi sie nie chce pisać w związku z wiosną, a także z tego, że w związku z wiosną pojawiło się nowe zjawisko: ja i moje nowo odkryte towarzystwo znajomych z uczelni, którzy dotąd kryli się wśród szarzyzny ze swym szaleństwem, teraz wypełzli w związku z wiosną i dlatego można miło pospędzać sobie czas. To też czynię.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img28.imageshack.us/i/ksiazkai.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img28.imageshack.us/img28/8757/ksiazkai.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jakiś tydzień temu dostałam ja jako ten blogger od siedmiu boleści, książkę. Pocztą. Książka nazywa się "Samotność liczb pierwszych" i bardzo mnie uradowała, bo odkąd w mym życiu pojawił się internet, ilość książek które czytam znacznie sie zmniejszyła, mam też wrażenie ze cofam sie w związku z tym w rozwoju... A tu prosze, piątkowy poranek, okno otwarte i pachnie wiosną, wjeżdża książka, ktorej kartki pachną tak, jak czerwcowe leżenie na balkonie i sylvia plath, jak cała niedziela w łóżku i nowy harry potter, jak powrót ze szkoły z trzema pod pachą i jedną w dłoni nowiutką czytaną, która mogla mnie wepchnąć pod niejeden samochód i na niejedną psią kupę me stopy nieopatrznie skierować. Cudnie było sie wczytać i wżyć w cudzy jakiś wymyślony świat. Lubię jak bohater książki na początku jest mały i potem rośnie, to jakby mieć jego papierowe życie w rękach (ulala jaka ze mnie poeta!). Minął cały piątek i cała książka, brawo kasia, jednak umiesz. Sama nie wiem czy to była książka o samotności, no bo w końcu jeśli komuś samemu ze sobą dobrze, to czy jest samotny? Mieszkałam sama samiutka raczej się niekolegująca przez rok i było mi doskonale, łażenie w gaciach po domu, śpiewanie i siku przy otwartych drzwiach. Nie fizyczna bliskość ludzka jest potrzebna tylko jakaś świadomość że w razie czego ktoś będzie (bełkot głodnej która czeka aż ugotują się ziemniaki). Na pewno była to książka o przyjaźni, do której też nie jest potrzebna fizyczna bliskość, bo większość moich no powiedzmy znajomości, zaczęło się albo trwa w internecie, takie czasy, i wcale nie jest mi z tym źle. Pewnie była to książka o szukaniu szczęścia w życiu, ale jakieś to było nieudolne - ludzie uwielbiają sobie utrudniać życie, udając jakieś głupie nieistniejące uczucia, wymyślając tysiąc powodów żeby nie zrobić tego, czego chcą i wymyślając scenariusze które prawie nigdy nie idą zgodnie z planem. Człowiek to głupi jest. Miałam dużo więcej bogatych refleksji, ale to było tydzień temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze jest czytać. Dobrze jest jeść, dlatego zaraz SPAŁASZUJĘ (słowo dnia) obiad złożony z kotleta mielonego, ziemniaków i buraczków, a następnie wchlonie mnie świat gossip girl.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6712500262889802086?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6712500262889802086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/przerwa-wynika-z-tego-ze-mi-sie-nie.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6712500262889802086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6712500262889802086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/przerwa-wynika-z-tego-ze-mi-sie-nie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-4726656160725370809</id><published>2010-03-16T18:36:00.003+01:00</published><updated>2010-03-16T19:32:18.432+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Oj dana dana 70 obserwatorów i 32 tysiące wejść! Rada ja co niemiara! I tylko z tego powodu dziś rada bo dziś jest kolejny tego roku Dzień Wielkiego Wkurwu, w zasadzie dziś i wczoraj stanowi ten Podwójny Dzień, niczym dwa przypadkowo zrośnięte ze sobą paluszki lubelli które zawsze były wielką niespodzianą. Zaczęło się od tego, że kolejny raz spadła TONA głupiego zasranego śniegu który nie budzi mej sympatii w miesiącu marcu, no po prostu nie. I niech se w dupe wsadzi swoje skrzypienie, swoje mienienie się w słońcu i baletowe wirowanie w powietrzu, wykańcza mnie brak chodnikóóóóóóóów i mokrość! I przymus noszenia kozaczorów i zimowego paltocika które mimo że lubię, to już mnie sie przejadło gdyż daleko mi do gwiazdy kina lub gwiazdy pożal sie boże mody i mam tylko jeden ciepły paltocik nadający się na plus dwa i zimniej. I czapa spłaszczająca włosy którym bardzo niewiele potrzeba żeby sie zesrały i przestały wyglądać tak niewinnie jak na zdjęciu z poprzedniej noty. I to, że owinięta szalikiem długości mojego mieszkania nie jestem w stanie kręcić głową, więc żeby zobaczyć czy aby nie podąża za mną zbój, albo czy autobus jedzie albo czy piesek naprawde sra na sam środeczek traktu pieszego musze się obracać CAŁYM CIAŁEM niczym jakiś skoczek na płytką wodę opakowany w stelaż szyjny. I to, że durni kierowcy autobusów włączają gorący nawiew gdy jest minus pięć na dworze, bo przecież sto tysięcy osób opakowanych w kurty i wełne napewno jest zmarznięta zwłaszcza gdy ociera o siebie podczas zakrętów i idiotycznej jazdy korkowej 'trzy milimetry do przodu w czasie których rozpędze ten autobus na maxa, po czym hamowanie a wszystkie barierki przyjmują ciężar ludzki, rozlega się stęk i wszyscy mnie nienawidzą ale lubie to i będę to uprawiał bo jestem nie byle kim a kierowcą autobusu'. Tyle o zimie, każdy wie jaka zima jest. O uczelni chyba nie będę wspominać bo mi się robi słabo i smutno, że marnuje takie piekne lata życia w tym OBRZYDLIWYM biednym brudnym smierdzącym kiełbasą mieście i że gdy tematy na ćwiczeniach wreszcie sięgają tego, co mogłabym w zyciu robić, czyli bezdusznej ale i kreatywności wymagającej szeroko pojętej reklamy i kopirajtingu, to ja sie dusze i mam to wszystko w dupie i chce jak najprędzej wybiec z sali odetchnąć powietrzem które nie zawiera cząstek wazeliny i tej tajemniczej substancji ktora wypełnia mózgi i ciała bystrookich śmiejących się wdzięcznie do pani prowadzącej kujonic przebrzydłych i myślę sobie że nic nie warte, tylko jedzenie coś warte. Więc nagotowałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, zupa miesiąca co najmniej! Nazwałabym ją zupą roku ale nie wiem co przyniesie nowy dzień. Zupa końca zimy, jestem zauroczona.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img146.imageshack.us/i/img1494d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img146.imageshack.us/img146/4007/img1494d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tzw. zupa dahl z moimi modyfikacjami, przepis podaję gdyż gorąco rekomenduję! Kawałek pora, dwa zęby czosnku i cebulę drobno rozdroniłam, zeszkliłam na maśle, bo lubie szklić na maśle, bo ładniej szkli niż oliwa, mimo ze to pewnie grzech bo od masła się umiera. Wrzuciłam następnie do tegoż łyżeczkę pasty garam masala, łyzeczkę curry, chociaż powinna byc kurkuma, chlust sosu chilli chociaż powinien być susz i łyżeczkę kminku, mimo ze nie lubie, ale pasuje i musi być! Może być mielony, jeśli ktoś nie lubi bardziej niż ja. Pomemłałam pare minut. Potem przewaliłam treść do gara, wlałam zawartość dwóch puszek z pomidorami w kawałkach z lidla po złoty osiemdziesiąt, pi razy drzwi 0,6 bulionu i szklankę czerwonej soczewicy. Chlust słodkiej śmietanki, chociaż powinno być mleko kokosowe. I gotowało się pół godziny. Niebo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ramach deseru muffiny cytrynowe z &lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/2009/08/cytrynowe-i-wcale-nie-kwasne.html"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu, polecam mniej oleju, chlust li i jedynie, a miast mleka maślankę. I cytryny mogłoby być więcej! Przepyszne wilgotne żółte i ma się wrażenie że jednak przyjdzie ciepła pora roku.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img63.imageshack.us/i/img1504gp.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img63.imageshack.us/img63/6531/img1504gp.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jezu, cudownie się tak wyżyć, o plasterku na moje rany duszy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-4726656160725370809?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/4726656160725370809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/oj-dana-dana-70-obserwatorow-i-32.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4726656160725370809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/4726656160725370809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/oj-dana-dana-70-obserwatorow-i-32.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2167384513480259520</id><published>2010-03-11T20:32:00.002+01:00</published><updated>2010-03-11T21:39:56.985+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Fryza po fryzjerze na specjalne życzenie proszejaWas. W rzeczywistości nie jestem tak żółto-sina ani otyła pod brodą, prawdą jest jednak że nie posiadam szyi, zbieram na proteze aby stać się łabędziem ale długa droga przede mną bo zbyt bardzo cenię sobie odzież i żywność więc fundusz szyjowy się nie wzbogaca, szkoda że żadna superfirma ani superstrona nie chce sie reklamować na moim blogasq:[ Chciałam w tym miejscu przeprosić że zdarza mi się nie odpowiadać na komentarze, a czasem też nie wyciągać z nich sedna, będe sie starać bo nie chciałabym być w niczyich oczach burakiem!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img96.imageshack.us/i/imagepreview1.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img96.imageshack.us/img96/706/imagepreview1.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z okazji pokazania ryja mego postanowiłam wreszcie odbębnić obowiązek jaki nałożyła na mnie &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/"&gt;Ula Celebrytka&lt;/a&gt; sto lat temu, a mianowicie napisać &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;7 szokujących i superciekawych faktów&lt;/span&gt; o swojej nudnej osobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Lubię rozmawiać o kupie. Wiemwiem, to wulgarne, obsceniczne i nie przystoi damie, ktorą zawsze chciałam być, ale jest to temat przełomowy w moich relacjach z ludzmi, jeżeli zaczynam z kimś rozmawiać o kupie, to znaczy że nawiązał się związek dusz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Mimo że sto procent moich myśli zajmuje jedzenie, to mam prawie zawsze pustą lodówkę, no ewentualnie gnije w niej jakaś starutka salatka śledziowa po meksykańsku. Dżemów i chrzanu nie licze bo niewiele da sie z tego wykrzesać. Nie umiem planować z miesięcznym wyprzedzeniem swoich posiłków nad czym bardzo ubolewa małżonek który jest skazany na poranne wycieczki do sklepu:P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Lubie rysować. Zwłaszcza złe rzeczy, to taka kompensacja moich schizofrenicznych zapędów. Lubie rysować 'koleżanki z uczelni', wykładowców, pedofili, najswietsza panienke i jej drzewo rodowe, sceny porodu, sceny badań lekarskich, stare baby z włochatymi brodawkami i psy w biegu. Czasami sie siebie boje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Nigdy w życiu nie rzygałam po alkoholu, pierwszy raz pijana byłam chyba pod koniec liceum, swojego pierwszego kaca miałam rok temu, jestem żałośnie dobrym dzieckiem! Nawet nie umiem palić papierosów, nie umiem sie zaciągnąć NA BOGA!:/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Gadam przez sen, czasami nawet sie ruszam przez sen, potrafie sie obudzić o pierwszej w nocy (wiem, żalosne, dorośli sie o tej porze nawet nie położyli!) i zacząć sprzątać majtki z podłogi bo jacyś wyimaginowani goście przyszli, bedąc młodą panienką zdarzało mi sie zgrzytać zębami przez sen i strasznie sie awanturować:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Mam w domu pełno świń i nie mówie tu, huehue, o moim chyłopaczku! Mam w domu pełno świń, bo mój papa w całej swej profesurze (dumna) zajmuje się TRZODĄ chlewną:D Dlatego mam w domu mydło świnię, solniczke i pieprzniczke świnie, zapalniczkę świnię ktorej ogień bucha z nozdrzy, latarkę świnię na dynamo, usb świnię, świnie do uwalniania negatywnych emocji zrobione z jakiejś gąbki czyco, breloczek z koralikow świnię i włochatą naklejko-maskotkę świnię z oczami z koralików i stopami z filcu ktora spoczywa gdzieś w ukryciu bo nie wiadomo co z taką zrobić, oprócz kochania:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Kiedyś rozwaliłam koledze głowe jednym ciosem, jak w grze komputerowej. Mieliśmy po 12 lat, a on klepnął mnie w tyłek na własnej urodzinowej 'imprezie'. Nie zważając na okoliczności wzięłam do ręki pluszowego pieska reklamowego winterthur który jak się potem okazało, dzierżył w swych pluszowych ząbkach całkiem pokaźną drewnianą beczułke i walnełam go w łeb. Pamiętam że jasnożółta koszulka szybko nasiąkła krwią, a gdy przyszedł tatuś pracujący nota bene w tym winterthurze, zabrał kolege do szpitala na szycie. Nie uwierzył w historie o ataku szafki. Uwierzył w historię o wojowniczej koleżance. Kolega wybaczył, tatuś nie wiem, ale do dzis pamiętam jego srogą brodatą twarz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli to jeszcze ma racje bytu to chciałabym poznać siedem ciekawostek o &lt;a href="http://lacencake.blogspot.com/"&gt;Ani&lt;/a&gt;;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fofdłafiam fełdecznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2167384513480259520?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2167384513480259520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/fryza-po-fryzjerze-na-specjalne.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2167384513480259520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2167384513480259520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/fryza-po-fryzjerze-na-specjalne.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-9009095253161094637</id><published>2010-03-09T20:20:00.002+01:00</published><updated>2010-03-09T21:03:17.585+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Szaleństwo sobotniej nocy.&lt;br /&gt;Boli mnie nadgarstek, bo dwa desperadosy sprawiły, że Moja Jedyna Koleżanka uniosła mnie za biodra stopami i wziela za ręce, udając samolocik, z którego się zwaliłam, najpierw na kant łóżka a potem na podłoge, na ów nadgarstek. Nie było to tak lesbijskie jak brzmi:D &lt;br /&gt;Mam lekki wstręt do wódki (taktak, pannica a pije wodke, ohydne, prostackie, nie godzi sie!) bo piłam ją z plastikowego KIELISZKA do jajek na miękko, popijając DŻEMEM rozrobionym z gazowaną wodą. Fufufufu nie polecam.&lt;br /&gt;Naciskając ręką, zwaliłam szklany stolik na boczek, po czym ze stolika zjechały wsyztskie szklanki kubki i kieliszki do jajek na miękko, a resztka dżemu znalazla się na kremowym dywanie:D W momencie zjazdu zastawy wszyscy po prostu patrzyli stojąc nieruchomo. Po czym zostala włączona piosnka jakichś gołodupych lasek o tresci 'Push me and then just touch me till I can get my satisfaction' i wszyscy oprócz mnie kwiczącej ze śmiechu zabrali się do rytmicznego sprzątania:D mały demon zniszczenia.&lt;br /&gt;Uciekł mi ostatni autobus nocny i musiałam wydać 20 złotych na taksowkeeee neinawidze wydawać w ten sposób pieniędzy:/ Ale gdybym wracała piechotą, moje łono zamarzłoby w owej kiecy z poprzedniego posta na kosteczke lodu i kto wie czy macica byłaby jeszcze kiedy użytkiem...!&lt;br /&gt;Zdjęcia nie ukazują czaru tej nocy oczywiście, bo nie mam smialości pchać sie z obiektywem prosto w twarz ludzkości, poza tym przezornie zostawiłam aparat w pierwszym z trzech miejsc w których byliśmy, dlatego nie uwieczniona została owa zabawna scena stolikowa:D&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img294.imageshack.us/i/img1393a.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img294.imageshack.us/img294/2117/img1393a.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img706.imageshack.us/i/img1395lj.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img706.imageshack.us/img706/9674/img1395lj.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej ugly obrazek swiata przytargany ze smietnika:D Wygląda jakby kiedyś wisiał w przedszkolu, które spłonęło, smutek rozpacz żal i tylko ten jeden paskudny obrazek ocalał...!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img695.imageshack.us/i/img1403di.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img695.imageshack.us/img695/5024/img1403di.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Białe najlepsze.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img697.imageshack.us/i/img1404m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img697.imageshack.us/img697/8241/img1404m.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img709.imageshack.us/i/img1405s.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img709.imageshack.us/img709/6360/img1405s.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img687.imageshack.us/i/img1418cu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img687.imageshack.us/img687/7448/img1418cu.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To żelki zabite wykałaczkami...r.i.p&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img689.imageshack.us/i/img1422mu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/320/img1422mu.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeden wskoczył samobójczym skokiem do zdesperado;]&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img130.imageshack.us/i/img1425i.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img130.imageshack.us/img130/130/img1425i.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym tak:&lt;br /&gt;1. Faceci są skrajnie GŁUPI.&lt;br /&gt;2. Jest mróz który uniemożliwia egzystencję, używanie krótkich spodniczek, jedzenie na powietrzu, oddychanie ustami bo wtedy parują okulary.&lt;br /&gt;3. Byłam u fryzjera i czuje sie strasznie, boje sie fryzjerów, boje sie wydać 70 złotych na coś co sie nie udaje, a czy sie udało dowiem sie dopiero w tym tygodniu, bo moje włosie jest dziwne i potrzebuje czasu na przystosowanie sie, i kilku prób z różnymi maziami i kątami suszenia, a nie moge wydać mniej bo boje się ze byle fryzjer doprowadzi mnie do histerii swym partactwem. Krecone włosy to PRZEKLEŃSTWO.&lt;br /&gt;4. Od pewnej przemiłej Ewy ktorej nie mogę w żaden sposób zalinkować, ale napewno jest przemiła, dostałam dziś zgrabny kalendarzyk na ten trudny do zapamiętania rok, bardzo dziękuje! :*&lt;br /&gt;5. Mam w mieszkaniu 15 stopni bo oszczędzam pinionszki więc zakręciłam kaloryfery, może to w jakiś sposób przyspieszy wiosne, widok mego czerwonego nosa i to że herbata stygnie wybitnie szybko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro zajęcia z psych pracy, zabawa w interwiu w sprawie opiekuna niepokornej młodzieży gimnazjalnej, huahuahuah, nie mogli wymyślić pracy której bardziej bym nie chciała;/&lt;br /&gt;Hasło na ten tydzień: ju tacz maj tralalala.... maj dinding dong.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-9009095253161094637?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/9009095253161094637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/szalenstwo-sobotniej-nocy.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/9009095253161094637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/9009095253161094637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/szalenstwo-sobotniej-nocy.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-6791540553511382094</id><published>2010-03-06T17:09:00.004+01:00</published><updated>2010-03-07T14:25:14.332+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Gotuję krupnik. Szaroburą zupę z której trzeba wyławiać ziele angielskie, liście, która oblepia usta i nie jest zmiksowana. Taka starodawność. Ale zacznijmy od początku jak to mawiają pisarze! Nie to żeby sie coś działo, cos jednak musze tu wyskrobywać w tym moim pamiętniczku dzienniczku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czwartek wszystko było trochę bardziej niż w środe. Leniwe przewalanie się w łożu i szósty sezon 'przyjaciół'. Dopiero gdy wylazlam spod prysznica kolo 12.45 zorientowałam się że ćwiczenia z psychopatopsycho (niewiem) zaczynają się nie o 15 tylko za równiutkie pół godziny, a mniej więcej tyle zajmuje mi dojazd autobusowy do centrum. Więc wykonałam najszybsze swego życia szykowanie, paniczne suszenie włosów, tak zwany mejkap, ubiór ktory zwykle zabiera mi 20 minut, spakowanie wszystkich papierków po gumie do żucia, paragonów, kredek, spinaczy, piasku, okruchów, dwugroszówek nooo i kserówek do torbiszcza, wybieg z domu z powiewającym szalem, spóźniłam sie tylko 15 minut co i tak jest wybitnym osiągiem! Nie wiem czemu sie tym chwale. Po zajęciach o seksualnych dewiantach popełniłam niebywałą wręcz integrację z ludzmi z uczelni - najpierw poszlismy do wegetarianina gdzie spożyłam cudowną cieciorkę dziwnie połączoną z buraczkami i kaszą, na plastikowym talerzu, plastikowym widelcem. Poszłam po bilety alicjowe. Poszłam do koleżanki, nazwijmy ją agnieszka, gdzie w znakomitym towarzystwie spożyłam trzy parówki, po czym udaliśmy się do knajpy celem wypicia piwa i omówienia pewnej straszliwie śmierdzącej dziewczyny z naszego roku, którą to jak już wspominałam, posiadł cały akademik, czy tam pół, nnieważne liczby ważny smutny fakt. Ja piwa nie lubie, ale jestem dorosła więc się zmusiłam :/ Następnie nadszedł czas kina! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alicja szczytem schizofrenii. Grozna mroczna niepodobna do disneyowskiej kreskówki. Depp moja wielka miłość po wsze czasy! Totalny wszechschiz który oglądałam z wielką rozkoszą. Alicjowe sukienki, podnóżek z żywego prosiaka, obleśny amant z trzecim migdałem i zatwardzeniem, muzyka, kolory! O człeniu. Pójdzcie wszyscy do kineczka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piąt znów leniwy, bo nie da sie żyć gdy sie poszło spać o 3 w nocy, przynajmniej ja jako niemowle nie umiem. Kolejny wykład z foto&lt;3, czasem zastanawiam sie na jakim kierunku studiow troche bardizej by mi sie podobało... Kompletnie nieudana tarta z czerwoną cebulą orzechami i fetą. &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img269.imageshack.us/i/img1382z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img269.imageshack.us/img269/5909/img1382z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A dziś kolejna wizyta w psychiatryku, odrobinke prawdziwej zdiagnozowanej schizofrenii, potem nerwowe dreptanie po h&amp;m i zastanawianie się czy aby napewno potrzebuje ślicznej czarnej spódnicy która dziwnie wygląda na zdjęciu i w której gdy sie pochyle widać mi majtki, no jednak doszłam do wniosku że potrzebuje. Dlatego gotuje szary krupnik. Wieczorem tak zwane partej, przynajmniej mam sie w co ubrać. Oby było fajnie, bo jak nie, to już nigdy nigdzie nie pójde!&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img718.imageshack.us/i/img1390q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img718.imageshack.us/img718/6878/img1390q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(grube mam nogi?)&lt;br /&gt;Mężulek w swym podkrakowskim domu (nie powiem jaka to miejscowość bo jest wybitnie śmieszna a nie o to tu chodzi by mu ubliżać...) i żona tęskni, musi alkoholem zamroczyć swe serce pękające:(&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img693.imageshack.us/i/img1369pc.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img693.imageshack.us/img693/7871/img1369pc.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img59.imageshack.us/i/img1378yy.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img59.imageshack.us/img59/3776/img1378yy.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jako bonus mój kokardkowy pierścionek z etsy.com którego kokardkowość odkleiła się od pierścionkowatości dzięki poczcie polskiej;/ dzięki niej również dostałam od niejakiej ven najbardziej oldschoolową książke kucharska świata, gdzie jest o patroszeniu sandaczy i ubijaniu funta smietany, co napewno wykorzystam! Całuski kochaniutka!&lt;br /&gt;Nudnawo jakoś tak wyszło bo niestety moje życie nie jest ciekawe;/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-6791540553511382094?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/6791540553511382094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/gotuje-krupnik.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6791540553511382094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/6791540553511382094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/gotuje-krupnik.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-8892498857933474038</id><published>2010-03-03T18:13:00.004+01:00</published><updated>2010-03-03T19:37:12.895+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Niespodziewane środowe wolne, cudowne po jednodniowym weekendzie...oczywiście niezbyt produktywne. Nowy Lost, ciastka cytrynowe, przeciąganie sie w pościeli...Ale ale! Jako ze jestem uzalezniona od internetu, to chodze tu i ówdzie, zapuszczam sie w mniej lub bardziej popularne zakamary i czytam. Dziś na przykład wyczytałam, że o moj boże no one wszystkie zupelnie nie wiedzą jak to sie stało, ale w TYM SEZONIE dostały całkowitego BZIKA na punkcie nude! Tak ni stąd ni zowąd przyszła do nich we śnie wielka pianka marshmallow i powiedziała: czcij nude, bedziesz oryginalna mowie Ci! i każda z nich myśli sobie 'kurcze, ja to jestem szalona, kto by pomyslał że dostane bzika na punkcie nude!'. Tak, to własnie ta kolejność, miliony lasek nagle dochodzą do wniosku że NUDE to jest kurcze to, taki bezbarwny kolorniekolor bedzie mi w tym dobrze, aż tu nagle patrzą i O! w sklepach tego pełniusio mówie Ci wyczułam ich! Nigdy odwrotnie. Nigdy przenigdy mózgami szafiar i innych faszonistastow nie władają zasady markietingu ani nigdy psychologii. Ja czcze nudĘ, moja intuicja mi podpowiada że w tym sezonie nic sie w tym względzie nie zmieni ;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img294.imageshack.us/i/img1351n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img294.imageshack.us/img294/9295/img1351n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img708.imageshack.us/i/img1347z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img708.imageshack.us/img708/1285/img1347z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o erasmusa to nie podniecam sie za bardzo, bo raz że niezbyt wierze ze moglabym sobie poradzic na obczyznie z mym obumierającym angielskim a dwa, czekam na nowe kraje, które chcialyby wspolpracowac z moim paskudnym uniwerem. Serce me wyrywa sie w kazdym razie ku światu :C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś znów spozywa sie u nas kukurydzianą zupinke,tzn samotnie spożyłam, mąż w pracy i jego porcja czeka, czeka Twoja porcja skarbie! tym razem posypaną papryką i pospiralkowaną octem balsamicznym, czego oczywiscie nie widac na zdjeciu;/ Ser na grzance mi sie przypiekł i smakuje tak, jak pachnie podziemie dworca centralnego. Polecam w kazdym razie i bardzo bym byla rada gdyby jakies proby ugotowania czegos co pokazuje były skomentowane:)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img444.imageshack.us/i/img1364v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img444.imageshack.us/img444/550/img1364v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img696.imageshack.us/i/img1360t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img696.imageshack.us/img696/6429/img1360t.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pada cukier puder, szlagby Cie, cukier puder!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT: o! o! w faktach mowią o puławach, moim 'mieście pochodzenia'! pobiliśmy policjanta, no prosze, taka nowina.&lt;br /&gt;EDIT2: zapomniałaby dziewuszka sie pochwalić! idziemy jutro na nocną alicje w krainie czarów i jestem tym wściekle podekscytowana;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-8892498857933474038?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/8892498857933474038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/niespodziewane-srodowe-wolne-cudowne-po.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8892498857933474038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/8892498857933474038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/03/niespodziewane-srodowe-wolne-cudowne-po.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-5032460024465983900</id><published>2010-02-27T20:35:00.002+01:00</published><updated>2010-02-27T21:13:01.451+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziękuje za tak litościwe przyjęcie owych trzepotów nienawistnych z notki poniżej, to mi daje wiare że jednak może nie każdy ma w oczach wszechdobro a zarazem wszechnicość wyzierającą która nakazuje rozmawiać o pogodzie, o wykładzie, o niemiłym/miłym panu profesorze i innych pierdach. Marnować słowa. Nadużywać. To powinno być karane chłostą. Kocham Was tak jak i każdego kto wykazuje elementy zbliżone nieco charakterem do puzzelków mego szaleństwa. Kocham też notabene staruszków i dzadziusiów ktorzy stoją na chodniku i nie bardzo wiedzą co robić, albo którzy nie, jak to sie mowi, ZDANRZAJĄ i dziwi ich teknologia a przy tym są uroczo zdziwieni. Taka we mnie miłość. Chce ich wszystkich przytulić i im pomóc. Małżowina mówi że to znaczy że jestem dobra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj był piątek, a ja w piątek zwykle mam wolne. Nie tym razem i nie przez następne tysiąc piecset piątkow tego semestru, bo mam zasraność zajęciami, w tym wykład na ósmą &lt; dziki skowyt &gt; i wykład z historii fotografii &lt; mlask &gt;, na ktorym to udało mi się zabłysnąć wyciągnąć ręke tak wysoko że prawie do gwiazd i pokraśnieć z dumy GDYŻ pani zapytała kto był na wystawie &lt;a href="http://www.yoursgallery.pl/exhibitions.php?action=details&amp;exh_id=44"&gt;mugshotow&lt;/a&gt; w warszawie i powiedziałam że jaaa, jaaa byłam! w dodatku z ulą celebrytką, ale o tym pani nie powiedziałam, może nie zna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś była sobota, a ja nie spałam do 12, nie jadłam naleśników o 13, nie ogladałam powtórek nawspolnej do 15. Wstałam o 7 i jadąc autobusem zjadłam nadmuchana drożdżowkę, w domyśle z jabłkami, lecz bardziej z dziurą, jakby jelitem mokrym. Miałam bowiem ja zajęcia, zajątka, w szpitalu psychiatrycznym, riiili! Klinika nerwic. Niebieskie foliowe ochraniacze za zeta. Wesoła rozgadana dziewczyna męczona przez godzine przez dra od sajko opowiadała radośnie o swej anoreksji. Było prawie normalnie, tylko łazienki były bez klamek. Niesamowitość nagle zrobić coś po raz pierwszy w życiu, na przykład po raz pierwszy być w szpitalu psychiatrycznym i słuchać prawdziwego wycinka terapii. Jednak te studia takie najboring nie są...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukaliśmy kalendarza, bo mamy koniec lutego a nie niektórzy z nas nie maja jak pamiętać że za miesiąc okulista, a inni z nas że za dwa tyg trzeba wziąc udział w żenującej 'symulacji' rozmowy kwalifikacyjnej na zajęciach z psychopracy i wobec tego zmodernizowac swoje cv...;/ Mamy koniec lutego i w sklepach nie ma kalendarzy. Małżonkowi udało sie kupić jeden brzydki acz z kartkami dniami i miesiacami w kiosku,za piec złotych w zestawie z książeczką 'przepisy na potrawy mięsne' ktorej nigdy nie użyje bo robienie galarety czy też wędzonej szyny ic nat maj stajl. Ja nie kupiłam żadnego. Nawet internet mowi że cudny i pieruńsko drogi moleskine jest wyprzedany. O losie słodki ten rok będzie nie do zapamiętania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od miesiąca nie kupiłam żadnej szmaty, mimo że chciałam i probowalam. Od tygodnia codziennie mam na sobie bluzke w paski i codziennie inną, ale w końcu mamy wiosnę (niby pięc stopni ale dwa, lodowaty deszcz mżawa lub wicher i zgnilizna docierająca do każdego wolnego fragmentu ciała więc futrzana czapa przydaje sie nadal, ponadto buty nasiąkają błotem mimo grubej warstwy sprayu z serii 'nigdymokre'], prawie lato, więc sezon marynarski w pełni. faszon wiktymizacja jak sie patrzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img8.imageshack.us/i/imagepreviewk.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img8.imageshack.us/img8/8941/imagepreviewk.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;21:04:33 dżablon  &lt;br /&gt;nie odmowilem jej powiedzialem ze jak mnie zaprosi na picie to przyjde a ona powiedziala &lt;br /&gt;21:04:39 dżablon &lt;br /&gt;ze za pozno bo jutro ma 4 godziny &lt;br /&gt;21:04:40 kursu&lt;br /&gt;21:04:44 napisala kursu&lt;br /&gt;21:04:46 nie mogla napisac&lt;br /&gt;21:04:50 angielskiego tylko napisala&lt;br /&gt;21:04:56 dżablon&lt;br /&gt;kursu zebym sie koniecznie zapytal&lt;br /&gt;21:05:01 jakiego kursu&lt;br /&gt;21:05:20 dżablon &lt;br /&gt;ja to nie wiem    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21:05:28 dżablon  &lt;br /&gt;ludzie sa tacy ciezcy;D    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak mi sie chciało popisać i fote kwiatkow na lampce zrobić, to i macie, skarbuńki gołąbuńki, całusek &lt; tuli &gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-5032460024465983900?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/5032460024465983900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dziekuje-za-tak-litosciwe-przyjecie.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5032460024465983900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/5032460024465983900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dziekuje-za-tak-litosciwe-przyjecie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2306824284914281416</id><published>2010-02-25T21:11:00.002+01:00</published><updated>2010-02-25T21:37:43.459+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jeszcze wczoraj wracajac z uczelni mialam w ustach tysiac bluzgów i wielkie pragnienie wypowiedzenia ich wypisania podzielenia się i uzyskania po głowie głasku. Dziś jako że powróciłam zaskakująco wcześnie bo tylko o 18, a nie jak wczoraj o 20.30, jestem mniej nienawistnie nastawiona do otoczenia. &lt;br /&gt;Dzisiaj, panie tego, było żenująco, bo zajęcia z patopsycho-psychopato (niewiem) miały temat 'zaburzenia seksualne'....kazde zdanie dupowłazów zaczynające sie od 'ja' wywoływało u mnie drżenie gdyż absolutnie, absolutnie nie chce słyszeć żadnych zwierzeń o detalach, problemach czy też upodobaniach bzykankowych z ust tych dziewek bo i do tego są zdolne aby tylko wymarzony plusik za aktywność upstrzył liste obecnosci przy ich nazwisku. Dodajmy do tego chłopaczka który ukrywa swe bycie homo, dziewczynke którą posiadł cały najbrudniejszy akademik, inną dziewczynke o dobrej twarzy babuleńki i ich wszystkie możliwe wypowiedzi na temat seksu, a powstanie nam obraz zajęć które dziś przeżyłam. Nie to żeby temat był zły. I właśnie w tym sęk tkwi mili państwo. Na tych a także na wsyzstkich prawie innych zajęciach, nie odzywam  się ja słowem, chyba że trzeba powiedzieć 'jestem' przy liście obecnosci by moc swobodnie zapaść w letarg, w najpierwszej wagi komę. Uważana jestem za niemowe albo głąba przez 9 na 10 współkolegów studentów. Wiekszość prac pisemnych ledwo uskrobie na trzy, a polskim jako takim pisaym poslugiwać sie chyba potrafie. Rozważania nad byciem półgłówem dopadają mnie nadwyraz często, bo kurde, mowić tez potrafie i lubie, tylko nie do każdego. No i tu me wewnętrzne pytanie, próbować, czy nadal pozostać niemową która ma Jedną Koleżankę i do niej każdej minuty kieruje sto tysięcy słów i chichotów bo Koleżanka jest z podobnej planety co ja i mężul? Zaraz pewnie znów pojawi sie zarzut wywyższania, ale no na boga, na jezuska, czy skoro nie chce mi sie mówić do wiekszosci ludzi to zle, czy to tylko oszczednie?:&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze wczoraj brzmiało to wszystko zgrabniej gdy wracałam o 20 przez przeponure miasto bedace jedną wielką kałużą. Bardziej nienawistnie. Wczoraj jeszcze było mi smutno ze w gimnazjum byłam jedną wielką rezolutnością a teraz mam wiele w dupie, dziś już mi nie smutno. Dziś za to dowiadywałam się o erasmusa na mojej uczelni, na ktorego nei chcą jezdzic lizodupczynie, bo przecież za granicą nie mogłyby być tak pilne, gdyż jest to siedlisko zła i degrengolada, więc takie obiboczki jak ja i Jedyna Koleżanka sie nadadzą. No ale póki co sza;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img709.imageshack.us/i/img1329z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img709.imageshack.us/img709/1493/img1329z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczorajsze śniadanie, pancakes z jabłkami i cynamonem, bo wielkie pragnienie czegoś słodkiego i smażonego napadło mą duszę. Polane zostały czekoladowym sosem i zmieniły nas w dwa toczące się otyłasy. Hello obesity!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2306824284914281416?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2306824284914281416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/jeszcze-wczoraj-wracajac-z-uczelni.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2306824284914281416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2306824284914281416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/jeszcze-wczoraj-wracajac-z-uczelni.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-2828150042253861354</id><published>2010-02-22T19:43:00.004+01:00</published><updated>2010-02-22T21:38:07.687+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie odzywam sie do nikogo, a w zasadzie do jednej najważniejszej osoby więc tu też sie nie odezwe. Tylko konieczne minimum.&lt;br /&gt;Półmet w tak zwaną PYTE. Kiecka ze szmateksu plus buty ze szmateksu plus rajstopy które umarły bo wiekszość czasu przekicałam na bosaka. Fajność, tylko kolana bolały niemożebnie. Mina natchniona nie wiem skąd, ale gdy sie zmruży oczy, wyglądam jak człowiek.&lt;br /&gt;Czekolada walentynkowa z żurawiną.&lt;br /&gt;Dwa obiady profesorskie, gdzie profesor, profesorowa i profesorzątka oraz ich dziadkowie i wujostwo spożyli wiele dobroci i wypili wiele wina.&lt;br /&gt;Płyta taniość i ksiunżyna bo staram sie powrócić do bycia czytającą.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img94.imageshack.us/i/p1030672n.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img94.imageshack.us/img94/3373/p1030672n.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img683.imageshack.us/i/img1309f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img683.imageshack.us/img683/6778/img1309f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img168.imageshack.us/i/img1312.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img168.imageshack.us/img168/2153/img1312.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img168.imageshack.us/i/img1314q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img168.imageshack.us/img168/2227/img1314q.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img717.imageshack.us/i/img1323k.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img717.imageshack.us/img717/2971/img1323k.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img24.imageshack.us/i/img1325z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img24.imageshack.us/img24/8602/img1325z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img121.imageshack.us/i/img1328iu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img121.imageshack.us/img121/8379/img1328iu.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A jutro musze wstać o szóstej rano :( &lt; potwornie płacze i tarza sie po ziemi bijąc pięściami o dywan &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to wcale kurde nie prawda że "juz nie prowadze bloga"! Tydzien to nie tak dużo, zwlaszcza jesli to pierwszy tydzień nowego semestru i człowiek do zrzygu nienawidzi swojego otoczenia a miasto sie topi i psie gówna niczym te przebiśniegi błyszczą dumne że już prawie wiosna. Nie dziwcie sie mili moi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit: pogodzilimy się. klask klask klask;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-2828150042253861354?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/2828150042253861354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/nie-odzywam-sie-do-nikogo-w-zasadzie-do.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2828150042253861354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/2828150042253861354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/nie-odzywam-sie-do-nikogo-w-zasadzie-do.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-45814213115941608</id><published>2010-02-13T23:05:00.002+01:00</published><updated>2010-02-13T23:33:51.667+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dom = żarcie. Również dla ptaszorów, niektóre jednak wolą wgapiać sie w pełzającego po podłodze fotografa w piżamie.&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img692.imageshack.us/i/img1272td.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img692.imageshack.us/img692/8974/img1272td.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;domowy maminy pąk&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img11.imageshack.us/i/img1285f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img11.imageshack.us/img11/6308/img1285f.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;domowa kasina focaccia&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img713.imageshack.us/i/img1282l.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img713.imageshack.us/img713/2469/img1282l.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img688.imageshack.us/i/img1293r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img688.imageshack.us/img688/6038/img1293r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;domowa dzisiejsza tatowa zupa, ktora awansowała do miana ulubionej - łosoś, dorsz, ziemnioki, imbir, bulion, śmietanka, koperek i CYTRYNA, umarłam po milionokroć z rozkoszyyyy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wstawiłam na fejsa swoje zdjęcie z twarogiem i wszyscy ludzie których nie chcę zachowują się jakby byli na naszej klasie pisząc 'oh  nic  sie  nie  zmieniłaś, nadal nosisz takie same czerwone okulary i chodzisz nago a Twoim tłem jest urocza w swym byciu towarzyszem dzieciństwa kanapa przykryta zielonkawym kocem'. Fejs schodzi na psy. Kiedys sie robilo quizy i człowiek wiedzial kim jest z przyjaciół, teraz wsyzscy go biją swoim farmville i wypisują takie pożal sie boże DYRDYMAŁY;/ Niech nikt nie bierze tego do siebie, to raczej nielubienie konkretnych jednostek niż konkretnych reakcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że rodzicki chodzą wcześnie spać, to 'kasia bój sie boga (znów bóg, eh), patrz ktora godzina!'. Ale nie przeszkodzi mi to przeczytać calego półtorarrocznego archiwum pewnego interesującego bloga niejakiej kaj (pozdrawiam, śle kiwanie dłonią!), tak jak nie przeszkodziło zrobić zdjęcia kurzu i cienia szklanicy z wodą która towarzyszyć mi musi co noc, bo co jeżeli obudze sie i będzie sucho i zapragne a nocą spacery po domu niewskazane bo czarne czeluście czyhają?? &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img171.imageshack.us/i/img1306d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img171.imageshack.us/img171/3421/img1306d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img22.imageshack.us/i/img1301z.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img22.imageshack.us/img22/4462/img1301z.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img42.imageshack.us/i/img1305v.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img42.imageshack.us/img42/8416/img1305v.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img63.imageshack.us/i/img1308e.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img63.imageshack.us/img63/5001/img1308e.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;roleta w białe pingwiny i mój rozczochrany cień (lepszy taki niż żaden, od razu przypomniał mi się BOWIEM odcinek kubusia puchatka w którym prosiaczek zgubił swój cień :&lt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro wcale nie walentyny, tylko papowa impreza profesorska. Sobą sie nie mam co chwalić, więc powiem szczerze, mam MĄDREGO pape, ktory wcale nie ma brody i wąsów i nie wyglada na dziesięć lat starzej niż ma, jak to mają w zwyczaju profesorowie. Będą krewety i zupeczka cukiniowa i tiramisu które sprawi że zamienie sie w tłustą niemrawą świnie. Wieczorem zapisyy internetowe na cwiczenia, które znowu strawią całe moje nerwy bo serwer umrze i będe przeklinać, a neurozis skonstruowała plan idealny i jak sie nie powiedzie to umrze też. &lt;br /&gt;Słodkich snów, oby moje nie były tak dziwnie dziewczyńskie (sekrecik) jak ostatniej nocy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-45814213115941608?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/45814213115941608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dom-zarcie.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/45814213115941608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/45814213115941608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dom-zarcie.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-7705341365076326944</id><published>2010-02-09T21:03:00.003+01:00</published><updated>2010-02-09T21:34:32.314+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś jestem prawdziwie wzorowa. Najprawdziwiej. Bowiem:&lt;br /&gt;- zrobilam dwa prania - tzn pralka zrobiła, ale liczy sie:&gt; samo sie nie dobrało kolorami, nie zaladowało, nie wyszło i nie powiesiło&lt;br /&gt;- doporządkowałam cały dom, segregując przeróżne nie-do-wyrzucenia rzeczy, chowając pochówku-godne, czyszcząc ajaksem bejking sołda powierzchnie gładkie i tym podobne czynności&lt;br /&gt;- wykończyłam parapety:D co może brzmieć dziwnie, ale polegało na doprasowaniu żelazkiem boczków z okleiny, oraz srogich przekleństw bo boczki nie cchciały zostać na miejscu;/ po czym oskrobaniu ich z nadmiaru centymetrów, bo boczki węższe niż paski, które miałam naprasować. rozumieta?&lt;br /&gt;- zrobiłam najszaleńszy DIY mojego zycia, a mianowicie trzymak/stojak/leżak na biżu, piersionki i kolczyki głównie, wykonany on został z pudełka po toffifi, wielu koralików i materiału w kropki pochodzącego sprzed stu lat i to nie żart. rozpiera mnie duma małego majsterkowicza. &lt;br /&gt;- wyprasowałam trzy poszewki na poduszki, co zmęczyło mnie tak okrutnie, że nie zdołałam już zgodnie z moimi planami wyprasować koszul mężowskich obdarzając je przy tym pocałunkami w rejonach kołnierzyka, o nie! &lt;br /&gt;- z tego zmęczenia wynikło  więc podgrzanie w mikrofali resztki wczorajszego PRZECUDNEGO obiadu w postaci Cottage Pie, link &lt;a href="http://coochnia.blogspot.com/2009/03/chrupiacy-i-bablujacy.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;, zdjecia nima bo jest to obiad brzydki, acz przeprzeprzepyszny [gęsty gulasz na czerwonym winie, z cebulą, marchewką, u nas także groszkiem i pieczarkami przykryty grubą pierzyną z puree ziemniaczanego i zapieczony w piekarniku....niebo......]&lt;br /&gt;- a resztki sił zostały zużyte na upeiczenie ciasta ze śliwkami i cynamonem, które wygląda jak słońce, ciasta ktorego przepis oryginalny znacznie różni sie od tego co powstało, bo dopiero w połowie mieszania składników zobacyzłam że nie mam 10 łyżek mąki, tylko 7, trzech jajek, tylko dwa, i masła, oraz, że nnie mam w zasięgu ręki żadnej czystej łyżeczki, więc proszek do pieczenia sypnęłam na oko. Przepis oryginalny &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/09/Proste-i-szybkie-ciasto-z-owocami.html"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto i sypialnia poczyniona w ten weekend i dziś i wczoraj:&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img690.imageshack.us/i/img1254d.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img690.imageshack.us/img690/3874/img1254d.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przewygodne łoże... zbabrane nieco, bo strasznie ciężko wogóle z niego wyleźć w ciągu dnia! &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img96.imageshack.us/i/img1263p.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img96.imageshack.us/img96/1068/img1263p.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Komódka która w pocie czoła małżonek skręcał, ja zasłużyłam się przy szufladach!;) Na niej stragan biżuteryjny, oraz dwa misie, ale nie poczuwam się do bycia dzidzią piernik, ten z lewej to miś którym bawił się mój tata jakieś 40 lat temu [rozczulenie miliooon] a ten z prawej to miś którego przywiózł mi tata z Londynu jakieś....10 lat temu;)&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img11.imageshack.us/i/img1260pe.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img11.imageshack.us/img11/4953/img1260pe.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moje szalone di aj łaj. Zdjecie jak wszystkie w internecie, nie oddaje jego uroku;&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img690.imageshack.us/i/img1262lm.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img690.imageshack.us/img690/7449/img1262lm.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Balon na tablicy to pozostałość jeszcze z sylwestra:P &lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img96.imageshack.us/i/img1266r.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img96.imageshack.us/img96/6285/img1266r.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wełnisty różowy kwiot na lampie która świeci w co drugim polskim domu, zwłaszcza tam gdzie żyją niezamożne studenciaki.&lt;br /&gt;No i moje ciasto: śliwki utonęły...&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img407.imageshack.us/i/img1269c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img407.imageshack.us/img407/6479/img1269c.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i prosze, no i bardzo prosze. W komentarzach chętnie przyjme sugestie co moge robić jutro sama w brzydką zimową pogode...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8242593530698508605-7705341365076326944?l=bezukowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bezukowa.blogspot.com/feeds/7705341365076326944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dzis-jestem-prawdziwie-wzorowa.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7705341365076326944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8242593530698508605/posts/default/7705341365076326944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bezukowa.blogspot.com/2010/02/dzis-jestem-prawdziwie-wzorowa.html' title=''/><author><name>bzu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00566123859783292977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/__E4q769PSCg/SpGTWt6xDGI/AAAAAAAAB3s/AkhzPI1XtAQ/S220/IMG_0742.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8242593530698508605.post-289321003411745280</id><published>2010-02-07T23:08:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T23:46:29.447+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Szort fotostory z niedzieli. &lt;br /&gt;Gdyż w sobote zdjęć nie popełniłam, w sobote popełniłam spotkanie z macierzą, przejęcie odeń gulaszu &lt;ślini 
